sobota, 21 lipca 2012

RECENZJA: Antonina Kozłowska, Trzy połówki jabłka (2010)

Nigdy wcześniej nie spotkałam się z pisarstwem Antoniny Kozłowskiej, więc dopiero Trzy połówki jabłka stały się dla mnie okazją do poznania stylu tejże autorki. Jestem pod jego ogromnym wrażeniem. U pisarki nie tylko czuć lekkość pióra, ale także dosadność porównań, wychwytywanie momentów oraz trafne przemyślenia. Ponadto mimo przeważających krótkich zdań, czytelnik doświadcza sensualnych opisów sytuacji, jak i emocji. Podsumowałam zatem tenże styl jako zwięzły i dosadny, a zarazem wyrażający głębię stanów uczuciowych. Wszystko to wpływa na doskonały odbiór utworu i przyjemność czytania.

Lektura Trzech połówek jabłka od pierwszych stron była dla mnie samą przyjemnością! Czytałam ją strona po stronie mając ochotę na więcej... i więcej. Ciekawość nie opuszczała mnie, aż do ostatniej strony. Wszystko oczywiście za sprawą dobrze skonstruowanej akcji. Otóż w książce mamy do czynienia z akcją rozgrywającą się na dwóch płaszczyznach czasowych - w latach 90. oraz na początku 2000 roku. Na pierwszej płaszczyźnie poznajemy główną bohaterkę - Teresę - w okresie licealnym i studenckim. Zagłębiamy się w jej życie, problemy, romanse. Druga płaszczyzna dostarcza nam informacji o Teresie obecnie, czyli w wieku trzydziestukilku lat. Aktualne życie głównej bohaterki bardzo silnie uwarunkowała przeszłość, dlatego też prowadzenie akcji na obu płaszczyznach czasowych jest w tym wypadku trafnym zabiegiem. W konsekwencji czytamy na przemiennie raz rozdział zatytułowany Dawniej, a raz Teraz. Lawirujemy między przeszłością a teraźniejszością, układając w głowie dwa toki rozwijającej się akcji.

Jeśli idzie o fabułę, to mamy tutaj do czynienia z intrygującą powieścią o miłości i trudnych życiowych wyborach. Główną bohaterką - jak już wcześniej wspominałam - jest Teresa. Teresa ma dobrze zarabiającego męża, dwójkę dzieci i satysfakcjonującą pracę. Jednakże cały czas myśli, czy u boku Marcina nie byłaby szczęśliwsza i jak w ogóle wyglądałoby życie z nim. Marcin jest jej miłością z przeszłości. Nigdy nie byli oficjalnie parą, gdyż oboje mieli innych partnerów. Teresa również tak naprawdę nigdy dobrze nie poznała Marcina i zawsze przybiera przed nim maskę innej osoby. Nie byli ze sobą także szczerzy, jeśli idzie o łączące ich uczucie. W konsekwencji Teresa wybrała ostatecznie Krzyśka - jej obecnego męża, a z Marcinem straciła kontakt. Kontakt ten został jednak przypadkowo odnowiony podczas nieoczekiwanego spotkania w tramwaju. Od tego momentu przeszłość powraca, a z nim dawne uczucie. Czy w zaistniałej sytuacji Teresa porzuci dotychczasowe życie i da się ponieść namiętności? Mogę powiedzieć tylko tyle, że czytelnika czeka naprawdę ciekawa i wciągająca historia. 

Moim zdaniem Trzy połówki jabłka to idealna książka na wolne popołudnia czy wieczory. Można się przy niej nie tylko zrelaksować, lecz także oddać przemyśleniom o własnych życiu. Ponadto klarowność powieści sprzyja łatwości czytania. Gorąco polecam!      

7 komentarzy:

  1. Też przeczytałam tę książkę i bardzo mi się podobała :) Jak napisałaś - idealna na wolne popołudnia. Szczególnie odprężająca po popularno-naukowych tekstach ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzieś już widziałam tą książkę i zastanawiałam się, czy zabrać ją ze sobą. Po Twojej recenzji tak zrobię. ;)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czy to książka dla mnie, ale już wiem komu mogę ją polecić czy kupić na prezent. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Po Twojej recenzji czuję, że mogłabym z tą książką miło spędzić czas :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Widzę, że dołączyłaś do grona wielbicieli tej pisarki. Mnie też się ta powieść podobała

    OdpowiedzUsuń
  6. planuję najpierw przeczytać inną książkę tej autorki- Kukułkę i jeśli mi się spodoba, to na pewno sięgnę po kolejne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. @Antyśka: Cieszę się, że moja recenzja zachęciła Cię do sięgnięcia po tę książkę. Naprawdę warto! :)

    @Magda: Po przeczytaniu 'Trzech połówek jabłka' mój apetyt na prozę Kozłowskiej jeszcze bardziej wzrósł i również mam ochotę przeczytać 'Kukułkę' :)

    OdpowiedzUsuń