czwartek, 11 października 2012

RECENZJA: Thomas Erikson, Złudzenie [Bländverk, 2011]

Thomas Erikson, Złudzenie [Bländverk, 2011]
W przeciągu jednego tygodnia w Sztokholmie zostaje zastrzelonych dwóch biznesmenów. Zanim z zimną krwią publicznie wykonano na nich wyrok, obaj byli szantażowani. Zabójca zdaje się nie popełniać żadnych błędów. Behawiorysta Alex King, początkowo wezwany przez policję w roli świadka, szybko wplątuje się w wydarzenia związane ze śledztwem. Wraz z komisarzem Gabrielem Hellmarkiem oraz panią inspektor Niną Mander, próbuje rozwikłać tę niezwykłą zagadkę. Wszystko wskazuje bowiem na to, że policja ma do czynienia z zupełnie nowym graczem w sztokholmskim świecie przestępczym.

Czy powyższy opis zachęcił was do przeczytania? Okładka wydała wam się intrygująca, tajemnicza i przykuła waszą uwagę? A może krótkie streszczenie fabuły w połączeniu z przykuwającą oko okładką sprawiły, że chcielibyście jak najszybciej sięgnąć po tę książkę? W moim przypadku tak właśnie było, dlatego kiedy listonosz przyniósł mi ją od razu zabrałem się do lektury i wieczorem miałem już przeczytaną znaczną jej część.

A co powiecie na to, że powyższy opis fabuły Złudzenia to nie wszystko? Otóż równocześnie dziennikarz Fredrik Hallmark, brat Gabriela, zmaga się ze zleceniem, które coraz bardziej wymyka mu się spod kontroli. Jego anonimowy zleceniodawca nie przebiera w środkach, chcąc wymusić na nim dokończenie dzieła. Sytuacja staje się bardzo napięta. Mając przed oczami coraz szybciej zbliżający się termin wywiązania się z zobowiązania, Fredrik rozpoczyna ryzykowną walkę o życie swoje i swojej rodziny.

Ostatnim thrillerem, który czytałem i jednocześnie przypadł mi do gustu byli Zapomniani Marka Billinghama. Jednakże dopiero podczas czytania Złudzenia dostałem to, czego tak naprawdę oczekuję od dobrego thrillera. Wartka akcja, wątek kryminalny, niedługie rozdziały, ciekawe dialogi i niespodziewany obrót sytuacji na każdym kroku to cechy, które każda dobra książka z tego gatunku musi posiadać. Ta bez wątpienia spełnia wszystkie te warunki. W dodatku autor, Thomas Erikson, tak jak główny bohater Alex King, jest behawiorystą, co na pewno sprzyja większej wiarygodności i bliższemu poznaniu tego interesującego zawodu. Książka ma prawie sześćset stron, ale kiedy weźmie się ją do ręki i zacznie czytać, strony są dosłownie pochłaniane do tego stopnia, że trudno oderwać się od lektury.

To debiutancka powieść Thomasa Eriksona, więc tym bardziej należą mu się słowa uznania za doskonale napisaną powieść z tajemniczymi morderstwami i dreszczykiem emocji. Człowiek, który na co dzień obserwuje zachowania ludzi, w książce przedstawił je bardzo ciekawie i obrazowo. Dla wielbicieli dobrego thrillera lub skandynawskiego kryminału, do których sam się zaliczam, Złudzenie to pozycja obowiązkowa, dlatego zdecydowanie warto w najbliższy wtorek, tj. 16 października wybrać się do księgarni i kupić tę książkę. Skandynawskie kryminały są bardzo dobrze znane, tak samo zresztą jak sami autorzy, dlatego Thomas Erikson miał tym bardziej trudne zadanie, aby jego książka nie była żadnym powieleniem ani nieudaną próbą zaistnienia na szwedzkim (i nie tylko) rynku literackim. Jemu ta sztuka się udała i jestem pewny, że niedługo będzie wymieniany obok takich nazwisk jak Camilla Läckberg, Stieg Larsson czy Jo Nesbo. Bardzo dobrze czytało mi się Złudzenie, dlatego już dzisiaj wiem, że na pewno sięgnę po kolejną książkę Thomasa Eriksona zatytułowaną Illdåd, co w polskim tłumaczeniu znaczy Okrucieństwa, będącą kontynuacją losów inteligentnego oraz błyskotliwego Alexa Kinga.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania tejże powieści 
dziękuję AiM Media

13 komentarzy:

  1. Tak jak piszesz, i okładka i fabuła sprawiają, że mam ochotę przeczytać tę książkę. Nie pozostaje mi więc nic innego, jak na nią zapolować :)

    OdpowiedzUsuń
  2. o, widzę, że też już masz lekturę tej książki za sobą i że spodobała się Tobie, tak jak i mi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie również zaintrygował opis fabuły oraz klimatyczna okładka. Na szczęście twoja recenzja utwierdza mnie w przekonaniu, że warto poznać całą treść ,,Złudzenia'', co też zamierzam uczynić.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa recenzja, lubię takie klimaty

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama zaliczam się do fanów kryminałów skandynawskich, dlatego z chęcią sięgnę po tą pozycję :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaintrygował mnie wątek z behawiorystą, okładka również przyciąga wzrok, no i ciekawy opis. Jeśli będę miała okazję to chętnie się skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Okładka jest niesamowita! W księgarni z pewnością zwróciłabym na nią uwagę. Opis też jest niczego sobie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. I kolejny raz czuję się zachęcona:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo mnie ta książka zainteresowała, będę jej wypatrywać.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam i bardzo mi się podobała, więc ze swojej strony także polecam. Zwłaszcza, że po autorze nie widać, że to dopiero debiutant - całość jest naprawdę dopracowana.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie wykluczone, że ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawa recenzja, zostałam zaciekawiona :)

    OdpowiedzUsuń