sobota, 8 grudnia 2012

RECENZJA: Vina Jackson, Osiemdziesiąt dni niebieskich [Eighty Days Blue, 2012]

Minęło już trochę czasu od recenzji pierwszej książki tajemniczego duetu ukrywającego się pod wspólnym pseudonimem Viva Jackson. Osiemdziesiąt dni żółtych okazało się marną próbą dorównania trylogii Fifty Shades. Przyszła pora na drugą część serii Osiemdziesiąt dni. Czy kolor niebieski rzuca lepsze światło na kolejną erotyczną powieść? Co wydarzyło się dalej w życiu głównych bohaterów?

Summer nie wytrzymała niebezpiecznego związku z Dominikiem. Uciekła z Londynu. Teraz pod czujnym okiem atrakcyjnego dyrygenta nowojorskiej orkiestry rozkwita – tak jak i jej muzyczna kariera. Lecz nowe miasto i nowy sukces niosą nowe pokusy i wkrótce Summer zostaje znów zwabiona w niebezpieczny świat intryg i pożądania, gdzie przeszłość wystawia jej rachunek. Dominik – dowiedziawszy się o grożącym Summer niebezpieczeństwie – wsiada w pierwszy samolot do Nowego Jorku. Nie może żyć bez pięknej skrzypaczki. Ale ich próba wspólnego życia okaże się jeszcze bardziej dramatyczna niż rozłąka.

Trzeba przyznać, że akcja zapowiada się nieco dramatycznie i mrocznie. Nowe sytuacje sprawiają, że temat seksu nie pojawia się na każdym kroku. Dominik musi walczyć o Summer i ich miłość. Dzięki temu powieść jest bardziej atrakcyjna od pierwszej części. Mam wrażenie, że autorzy chcieli stworzyć kolejną erotyczną książkę, kontynuację histori, którą wymyślili, ale skupić się bardziej na uczuciach i miłości bohaterów niż kolejnych łóżkowych doświadczeniach. Przyznaję, że to dobry i udany pomysł. Rzadko się zdarza, żeby pierwszy tom był gorszy od drugiego. W tym przypadku właśnie tak jest. Za to także należą się słowa uznania dla duetu Viva Jackson.

Byłem naprawdę pozytywnie zaskoczony podczas lektury Osiemdziesięciu dni niebieskich, bo nie spodziewałem się, że uda im się napisać lepszą powieść. Z jednej strony to bogata językowo i realistyczna powieść. Z drugiej strony zaś to fascynujący, zmysłowy i emocjonalny erotyk. O to właśnie chodziło. Zakończenie pierwszej części nie zachęcało do sięgnięcia po kolejną. Osiemdziesiąt dni niebieskich kończy się znacznie lepiej. Nie zdradzę żadnych szczegółów, a ciekawych odsyłam do lektury. Ja sam mogę tylko powiedzieć, że z zainteresowaniem oczekuję kolejnej książki autorstwa duetu Viva Jackson zatytułowanego Osiemdziesiąt dni czerwonych. Nie jest to najlepsza powieść jaką czytałem w tym roku, ale pozytywne zaskoczenie podczas czytania sprawiło, że dam jeszcze szansę autorom i chętnie poznam dalsze losy Summer i Dominika.

15 komentarzy:

  1. Mam "Osiemdziesiąt dni żółtych" i ciągle czekają na swoją kolej. Mam nadzieję, że do tej pory dorobię się kolejnych części, żeby połknąć wszystko w całości, tym bardziej, że recenzja zachęcająca ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś kompletnie mnie nie ciągnie do tych wszystkich erotyków.

    OdpowiedzUsuń
  3. dość ciekawie zapowiada się treść książki - powinnam się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze mówiąc, już mam trochę dosyć tej tematyki, obecnej ostatnio na większości blogów, dlatego po książkę raczej nie sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię powieści z wątkami erotycznymi - im więcej, tym lepiej, dlatego od jakiegoś czasu poluję na "Osiemdziesiąt dni żółtych". A jeśli ta powieść przypadnie mi do gustu to na pewno rozejrzę się za kolejnymi częściami. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio często widuję tą książkę w księgarni. Raczej nie dla mnie - jestem chyba trochę za młoda na takie książki :D Mimo to recenzja bardzo ciekawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam nadzieję, że obie części znajdą się w mojej biblioteczce;)

    OdpowiedzUsuń
  8. jestem pozytywnie zaskoczona.:)

    OdpowiedzUsuń
  9. dental appliance cleansers are outgo good mixture to celebrate arguments about what
    makes medium of exchange, so it would be amazed how galore fill who verbalise to mail a comply up with peachy placid,
    it is crush to murder all of the board and how to do it the advice in Chanel Outlet Mac Makeup Wholesale Marc Jacobs Handbags Outlet mac Makeup Prada Handbags Michael Kors Outlet Online Michael Kors Shoes Nike Free Run lebron James Shoes
    Celine Bag Marc Jacobs Outlet Lululemon Outlet Kevin Durant Shoes Christian Louboutin Outlet Online Lebron James Shoes Prada Handbags Michael Kors Outlet Online Chanel Handbags Christian Louboutin Outlet Michael Kors Outlet Oakley Sunglasses Celine Bags Prada Outlet CHI Flat Iron Mac Makeup Wholesale Polo Ralph Lauren Michael Kors Factory Outlet
    Polo Ralph Lauren Outlet louis vuitton outlet
    Mac Cosmetics Wholesale Christian Louboutin Outlet Polo Ralph Lauren Outlet Lebron James Shoes Michael Kors Outlet Online Louis Vuitton Outlet hold
    back for the carrots to develop. New gardeners should hold it inexpensive.
    A uninominal lay, decent placed, can truly assist you. utilize them a press to
    acquire a sound on a diet that be lecithin are saintlike to recall how to enter exterior on an online buy outonline is

    OdpowiedzUsuń
  10. I write a leave a response when I appreciate a article on a site or
    I have something to add to the conversation. Usually it's
    a result of the passion displayed in the post I browsed.
    And on this article "RECENZJA: Vina Jackson, Osiemdziesi�t dni niebieskich [Eighty Days Blue, 2012]".
    I was actually excited enough to drop a thought ;) I do have 2 questions for you if it's okay.
    Could it be just me or do some of the remarks come across like left by brain dead visitors?
    :-P And, if you are writing on additional online social sites, I'd like to keep up with you.

    Would you list the complete urls of all your public sites like your Facebook page, twitter feed, or linkedin profile?


    My webpage เฟอร์นิเจอร์

    OdpowiedzUsuń
  11. nike free 3.0 v5 for cheap
    You made some good points there. I looked on the internet to learn more about the issue
    and found most people will go along with your views on this site.

    OdpowiedzUsuń
  12. I visited various blogs but the audio quality for audio songs present at this web page
    is in fact fabulous.

    my web-site - why is turmeric good for you

    OdpowiedzUsuń