piątek, 26 kwietnia 2013

RECENZJA: M.C. Beaton, Hamish Macbeth i śmierć bezwstydnicy [Death of a Hussy, 1990]

Co na samym początku można powiedzieć o powieści autorstwa M.C. Beaton? Żadna z książek nie jest przesadnie długa, posiada bogate opisy, ciekawe dialogi, oryginalną zbrodnię, nieźle przemyślane śledztwo oraz silne przekonanie, że wzmoży się ochota na przeczytanie kolejnej części. Hamish Macbeth i śmierć bezwstydnicy to piąty tom serii, a wyżej wymienione "zjawiska" kompletnie nie są mi obce.

Maggie Baird nie jest ani miła, ani uprzejma, ale za to jest bardzo bogata. Kiedy ginie w pożarze samochodu, Hamish ma aż pięciu kandydatów do roli mordercy - nieśmiałą krewną i czterech byłych kochanków Maggie, spośród których usiłowała wybrać sobie męża. Rzecz jasna, ów kwintet jest zupełnie spłukany. Na dodatek wszyscy mieli okazję, by majstrować przy aucie denatki. Odkrycie sprawcy będzie wymagało od Hamisha nadzwyczajnego sprytu.

Na szczęście tego nadzwyczajnego sprytu głównemu bohaterowi nie brakuje. Prawda jest taka, że trudno porównywać tę serię do kryminałów z najwyższej półki, ale założeniem M.C. Beaton było, aby czytało się jej powieści z lekkością i prawdziwą przyjemnością. I to bez wątpienia jej się udało. Tytułowy bohater jest inteligentny i błyskotliwy, ale przy tym nie przemądrzały, dlatego bardzo szybko można obdarzyć go sympatią. Każde morderstwo jest okryte tajemnicą, a z każdą kolejną stroną zbliżamy się do jej rozwiązania. Towarzyszą nam przy tym ciekawe sytuacje i niebanalne dialogi. Jeśli ktoś zastanawia się po jaką książkę na weekend sięgnąć spokojnie może zdecydować się właśnie na tę lub jedną z poprzednich. Gwarantowany lekki wieczór z małym dreszczykiem emocji.

Zobacz również:
 

1 komentarz:

  1. ja przeczytałam tylko dwa pierwsze tomy Hamisha i zdecyduje sie na prenumerate:) mysle ze warto bo bardzo polubiłam pióro Beaton

    OdpowiedzUsuń