poniedziałek, 3 września 2012

RECENZJA: M.C. Beaton, Agatha Raisin i zmordowani piechurzy [Agatha Raisin and the Walkers of Dembley, 1995]

Właśnie w sprzedaży pojawił się czwarty tom opowieści o Agacie Raisin i jej kryminalnych przygodach. M.C. Beaton po raz kolejny nie zawodzi swoich stałych czytelników i prezentuje następną przyjemną w czytaniu część opowiadającą o dalszych losach tytułowej bohaterki zamieszkującej mała angielską wieś. Przy okazji tradycyjnie wplata niewyjaśnione morderstwo, z którym, jak zwykle, zmierzy się emerytowana właścicielka firmy PR-owskiej, a aktualnie także detektyw-amator, prowadzący śledztwo na własną rękę.

Tym razem po sześciu intensywnych miesiącach w Londynie Agatha Raisin wraca na ukochaną wieś na Pogórzu Cotswold... I do uroczego sąsiada Jamesa Laceya, który - czego Agatha nie może zrozumieć - nie odwzajemnia jej uczucia. Na szczęście bohaterka ma jeszcze jedną miłość - rozwiązywanie zagadek kryminalnych. A tak się składa, że zaraz po jej powrocie na pobliskim polu znaleziono zwłoki kobiety. Zamordowana to Jessica Tartinck, organizatorka pieszych rajdów, doprowadzająca właścicieli ziemskich do szału żądaniami odbywania wycieczek przez ich działki.

W ciągu przeszło czterdziestu dni, kiedy pojawiały się dotychczasowe części Serii Kryminałów Agatha Raisin publikowanych przez wydawnictwo Edipress, każdy zainteresowany wyrobił sobie już opinię na temat tych książek. Jak to zwykle w życiu bywa znaleźli się przeciwnicy, krytykujący prostotę owych powieści, jak i formę ich wydania oraz dystrybucji. Szczerze mówiąc, przed wzięciem do ręki pierwszego tomu i przeczytaniu kilku stron także podzielałem powyższą opinię, lecz teraz lubię co dwa tygodnie powracać do Carsely i poznawać kolejne perypetie ekscentrycznej i nieszczęśliwie zakochanej Agathy Raisin. Cieszy mnie zatem fakt, że pojawiają się również pozytywne głosy - coraz więcej osób poznaje najsłynniejsze dzieło M.C. Beaton i tak jak ja lubi czytać te powieści. Kto jeszcze o nich nie słyszał lub jeszcze ich nie czytał, a lubi lekki kryminał to serdecznie polecam ową serię.

Zobacz również:

 

9 komentarzy:

  1. Ja już dawno jestem do tyłu z tą serią, ale może uda mi się dorwać kogoś, kto ją na bieżąco kupuje, bo z każdą kolejną recenzją utwierdzam się w przekonaniu, że warto się z nią zapoznać.

    OdpowiedzUsuń
  2. no cóż raczej w pierwszej kolejności muszę zacząć czytać początek - jednak na razie pasuje :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Pierwsze słyszę o takiej serii, a chyba będzie ciekawa:) dziękuję za zwrócenie uwagi :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Też tego nie znałem ale zainteresowało mnie to! Dzięki :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Przegapiłam tę serię, choć pierwszy tom szukałam usilnie w każdym kiosku. Mam jednak nadzieję, że może gdzieś w antykwariacie jeszcze załapię się na cały ten cykl, bądź ewentualnie na allegro.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja krytykuje zbyt banalne tytuły , ja sobie nie wyobrażę aby Agatha Christie napisała
    "Jane Marple i wnerwiający listonosz" czy coś
    Bohaterka niesympatyczna

    OdpowiedzUsuń
  7. Lekki kryminał? Chyba bym się odnalazła w tych książkach:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam :) Stoi na półce i czeka na swoją kolej :D

    OdpowiedzUsuń
  9. jak ktoś chce czytać to najlepiej zamówić prenumeratę, wtedy ksiazka jest po 10 zł( a nie po 13.99) i nie trzeba szukać po kioskach, szczerze to fajnie się to czyta, tak lekko ale jeśli chodzi o wątek kryminalny to kiepski jest i główna bohaterka w niczym mi panny Marple nie przypomina, wiec nie wiem kto napisał ten cytat na okladce:/ ogólnie pomysł tej serii był świetny, tylko tytułowa Raisin mojej sympatii nie zyskuje, wręcz jej nie lubię, detektywem jest kiepskim bo trzeba przyznać ze jakos przez przypadek rozwiązuje te sprawy, w ksiażkach Christie jest 100000 razy lepeij ale co tu porównywać

    OdpowiedzUsuń