środa, 19 lipca 2017

Wielkimi krokami zbliża się premiera doskonałej powieści kryminalno-sensacyjnej


Już niedługo, a dokładnie 4 września br., na księgarskich półkach pojawi się najnowsza powieść kryminalno-sensacyjna autorstwa Very Eikon - polskiej pisarki, praktykującej self-publishing.

"Między prawami. Przedpiekle", bo o tej pozycji mowa, stanowi wyczekiwaną kontynuację serii "Między prawami". Opowiada historię, w której POLICJA, MAFIA i POLITYKA spotykają się na jednej drodze.

NA PIERWSZYCH STRONACH POWIEŚCI ZOSTAJE POPEŁNIONE MORDERSTWO. GINIE PROSTYTUTKA. SPRAWCY – POSEŁ I POLICJANT. Z TEGO WYNIKNĄĆ MOŻE TYLKO JEDNO – EMOCJONUJĄCA HISTORIA PEŁNA TAJEMNIC I SZOKUJĄCYCH ZWROTÓW AKCJI. KOMISARZ ALAN BERG (PS. PROCA) NIEUGIĘCIE TROPI PRZESTĘPCÓW, W KONSEKWENCJI CZEGO WYSTAWIA SIĘ NA OGROMNE NIEBEZPIECZEŃSTWO. BOWIEM PEWNE TAJEMNICE POWINNY POZOSTAĆ NIEWYJAŚNIONE…

Fanów - i nie tylko - prozy Very Eikon na pewno ucieszy wieść o tym, że od 10 lipca "Między prawami. Przedpiekle" dostępne jest w przedsprzedaży. Ale to nie wszystko! Dodatkowo w tymże okresie książkę można nabyć z 20% rabatem. Zainteresowani? Odsyłam Was zatem na stronę internetową:


Kilka słów o autorce:
VERA EIKON (Katarzyna Woźniak) - polska autorka urodzona w 1989 roku w Łodzi. Swoją przygodę z pisaniem zaczynała od najmłodszych lat, a jej debiutancka powieść ukazała się w 2011 roku, wydana w formie elektronicznej przez oficynę RW2010. Po raz pierwszy jej książka („Hydra pamiątek” 2015r.) trafiła do druku nakładem wyd. Sumptibus. Rok później „narodziła się” Vera Eikon - autorka powieści kryminalno-sensacyjnych, która zrezygnowała ze współpracy z tradycyjnymi wydawnictwami na rzecz praktykowania self-publishingu. 


źródło: mat. prasowe  

środa, 12 lipca 2017

Katherine Webb powraca w wielkim stylu!

Już 19 lipca na księgarskich półkach zagości kolejna książka Katherine Webb - „Angielka”. Katherine Webb to prawdziwa mistrzyni powieści obyczajowej, spod pióra której wychodzą porywające historie o wrażliwych i mądrych kobietach. "Dziedzictwo", czyli jej debiut sprzed siedmiu lat, sprawił, że polskie czytelniczki pokochały styl Katherine. Zarówno „Dziedzictwo”, jak i kolejną powieść - „Echa pamięci” - przepełniała atmosfera tajemnicy. Taka też jest najnowsza powieść „Angielka”.

Rok 1958. Joan Seabrook, świeżo upieczona archeolożka, spełnia marzenie swojego życia o wizycie w Arabii i przybywa z Anglii do starożytnego miasta Maskat. Próbując zapomnieć o osobistej tragedii, planuje zbadać pustynny fort Jabrin i odnaleźć ukryte w nim skarby.

Lecz Oman to kraj zagubiony w czasie – surowy, pełen tajemnic i pogrążony w krwawym konflikcie. Podróż do Jabrin może okazać się niemożliwa. Rozczarowanie Joan pogłębiają opowieści pionierki i odkrywczyni Maude Vickery, której dokonania rozpaliły fantazje i ambicje młodej archeolożki.

Spotkanie z niezwykłą samotniczką Maude wywraca życie Joan do góry nogami. Przyjaźń kobiet zacieśnia się, a Joan daje się wciągnąć w wir przygód. Gdy zaczyna zastanawiać się nad swoimi wyborami i motywami Maude, jest już za późno. Joan zdaje sobie sprawę, że stała się pionkiem w podstępnej grze. Teraz musi znaleźć sposób na zatrzymanie lawiny wydarzeń, którą sama wywołała.

Czy dziewczyna, która opuściła Anglię dla tego pięknego, lecz niebezpiecznego miejsca, zdoła wrócić do domu? Koniecznie sięgnijcie po najnowszą powieść Katherine Webb i sprawdźcie, jak potoczą się losy Joan.

źródło: mat. prasowe

piątek, 7 lipca 2017

Czym okaże się spotkanie po latach dawnych przyjaciółek?

Znajoma twarz, niewidziana od dawna. Ten sam śmiech, choć głos już trochę inny. I te wspólne wspomnienia. Dla dwóch przyjaciółek z dzieciństwa, Doroty i Nataszy, spotkanie po latach okaże się trudnym sprawdzianem. Czy przyjaźń pozostanie przyjaźnią, a wspólne tajemnice – pozostaną tajemnicami? Premiera najnowszej powieści Katarzyny Misiołek, „Nie podchodź bliżej”, już 12 lipca.

Kiedyś były niemal jak siostry. Dorota wychowywana przez rozchwianą emocjonalnie, samotną matkę i Natasza – córka alkoholika, pochodząca z domu naznaczonego przemocą. Dziś Dorota ma poukładane życie. Związana z przystojnym prawnikiem, mieszka w eleganckiej willi nad brzegiem morza i jest szczęśliwa. Jej nastoletnia córka znalazła w jej partnerze ojca, a ona sama w końcu uwiła bezpieczne rodzinne gniazdo. Natasza na wiele lat zniknęła z jej życia. Jednak pewnego dnia, zupełnie niespodziewanie, wraca do rodzinnego miasteczka. Pierwsze emocje, radości i wzruszenia, będą jednak musiały ustąpić miejsca rosnącej podejrzliwości.

„Nie podchodź bliżej” to przejmująca opowieść o intymnej przyjaźni, w której zaczyna brakować zaufania. Katarzyna Misiołek z wnikliwością i empatią szuka potwierdzenia, czy naprawdę czas leczy rany. Dla Doroty i Nataszy dramatyczne wydarzenia ze wspólnej młodości mogą się bowiem okazać traumą zapomnianą, lecz nie zaleczoną, bo przeszłość zawsze ma swoje konsekwencje w teraźniejszości.

Niezwykłość pisarstwa Katarzyny Misiołek, doceniana przez polskich czytelników, spotyka się z uznaniem również poza granicami kraju. W bieżącym roku prawa do jej wcześniejszej powieści „Ostatni dzień roku” zakupili wydawcy m.in. ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Wielkiej Brytanii i Nowej Zelandii. Potwierdza to unikalną psychologiczną głębię twórczości Katarzyny Misiołek, która podbija serca ludzi niezależnie od szerokości geograficznej.


Kilka słów o autorce:
Katarzyna Misiołek – krakowianka i filolog polski z wykształcenia. Przez kilka lat mieszkała w Rzymie. Po powrocie do kraju rozpoczęła współpracę z wydawnictwami prasowymi, wcześniej bywała tłumaczką, radiową pogodynką i hostessą. Interesuje się turystyką, psychologią, medycyną niekonwencjonalną i tarotem. W wydawnictwie MUZA dotychczas ukazały się jej cztery powieści: „Niekochana” (2014), „Ostatni dzień roku” (2015), „Dziewczyna, która przepadła” (2016), „Ironia losu” (2017).
 
źródło: mat. prasowe

poniedziałek, 3 lipca 2017

W lipcu premiera kolejnej powieści spod znaku Assassin’s Creed


Już 5 lipca do księgarń trafi drugi tom trylogii Matthew J. Kirby’ego „Ostatni potomkowie” ze znanej i lubianej serii Assasin’s Creed. W poprzedniej części czytelnicy mogli poznać Owena, który niespodziewanie trafił w sam środek rozgrywki między asasynami a templariuszami.

Tom drugi zatytułowany „Grobowiec chana” przynosi nowe i niezwykłe przygody Owena oraz jego przyjaciół, którzy dokonali rzeczy niecodziennej, ale ostatecznie ponieśli porażkę. Kiedy odkryli, gdzie znajduje się pierwszy fragment starożytnego artefaktu – legendarnego Trójzębu Edenu – wydawało się, że mają go w garści. Poszukiwali go również członkowie Bractwa Asasynów i Zakonu Templariuszy, okazało się jednak, że ich wszystkich ubiegł jeszcze ktoś inny. Nić porozumienia między nastolatkami zaczęła się rwać. Owen wraz z przyjacielem Javierem wzięli stronę asasynów, pozostali zaś sprzymierzyli się z templariuszami. Lecz koniec to dopiero początek! Do odszukania wciąż pozostały dwa fragmenty artefaktu i obie grupy zrobią teraz wszystko, by nie powtórzyć swoich błędów. Podobno wnuk Czyngis-chana, Möngke-chan, został pochowany z jednym z fragmentów Trójzębu Edenu. Lecz jego grobowca jak dotąd nie odnaleziono…


Książka dostępna jest w przedsprzedaży:


źródło: mat. prasowe 

piątek, 23 czerwca 2017

RECENZJA: Marta Matyszczak, Tajemnicza śmierć Marianny Biel (Wyd. Dolnośląskie, 2017)

Już dawno tak się nie uśmiałam podczas lektury kryminału. A wszystko za sprawą Marty Matyszczak i jej debiutu literackiego. "Tajemnicza śmierć Marianny Biel", bo o tej pozycji mowa, to komedia kryminalna, w której głównymi bohaterami są dwie nietuzinkowe postaci. Pierwszą z nich jest Szymon Solański, zwolniony ze służby policjant, a drugą Gucio - pies ze schroniska, który znajduje dom właśnie u Solańskiego.

Były policjant po zawirowaniach w swoim życiu, wprowadza się do jednego z chorzowskich familoków. Zamierza również prowadzić prywatną agencję detektywistyczną. Niestety cierpi na chroniczny brak klientów. Zrządzenie losu sprawia, że pod jego nosem, a dokładnie w kamienicy, w której mieszka, zostają znalezione zwłoki sąsiadki. Solański od razu postanawia zająć się tą sprawą. Pomaga mu w tym oczywiście bystry pies-tropiciel - Gucio. Nietuzinkowy duet detektywów prowadzi nieformalne śledztwo. Były policjant przeczuwa, że jego sąsiadka wcale nie uległa nieszczęśliwemu wypadkowi. Wprost przeciwnie. Solański jest prawie pewien, że Marianna Biel została zamordowana.

Tak w skrócie rozpoczyna się historia "Tajemniczej śmierci Marianny Biel". Od pierwszych stron czytelnik zostaje nie tylko pokaźnie zaintrygowany fabułą, ale również notorycznie rozśmieszany. Narracji towarzyszy dygresyjny i żartobliwy ton, doskonale współgrający z wyrazistymi portretami bohaterów. Co więcej, główni bohaterowie - Solański i Gucio - są na tyle niebanalni, że świetnie wpisują się w konwencję komedii kryminalnej. Z kolei przeplatający się komizm, tragizm i sensacja tworzą frapującą, życiową i zabawną całość. Autorka z humorem prowadzi czytelnika nie tylko przez meandry osiedlowej zbrodni, ale również przez chorzowską rzeczywistość. Nie szczędzi więc interesujących spostrzeżeń socjologiczno-kulturalnych. W pewnej chwili mamy wrażenie, że zaczynamy przesiąkać chorzowską specyfiką, a gwara nie jest już tak bardzo niezrozumiała.

Cóż mogę więcej rzec, "Tajemnicza śmierć Marianny Biel" to bez wątpienia świetna i zabawna komedia kryminalna. Autorka zręcznie połączyła humor, dreszczyk emocji i doskonałe portrety bohaterów. W rezultacie nakreśliła doskonałą pozycję, która idealnie wpisała się w lukę, jaką niewątpliwie stanowią komedie kryminalne. Warto więc sięgnąć po tak dobrą lekturę, która uraczy Was nie tylko intrygującą opowieścią, ale również rozśmieszy do łez. Przekonajcie się sami!


Za egzemplarz recenzencki serdecznie dziękuję 
Wydawnictwu Dolnośląskiemu 

wtorek, 20 czerwca 2017

Premiera książki Sary Bernard zbliża się wielkimi krokami!


Te wakacje przyniosą wspaniałą powieść, która na długo zapada w pamięć. „Pięknych złamanych serc” Sary Barnard szukajcie w księgarniach od 5 lipca. 

O tej książce można było usłyszeć między innymi dzięki klubowi czytelniczemu Zoe Sugg, czyli Zoelli. Sara Barnard odniosła prawdziwy sukces w Wielkiej Brytanii, a wszystko za sprawą jej debiutanckiej powieści o prawdziwej i głębokiej przyjaźni między nastolatkami, naznaczonej bólem i mogącej przetrwać największe zawieruchy. 

„Caddie ma tak wiele ze mnie; jest lustrem wielu moich codziennych reakcji…” - Zoella

„Piękne złamane serca” to przejmująca opowieść o Caddie, Rosie i Suzanne – bohaterkach tak różnych, że właśnie to je do siebie zbliża. Suzanne wkracza w życie dwóch pozostałych dziewcząt dość niespodziewanie – i niemal od razu okazuje się, że ta piękna dziewczyna o smutnych oczach skrywa jakąś tajemnicę. Przeszłość Suzanne stopniowo wychodzi na jaw, teraźniejszość zaczyna wymykać się spod kontroli. Caddy, dotąd spokojna uczennica prywatnej szkoły, zaczyna dostrzegać, że problemy mogą być bardzo ekscytujące. Jednak budowanie przyjaźni i próby zaleczenia starych ran okazują się dużo bardziej bolesne, niż spodziewa się którakolwiek z dziewczyn.

Sara Barnard w swojej książce pragnie pokazać, że wszyscy mamy możliwość stania się światłem lub ciemnością w życiu tych, których kochamy – a w prawdziwej przyjaźni zaś zawsze występują obie te skrajności. „Piękne złamane serca” to powieść oryginalna i bardzo świeża na rynku literatury młodzieżowej. Dotyka ważnych i trudnych tematów w niezwykły sposób – każdy czytelnik znajdzie w bohaterkach odrobinę siebie. A jak mówi autorka: „W samym sercu tej książki tkwi przyjaźń. Jest to opowieść miłosna bez romansu, ponieważ głębokiego uczucia między nastoletnimi dziewczętami nie da się z niczym porównać”.

źródło: mat. prasowe