wtorek, 20 listopada 2012

RECENZJA: Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu [God Never Blinks. 50 Lessons for Life's Little Detours, 2010]

Regina Brett, Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu [God Never Blinks. 50 Lessons for Life's Little Detours, 2010]
Po zapoznaniu się z zapowiedzią nowej książki Reginy Brett, czułam nieodpartą chęć zanurzenia się w jej lekturze. Kiedy zatem Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu znalazła się w moim posiadaniu ochoczo doń przystąpiłam.

Książka ta jest zbiorem 50 lekcji-felietonów, w których autorka przeplata własne przeżycia z doświadczeniami ludzi spotkanych na swojej krętej drodze. Ponadto przywołuje ważne dla siebie postaci, znaczące książki i filmy, inspirujące modlitwy czy lektury. Przypomina także o sile psalmów i prostych sentencji. We Wstępie zaś poznajemy pokrótce historię autorki, która nie miała łatwego życia, a w szczególności największe piętno odcisnęło na nim jej dzieciństwo. Dowiadujemy się także, że w wieku 31 lat skończyła studia, a po 18 latach bycia samotną matką, w wieku 40 lat została szczęśliwą żoną. Jednakże po tych jakże miłych wydarzeniach, mając 41 lat poznała druzgoczącą diagnozę - rak. Wszystko to złożyło się na fakt, iż postanowiła przelać swoje refleksje na papier i w ten oto sposób powstało pierwsze 45 lekcji. W wieku 50 lat dopisała kolejne pięć, w rezultacie czego czytelnik może zapoznać się z nimi w postaci lektury Bóg nigdy nie mruga. 50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu.

Osobiście felietony Reginy Brett szczerze mnie urzekły. Każda lekcja zawiera ponadczasową prawdę, którą autorka przedstawia poprzez swoje własne doświadczenia. Dodatkowo w większości rozdziałów pojawiają się liczne opowieści o innych osobach, które w dany sposób przyczyniły się do skonstruowania owej prawdy. Autorka mówi, iż te lekcje to dar, jaki dostała od życia i teraz przekazuje go swoim czytelnikom. Porusza w nich także temat Boga. Mnie on w żaden sposób nie raził, ani nie przesycał. Odpowiednie proporcje zostały zachowane, więc nie należy obawiać się licznych odwołań do Boga.   

Wiele myśli autorki utkwiło mi w pamięci, bądź też pobudziło mnie do refleksji nad własnym życiem. To naprawdę pouczająca lektura! Poza tym bardzo podoba mi się lekki styl, jakim zostały napisane owe lekcje. Powinnam pochwalić w tym miejscu polski przekład autorstwa Olgi Siary, co właśnie czynię :)

Na koniec chciałabym nadmienić, iż lekcje-felietony te zyskały już ogromną popularność. Cytowano je na tysiącach blogów i przedrukowywano w gazetach. Sama autorka zaś za felietony drukowane na łamach największej gazety w Ohio The Plain Dealer, otrzymała wiele krajowych i stanowych nagród.

Ja jestem nimi zachwycona, a Wy? :).


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania tejże książki 
dziękuję AiM Media

8 komentarze:

bezrobotna.pl pisze...

Jest w nich coś takiego, co przyciąga. Chętnie do nich zajrzę przy najbliższej wizycie w księgarni. Mam wrażenie, że jeden taki felieton na jakiś czas może znacznie poprawić humor w te szare dni :)

Magda pisze...

jeszcze nie czytałam, ale myślę, że też byłabym zachwycona :)

Aga pisze...

A może tak na mikołajki ... ?

Zirtael pisze...

Bardzo chciałabym przeczytać tę pozycję. ;)
Tak wiele dobrego o niej słyszałam.

Linka pisze...

Zainteresowałaś mnie tą pozycją i przyznam szczerze, że z chęcią bym ją przeczytała... Popatrzę, poszukam :)

Anonimowy pisze...

wspaniała książka !!!!!!!!!!super się czyta , skłąnia do refleksji , naprawdę warto

Gabriela Beata pisze...

Książka daje niesamowitą siłę, urzeka każdą lekcją, przyciąga każdą minutą czytania. Polecam!

Anonimowy pisze...

Nabyłam książkę,czytam czytam i wcale mnie nie wciąga.Zaczęłam wyrywkami czytać też nic. Chyba nie dla mnie, bo mnie nie urzekła

Prześlij komentarz

© 2012 Ale książka. Technologia Blogger.