sobota, 12 stycznia 2013

Z książką poza domem


Dzisiaj przygotowaliśmy dla Was niecodzienny wpis. Otóż chcielibyśmy pokazać Wam jedno z naszych ulubionych miejsc, w którym przy dobrej kawie czy też herbacie można w skupieniu poczytać książkę i odpocząć od zgiełku dużego miasta.



Osobiście bardzo lubię klimatyczne kawiarnie, w których nie trudno o wyciszenie i miłą atmosferę. Do tego kubek ulubionej kawy, jakaś słodkość oraz dobra lektura i od razu mój nastrój ulega szybkiej poprawie. Szczególnie teraz, gdy za oknem śnieg, miło jest 'ogrzać się' chwilę w takim miejscu i przeczytać chociażby jeden rozdział książki.

 


Ostatnio w wolnej chwili czytam najnowszą powieść Katarzyny Grocholi Houston, mamy problem, toteż właśnie ją zabrałam ze sobą do kawiarni. Wolny czas mojego partnera wypełnia zaś Wytrącony z równowagi, czyli opowieść Jeremy'ego Clarksona nie tylko o samochodach ;)


Czy macie również swoje ulubione miejsca, w których lubicie oddać się chwili zapomnienia z książką w ręku? A może preferujecie tylko i wyłącznie domowe zacisze? Jesteśmy ciekawi Waszych opinii :)

19 komentarzy:

  1. Takie miejsca są super... ja niestety nie mam ostatnio na to czasu, a i klimatycznych kawiarni u mnie jak na lekarstwo... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie czytałam w żadnej kawiarni. Aktualnie moimi miejscami do czytania są: moje łóżko, bus - w drodze do pracy, MZK - w drodze na uczelnię, uczelnia - na nudnych wykładach/ćwiczeniach.
    A jak jest ciepło, to z chęcią wychodzę do parku, żeby poczytać na ławeczce, nieraz spacerowałam z książką, albo siadałam pod drzewem, które jakieś dwa lata temu wycieli. ;)
    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam dwie takie kawiarnie, w których uwielbiam czytać. Zazwyczaj nie zabieram tam swoich lektur, bo są to "książkowe" kawiarnie, gdzie mnóstwo jest ciekawych pozycji do poczytania. Gorąca czekolada w takich miejscach to najlepszy sposób na poprawę humoru :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mieszkam w niewielkim mieście, gdzie nie ma kawiarni z prawdziwego zdarzenia - jest jedynie cukiernia, ale tam na pewno nie potrafiłabym się skupić. Preferuję jednak czytanie w domowym zaciszu, a kiedy jest ładna pogoda - wychodzę na podwórku, aby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, czyli poczytać i troszkę poopalać się.

    OdpowiedzUsuń
  5. W mojej okolicy niestety brak kawiarni, które sprzyjałyby czytaniu. Dwie, może trzy, zawsze przepełnione, gdzie nawet dlużej porozmawiać nie wypada, jeśli nie zamówi się kolejnej kawy. Marzy mi się taka kawiarnia z wygodnymi krzesłami (bo o fotelach nie marzę...) i atmosferą sprzyjającą czytaniu. Póki co mimo wszystko nie ma to jak w domu...

    OdpowiedzUsuń
  6. Piękne, klimatyczne kawiarenki to jedno z moich ulubionych miejsc do czytania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne miejsce! U mnie niestety w mieście takiego brakuje, a szkoda, szkoda. Pozostaje mi tylko czytać u siebie w domu, albo u partnera ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moim ulubionym zewnętrznym miejscem czytania są ... autobusy, tramwaje i przystanki. Wiem, że to ani klimatyczne miejsca, a tym bardziej spokojne, ale dla mnie jak najbardziej w sam raz na lekturę ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Szczerze mówiąc, chętnie wybrałabym się na taki seans z kawką i książką, ale... zwyczajnie brak mi na to czasu. Z tego powodu, poza domem najczęściej czytam w autobusie, ale w sumie też wszędzie tam, gdzie mam na to chwilę (czyli np. na uczelni w przerwach miedzy zajęciami) ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moim ulubionym miejscem jest moje łóżko, kocyk i mogę skupić się na książce ;). Nie lubię czytać gdy obok ktoś rozmawia, przechodzi, robi coś innego bo to mnie bardzo rozprasza

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja z raz w tygodniu chodzę sobie do empiku, tam sobie coś wyszukuję i czytam :) Wtedy też wybieram zupełnie inne książki niż te, po które zwykle sięgam!

    OdpowiedzUsuń
  12. moje miasteczko to totalna dziura
    tutaj nie ma gdzie w spokoju usiąść
    jedyne co znajdziesz, to jakieś bary bistro i tyle
    dlatego też czytuję jedynie w domu

    OdpowiedzUsuń
  13. Mieszkam na wsi,więc o kawiarni mogę zapomnieć. Czytam przeważnie w domu,chociaż w lato zdarza mi się czytać na placu zabaw,kiedy mój synek się wyżywa na zjeżdżalni,ja mam czas na lekturę:)
    Spokojnego wieczoru:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Na kawę i dobre ciacho mogę, owszem iść do mojej ulubionej kawiarni. Jednak książki wolę czytać w domowym zaciszu.

    OdpowiedzUsuń
  15. Świetny wpis :)
    Kawa wygląda przepysznie!
    Ja niestety nie znam u siebie takiego miejsca, zazwyczaj czytam w domu, a ostatnio tylko wieczorami i w nocy :)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie w mieście niestety nie ma takich miejsc :( Dlatego najczęściej uwielbiam czytać w domowym zaciszu lub gdy jest ciepło, na ganku przed domem mojego dziadka :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Uwielbiam wystrój w Starbucksie ;) Jest taki klimatyczny i oczywiście można się skupić na dobrej lekturze...

    OdpowiedzUsuń
  18. Pomimo, że kawy nie pijam taką bym z chęcią skosztowała:D Takiego kawiarni u mnie w mieście brak także zadowalam się zaciszem swojego domu:))

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja najbardziej lubię czytać w domu. Choć w fajnych kawiarniach też jest ok (ale tu moje wymagania są dość spore :) )

    OdpowiedzUsuń