sobota, 5 stycznia 2013

Noworoczna wizyta w księgarni



Wraz z Nowym Rokiem postanowiliśmy odwiedzić księgarnię w moim rodzinnym mieście, do której lubimy zaglądać. Nie jest to duża sieciówka, lecz przytulny sklep z książkami z miłą obsługą. Nigdy nie wychodzimy z niej z pustymi rękoma. Wczoraj do naszego koszyka trafiły dwie nowości wydawnicze, a mianowicie Houston, mamy problem Katarzyny Grocholi oraz Zamieć śnieżna i woń migdałów Camilli Läckberg.

Bohaterem Houston, mamy problem jest Jeremiasz, sympatyczny i błyskotliwy trzydziestodwulatek, który znalazł się na tzw. życiowym zakręcie. Jest piekielnie zdolnym operatorem filmowym, ale okazał się zbyt prawy i bezkompromisowy, by zrobić karierę w filmie. Nie ma pracy, przędzie więc cienko, a kredyt za mieszkanie spłacać trzeba. Bo przecież nie może mieszkać z matką, która ciągle wtrąca się w jego życie. Jeremiasz wie dużo o kobietach, ba! wie o nich wszystko, a może nawet więcej, bo gdzie się obróci, tam jakaś pani - a to matka, a to sąsiadka z piętra, a to córka sąsiadki, a to Zmora mieszkająca piętro niżej, a to kumpela... [czytaj więcej]
Zamieć śnieżna i woń migdałów to urocza nowela w stylu Agathy Christie, luźno powiązana z serią o Fjällbacce. Na tydzień przed świętami Martin Mohlin z komisariatu ulega namowom swojej narzeczonej, aby wziąć udział w rodzinnym przyjęciu. Zgodnie z wolą patriarchy rodu Rubena, członkowie rodziny Liljecronas zbierają się na niewielkiej wyspie Valön, położonej w sąsiedztwie Fjällbacki. Z powodu zamieci śnieżnej połączenie z lądem zostaje zerwane i gdy Ruben nagle osuwa się na ziemię podczas świątecznej kolacji, Martin musi interweniować. Wkrótce nie ma już wątpliwości, że Ruben został zamordowany... [czytaj więcej]


Mam nadzieję, że obie lektury okażą się skutecznymi umilaczami zimowych wieczorów. Recenzje wkrótce! :)

17 komentarzy:

  1. Obu książek jestem naprawdę ciekawa, bo zapowiadają się bardzo ciekawie. I kurde, nawet nie wiedziałam, że nowa książka Grocholi ma taką dużo objętość! Myślałam, że ma jakieś 200 stron, a tu widzę chyba dwa razy więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie sięgnęłabym po Zamieć śnieżna i woń migdałów

    OdpowiedzUsuń
  3. Lackberg będę czytać w tym miesiącu, bo przy świętach jakoś nie miałam weny. Jestem bardzo ciekawa jak autorce wyszła taka krótsza forma powieści.

    OdpowiedzUsuń
  4. Życzę przyjemnego czytania i czekam na recenzję książki pani Grocholi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam na oku książkę Camilli, poza tym uważam, że śliczną ma okładkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Obie powieści mam w planach. Miłej lektury :)

    ps. Na moim blogu wystartował konkurs, w którym do wygrania "Giń" Hanny Winter
    Szczegóły tu:
    http://ksiazka-na-kazdy-dzien.blogspot.com/2013/01/zimowy-konkursik-3.html

    OdpowiedzUsuń
  7. miłego czytania :) nie poznałam jeszcze książek i nie wiem jak się będzie spędzało czas przy nich, oby dobrze i recenzje niech będą zachęcające :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie przeczytałabym "Zamieć śnieżną i woń migdałów" :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Grochola się widać naprodukowała. Ciekawe, czy dobrze się ją czyta. :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie słyszałam o książkach dlatego czekam na recenzje:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Lackberg mnie interesuje :) Zakupy w księgarniach kiedyś bardzo lubiłam, ale od dawna książki kupuję on-line. Wygoda i promocje skutecznie mnie przyciągają.

    OdpowiedzUsuń
  12. Lubię takie księgarnie z duszą. Życzę miłego czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  13. życzę przyjemnej lektury :)
    u mnie w mieście też jest taka niewielka księgarnia, do której bardzo lubię zaglądać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Nie wiedziałam, że powieść Grocholi jest tak obszerna ;). Obu książek jestem bardzo ciekawa; miłej lektury życzę!

    OdpowiedzUsuń
  15. Zamieci jestem ciekawa, bo słyszałam różne opinie, a Lackberg osobiście bardzo lubię i kompletuję na półce :)

    OdpowiedzUsuń