piątek, 20 lipca 2012

RECENZJA: Mitch Winehouse, Amy, moja córka (2012) [Amy, My Daughter]

Właśnie na rynku pojawiła się książka Mitchela Winehouse'a opublikowana przez wydawnictwo Sine Qua Non i zatytułowana Amy, moja córka. W tejże książce ojciec Amy Winehouse opowiada wzruszającą historię o rodzinie, sławie, talencie i tragedii sławnej artystki. Książka pozwala na lepsze poznanie dziewczyny z grubymi czarnymi kreskami przy oczach, które niewątpliwie były jej znakiem rozpoznawczym, zaraz po muzyce.

Mitch szczegółowo opisuje w książce dzieciństwo Amy, jej ciągłe zmiany w czasie kiedy uczęszczała do szkoły, wzrost sławy wraz z wydaniem jej pierwszego albumu pt. Frank. Ojciec Amy nie zapomniał także wspomnieć o jej mężu Blake'u Fielder-Civilu, a także o tym jak jego córka stała się narkomanką. Niestety rozczarowuje fakt, iż autor postanowił bardziej skupić sie na historii nałogu artystki niż jej muzycznej biografii.

Styl jakim książka została napisana nie do końca może wszystkim się spodobać, ale w większości będą czytać ją fani Amy, którzy wiedzą jaka była i co kochała. Poza opowieściami o trudnej walce z nałogiem są także miłe momenty, które podczas czytania wywołają uśmiech na twarzy czytelnika i sprawią, że własnie taki radosny obraz Amy zostanie zapamiętany.

Czytając opowieść Mitcha Winehouse'a można odnieść wrażenie, że koniec książki przychodzi zbyt szybko i choć wiesz jak skończy się ta opowieść, to mimo wszystko jest to boleśnie dotkliwe doświadczenie dla odbiorcy. Przez większość książki zapominasz o rzeczywistości i kibicujesz Amy w przezwyciężaniu złych demonów, które posunęły ją do nałogu narkotykowego. Niestety ona przegrywa, a czytelnik przeżywa tę stratę w ciszy razem z książką w ręku, jakby nadal nie mógł uwierzyć w to, co stało się faktem, niemal dokładnie rok temu (Amy Winehouse zmarła 23 lipca 2011).

Podsumowując, Amy, moja córka jest książką napisaną przystępnym językiem, którą czyta się naprawdę szybko. Nie mam najmniejszych wątpliwości, że każdy fan artystki powinien ją przeczytać. Polecam ją także wszystkim, którzy są uzależnieni lub znają kogoś w pobliżu kto boryka się z tym problemem. To także znakomita lektura dla wszystkich, którzy lubią biografie gwiazd lub po prostu dla tych, którzy lubią opowiadania o rodzinie zawsze trzymającej się razem. Książka ta jest piękną i wzruszającą opowiescią, w której niestety zabrakło happy endu.

5 komentarzy:

  1. Nigdy nie byłam fanką Amy, lecz bardzo chętnie i z przyjemnością przeczytałabym tą ksiązkę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Amy była świetną piosenkarką, tak więc muszę przeczytać tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Spełniam jedynie punkt o tych, 'którzy lubią biografie gwiazd', bo generalnie do wielkich fanów Amy nie należałam. Uwielbiam jej głos, aczkolwiek niespecjalnie odpowiada mi ta muzyka. Niemniej, biografia tak ciekawej osobowości, historia, która skończyła się zbyt szybko, naprawdę mogłaby mnie zainteresować...

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka niewątpliwie może być ciekawa, ale nie jestem fanką piosenkarki i chyba sobie daruję ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie wiem na ile te ksiazke pisano z potrzeby serca,a na ile hmm...dla pieniedzy? Nie dziwi mnie,ze skupiono sie niej bardziej na nalogu-w koncu autorem jest jej ojciec,dla ktorego to jednak kwestia wazniejsza niz muzyka,zwlaszcza ze dyskografia Amy jest-mimo wszystko-uboga. Bez watpienia siegne po te ksiazke.

    OdpowiedzUsuń