poniedziałek, 15 października 2012

RECENZJA: M.C. Beaton, Agatha Raisin i krwawe źródło [Agatha Raisin and the Wellspring of Death, 1998]

M.C. Beaton, Agatha Raisin i krwawe źródło [Agatha Raisin and the Wellspring of Death, 1998]
Przy słynnym źródle w Cotswolds znalezione zostają zwłoki mężczyzny. Okazuje się, że to przewodniczący rady parafialnej z Ancombe - jedyna osoba, która nie wyraziła zgody na eksploatowanie źródeł przez lokalną Spółkę Wodną. Pech chce, że w okolicy miejsca zbrodni błąkała się też Agatha. Dodajmy do tego jej problemy z byłym narzeczonym, podłe knowania polityków i przebiegłych przedsiębiorców, a okaże się, że nasza bohaterka siedzi po uszy w niezłym bagnie.

Po przekazaniu krótkiego streszczenia tomu siódmego o przygodach Agathy Raisin, które można także znaleźć na końcu książki, warto coś o nim powiedzieć. Myślę, że już większość miało okazję usłyszeć lub przeczytać o najsłynniejszej mieszkance małej angielskiej wioski Carsely. Jeśli ktoś jednak jeszcze nie miał okazji poznać głównej bohaterki powieści M.C. Beaton spieszę z przybliżeniem jej osoby. Otóż główna bohaterka - Agatha Raisin - przechodzi na wcześniejszą emeryturę i postanawia wyprowadzić się z Londynu na wieś. Kupuje zatem dom w spokojnej i urokliwej wiosce Carsely. Agatha na początku jest zachwycona uprzejmością mieszkańców, lecz odkrywa, iż jest to tylko pozorna uprzejmość i tak naprawdę ciężko jej będzie wkupić się w łaski sąsiadów. Niestety nie udaje jej się zdobyć sympatii sąsiadów, gdyż na jaw wychodzi jej oszustwo. Jednakże pani Raisin odkrywa swoją nową pasję, którą jest prowadzenie śledztw dotyczących dziwnych morderstw dokonanych w okolicy. I tak każda kolejna książka w lekki sposób opowiada o dalszych losach Agathy Raisin oraz kolejnych tajemniczych morderstwach i spektakularnym śledztwie samej tytułowej bohaterki.

Niektórzy mówią, iż jest to zwykły romans, a autorka większą uwagę skupia na stroju Agathy aniżeli na wątku kryminalnym. Inni określają książki M.C. Beaton jako słabe kryminały, a ja myślę, że to bardzo ciekawie i kolorystycznie napisane powieści z wątkiem kryminalnym. Tak jak już wcześniej pisałem, seria kryminałów z Agathą Raisin raczej nie znajdzie wielu wielbicieli wśród czytelników najpopularniejszych ostatnio szwedzkich kryminałów, jednak jeśli ktoś szuka lekkiej lektury na jesienny wieczór to zdecydowanie mogę polecić Agathę Raisin i krwawe źródło oraz wszystkie poprzednie części z tej serii, o których pisałem wcześniej i są równie interesujące jak ta.

Zobacz również:

     

17 komentarzy:

  1. Chętnie zapoznam się z twórczością tej Pani :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Coraz bardziej rozczarowuje ta seria, niestety.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiele osób zdecydowało się na Raisin ze względu na cytat na okładce o pannie Marple, jednak Agatha nie ma nic z nią wspólnego. Watek kryminalny cieniutki i to bardzo a główna bohaterka denerwująca i do do tego zdzirowata :/

    OdpowiedzUsuń
  4. zapomniałem , że dziś kolejny tom - jak ten czas leci ! Jutro udaję się do kiosku, w którym odkładają dla mnie kolejne tomy tej serii. pozdrawia tommy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurcze, mam ochotę kupić sobie całą serię za jednym zamachem :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzeba będzie w końcu sprawdzić samemu... ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kolejna książka, która jeszcze jest przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  8. długa seria,ale niestety nie dla mnie. :) Bardzo ładne zdjęcie profilowe :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam tego typu literaturę.
    Może przez napomknięcie o pannie Marple i przez imię autorki pierwsze skojarzenie miałam z Agathą Christie. :)
    Jeśli nadarzyłaby się taka okazja, z przyjemnością sięgnęłabym po przynajmniej jedną z książek z tej serii. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  11. Myślę,że uwielbienie dla szweckich kryminałów powoli spada (choć ja lubię wszelkie), a Agatha Raisin jest coraz popularniejsza, na blogach, co zdecydowanie ją zareklamuje.

    OdpowiedzUsuń
  12. Słaby kryminał, naciągana fabuła i rozwiązanie. Nie wiem czy tylko ja widzę niezgodności w fabule? To książki dla początkujących w tym gatunku, licealistów czy gimnazjalistów, czytelnicy Christie będą zawiedzeni i to bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jedyne co w tej serii dobre, to okładki.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo miła lektura, idealna na coraz dłuższe jesienne wieczory, albo jak w moim przypadku świetna do tramwaju/autobusu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Agatka znów okazała się dzi.wką :/

    OdpowiedzUsuń
  16. Na marginesie takie pytanko: czy w anglii można sobie jezdzic po alkoholu, bo jakos w tych ksiazakach ciagle pija i wsiadaja za kolko :/

    OdpowiedzUsuń
  17. Dopuszczalna norma w Wielkiej Brytanii to 0,8%. (nie wiem czy tak samo było w czasach, kiedy te kryminały były pisane), ale obecnie jest to jeden z najwyższych dopuszczalnych progów w Europie, dla porównania, w Polsce można mieć 0,2%.

    OdpowiedzUsuń