poniedziałek, 18 marca 2013

RECENZJA: Gavin Smith, Crysis. Eskalacja [Crysis: Escalation, 2013]

Słucham właśnie ostatnio kupionej płyty i kompletnie nie wiem jak zacząć moją recenzję. Muzyka Bastille wciąż brzmi w moich uszach i pewnie przez najbliższy czas tak zostanie. Podobnie było z książką Gavina Smitha Crysis. Eskalacja. Lubię czasami spędzać czas grając w ciekawą grę na swojej konsoli, ale Crysis nigdy nie należała do gier, w które chciałbym zagrać. Po przeczytaniu książki zastanawiam się czy nie był to mój błąd.

Rok 2020. Pierwszy kontakt z Cepidami. Pod wodzą majora Barnesa, kryptonim Prorok, na wyspy Lingshan wyrusza oddział żołnierzy w nanoskafandrach. Przeżywa niewielu. Ale zagrożenie ze strony obcych zostaje odparte. Rok 2023. Cepidzi zajmują Nowy Jork. Umierający Prorok przekazuje swój nanoskafander żołnierzowi marines o ksywie Alcatraz. Po raz kolejny potężna technologia ratuje sytuację. A teraz do ruin Nowego Jorku powróciła śmierć. Miasto, osłonięte olbrzymią Kopułą Wolności i kontrolowane przez skorumpowaną megakorporację CELL, zaczyna przypominać pobojowisko. Żołnierze CELL, bojownicy ruchu oporu i śmiercionośni Cepidzi walczą na ulicach niegdysiejszej metropolii, która skrywa tajemnicę zdolną zniszczyć cały świat.

Książka Crysis: Eskalacja to zbiór sensacyjnych opowiadań o świecie pogrążającym się w korporacyjnym koszmarze i o zawiązywaniu się ruchu oporu. Stanowi znakomite wprowadzenie do świata gier Crysis, jak również fascynującą lekturę dla już pochłoniętych nim graczy. Opisując losy kultowych postaci, takich jak Prorok, Psycho i Alcatraz, zamieszczone w książce opowiadania splatają się ze sobą i łączą w jedną, wstrząsającą fabułę. Wróg już tam jest. Nadszedł czas. Przygotujcie się.

Wszyscy, którzy trochę już mnie poznali wiedzą, że moją ulubioną serią gier jest Assassin's Creed. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku książek opartych na podstawie gry. Crysis nigdy nie wzbudzał we mnie szczególnego zainteresowania, jednakże z ciekawością sięgnąłem po książkę wydaną właśnie na podstawie tej gry. Do końca nie wiedziałem czego się spodziewać. Jedyne czego byłem pewny to dawka fantastyki zaczerpnięta prosto z przyszłości. Pierwszym zaskoczeniem było dla mnie podzielenie książki na dziewięć rozdziałów, z czego każdy opowiada losy innych bohaterów. To jednak nie sprawia żadnego problemu podczas czytania, ponieważ całość została doskonale przemyślana i skonstruowana. Trudno mówić o rozbiciu akcji, bo fabuła jest naprawdę interesująca i pod odłożeniu książki pozostaje jeszcze na jakiś czas w głowie. Niektóre sceny mogłyby być trochę bardziej rozwinięte, ale być może autor obawiał się, że może przesadzić i całość straci na jakości.

Myślę, że Gavin Smith pisząc Crysis. Eskalacja przede wszystkim opierał się na podstawie gry i starał się jak najlepiej przedstawić jej akcję czytelnikowi. Moim zdaniem udała mu się ta sztuka i stworzył dobrą książkę z gatunku fantastyki, po którą spokojnie może sięgnąć każdy wielbiciel tego typu powieści. Nie trzeba być graczem, żeby dostrzec potencjał tego tytułu oraz samego autora. Nie trzeba być również radykalnym fanem fantastyki, żeby przeczytać tę książkę. Może nie jest to styl samego Lema, ale zdecydowanie można odnaleźć przejemność z lektury Crysis. Eskalacja. Porywająca i dynamiczna akcja, prosto z gry komputerowej to główny atut tej powieści. Jeśli dodamy do tego doskonale wyważoną i budującą napięcie narrację to nie powodu, żeby zastanawiać się nad jej przeczytaniem.

       Za możliwość przeczytania i zrecenzowania tejże książki 
dziękuję AiM Media

1 komentarz:

  1. Raczej nie dla mnie - nie moje klimaty. Ale dla mojego Narzeczonego i Taty, jak najbardziej. ;)

    OdpowiedzUsuń