poniedziałek, 25 lutego 2013

RECENZJA: M.C. Beaton, Hamish Macbeth i śmierć plotkary [Death of a Gossip, 1984]

M.C. Beaton jest autorką bestsellerowych powieści detektywistycznych. Polscy czytelnicy poznali ją dzięki serii Agatha Raisin. Śmierć plotkary to pierwsza część bestsellerowej serii kryminałów, których akcję pisarka umieszcza w rodzinnej Szkocji. Głównym bohaterem jest Hamish Macbeth, posterunkowy z Lochdubh i ulubieniec kobiet, któremu aparacji mógłby pozazdrościć Rob Roy, a stylu tropienia zbrodni sam Columbo. Jako wielbiciel książek M.C. Beaton nie mogłem oprzeć się, żeby nie sięgnąć po jej kolejną detektywistyczną serię.

Kiedy lady Jane Winters, wdowa z wyższych swer i felietonistka plotkarskiej kolumny, dołącza do grona miłośników wędkarstwa w Lochdubh, atmosfera robi się ciężka. Ofiarą jej ciętego języka padają wszyscy, również Hamish Macbeth, ale nawet on nie myśli poważnie o tym, że ktoś mógłby raz na zawsze uciszyć jędzowatą lady Jane. Gdy jednak jej zwłoki zostają wyłowione z rzeki, Hamish, z pomocą ślicznej Priscilli Halburton-Smythe, musi sam stawić czoło plotkom, by odnaleźć mordercę. Po raz kolejny przekona się, że tropienie prawdy zwykle bywa niebezpieczne, a przyparty do muru zabójca zazwyczaj uderza ponownie.

Pierwszym wnioskiem, jaki nasunął mi się po przeczytaniu kilku pierwszych stron, był styl autorki. M.C. Beaton ma naprawdę dobre i lekkie pióro, a tą powieścią po raz kolejny to udowadnia. Obawiałem się trochę, że przeczytam kolejną część przygód Agathy Raisin tyle, że głównym bohaterem będzie Hamish Macbeth. Myliłem się, ponieważ otrzymałem doskonale napisaną powieść kryminalną, która sprawia przyjemność podczas czytania. Śmierć plotkary to nie opowieść o kobiecie, która przeżywa romanse, a dodatkowo prowadzi jakieś śledztwo. Tym razem otrzymamy od M.C. Beaton zabawne, ale mądre dialogi, zbrodnię i śledztwo, czyli wszystko to czego powinno oczekiwać się o kryminału. Powieść nie jest zbyt długa i czyta się ją z przyjemnością. Śmierć plotkary to powieść kryminalna, po którą warto sięgnąć przed snem i trudno będzie odłożyć ją przed skończeniem. Zapowiada się kolejna dobra seria detektywistyczna.

6 komentarzy:

  1. Czyżby wydawnictwo Edipresse poszło o krok dalej i wydaje teraz kolejne kryminały Beaton, nawet te niezwiązane z Agathą Raisin? Muszę poszukać, bo jestem ogromnie ciekawa, skoro piszesz, że to już nie to co Agatha, a zupełnie inny kryminał... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na Agathę mam chrapkę od dawna, a teraz jeszcze kolejna seria! :) Cieszę się, że równie dobra i na pewno jej poszukam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zakupiłem :) /tommy/

    OdpowiedzUsuń
  4. no no, moze bedzie ciekawe :)

    OdpowiedzUsuń
  5. lepsze od Agaty

    OdpowiedzUsuń