czwartek, 4 października 2012

RECENZJA: Maria Nurowska, Dom na krawędzi (2012)

Po przeczytaniu Drzwi do piekła (link) czułam tak duży niedosyt, iż tylko wyczekiwałam premiery kontynuacji tejże powieści. Wspomniana powyżej lektura zaciekawiła mnie i pochłonęła na tyle, że nie mogłam przez dłuższy czas o niej zapomnieć. W tymże napięciu zaczęłam czytać pierwsze strony Domu na Krawędzi. Byłam pewna, że kontynuacja mnie nie zawiedzie i będzie równie dobra, jak pierwsza część. Niestety przeliczyłam się...

Nie mogę powiedzieć, że Dom na krawędzi jest słabą powieścią, lecz brakuje mu tego dreszczyku emocji i wartkiej akcji, jak w Drzwiach do piekła. Sądziłam, iż lektura ta również pochłonie mnie całkowicie, a nie uczyniła tego. Jeśli idzie o fabułę, to jest ona ogólnie ciekawa i owiana psychologiczną otoczką. Godne uwagi są kreacje bohaterów oraz zachodzące między nimi kontakty. Pod tym względem najciekawsze były dla mnie relacje między trójką głównych bohaterów - Martą (czyli Daria Tarnowska), Izą oraz Pawłem. Również kreacje tychże bohaterów najsilniej ukazywały aspekt psychologiczny wykorzystany przy ich tworzeniu. Ciekawy zabieg, który nadaje lekturze głębi. Innym, lecz równie ciekawym zabiegiem była zmiana narracji, jakiej mogliśmy doświadczyć w Drzwiach do piekła. Tym razem mamy do czynienia z powieścią napisaną w formie listu. Oczywiście jest to list głównej bohaterki - Marty - do swojej przyjaciółki Izy. Zastosowanie tejże formy sprawiło, iż lektura nabiera bardziej osobistego oraz subiektywnego charakteru. Wszystko to potwierdza wysoki poziom pisarstwa pani Marii Nurowskiej. Osobiście jestem pod jego wrażeniem.

A jaką fabułę odnajdziemy w Domu na krawędzi? Na pewno spotkamy się z kontynuacją losów bohaterów z pierwszej części. Poznamy także nowe postaci, zdarzenia oraz perypetie. Czy czeka nas zatem sielanka i happy end? Raczej nie, gdyż Dom na krawędzi, jak sam tytuł poniekąd wskazuje, to opowieść o dalszym przezwyciężaniu trudności życiowych i poznawaniu na nowo własnej kobiecości przez Martę Tarnowską (dawniej Darię). Nie będzie to więc prosta i łatwa droga, a w jej pensjonacie pojawią się niespodziewani goście, także Ci z przeszłości, którzy również zmagają się z własnymi problemami. Marta będzie miała jednak przy sobie dwie bliskie jej sercu osoby, dzięki którym w końcu osiągnie upragniony spokój duszy... lecz czy aby na zawsze? 

Jeśli macie ochotę poznać dalsze losy Marty Tarnowskiej, to zachęcam Was do sięgnięcia po tę pozycję. Jest tego warta, choćby ze względu na ciekawe zdarzenia i kreacje bohaterów.  
 
Zobacz także:

15 komentarzy:

  1. Nie czytałam jak dotąd żadnej książki M. Nurowskiej ale o "Domie na krawędzi" jest dosyć głośno od premiery i zastanawiałam się nad przeczytaniem.. teraz mam mieszane uczucia i wiem, że muszę zacząć od pierwszej części - "Drzwi do Piekła" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Najpierw musiałabym się zapoznać z jedynką :) Pewnie kiedyś to uczynię :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak jak Sol najpierw czeka mnie jeszcze pierwsza część :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak wspominałam poprzednim razem, mam pewne uprzedzenie do autorki choć... z każdą recenzją łamię się coraz bardziej...

    OdpowiedzUsuń
  5. Pierwsza część wciąż przede mną. Ja również sądziłam, że jej kontynuacja będzie trzymać poziom, ale tak to już czasem z drugimi częściami bywa. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  6. Książka całkowicie inna od poprzedniczki jakby w ogóle nie była kontynuacją.

    OdpowiedzUsuń
  7. Po przeczytaniu "Drzwi do piekla" z checia siegne po "Dom na krawedzi", ale nie wiem kiedy bede miala okazje ja przeczytac.. ;x

    OdpowiedzUsuń
  8. Poluję na "Drzwi do piekła", a potem zobaczymy, czy sięgnę po kontynuację.

    OdpowiedzUsuń
  9. Poluję na Drzwi do Piekła, ale teraz chyba również na Dom na krawędzi ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. nie miałam okazji czytać do tej pory poprzedniej części, więc wiadomo - pass
    może kiedyś dane mi będzie to nadrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Od dawna poluję na tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety jak do tej pory nie miałam jeszcze sposobności zapoznania się z twórczością autorki, ale zamierzam nadrobić zaległości.

    OdpowiedzUsuń
  13. Mam zamiar przeczytać obie części :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Drzwi do Piekła ksiażka bardzo dobra opowiada o nieznanym wiekszosci zyciu, zyciu za kratami wciagajaca...jednakze Dom na krawedzi mimo iz to kontynuacja powiesci jak dla mnie rewelacyjna nie da sie jej odłozyc na półkę..czyta się jednym tchem...mam nadzieje,ze zostanie napisana czesc trzecia

    OdpowiedzUsuń
  15. Chyba najsłabsza książka Nurowskiej. Jestem fanką Nurowskiej i ta jaj książka jest dla mnie jednym wielkim rozczarowaniem, jest tak jakby pisana 'na kolanie', takie - ble, ble, ble.

    OdpowiedzUsuń