sobota, 18 maja 2013

RECENZJA: Jane Juska, Spóźniona kochanka. Moje miłosne przygody w drugiej połowie życia [A Round-Heeled Woman. My Late-Life Adventures in Sex and Romance, 2003]

Jane Juska i jej Spóźniona kochanka zaciekawiły mnie najbardziej ze wszystkich nowości wydawniczych (luty br.) przedstawionych przez Czarną Owcę. Z jednej strony nieznana mi dotąd autorka, z drugiej zaś nader intrygujący tytuł. Poczułam się więc zobowiązana do sprawdzenia, czy zawartość tejże pozycji jest równie interesująca, jak jej zewnętrzne atuty.

Jak wiadomo, początki bywają trudne. Tak też wyglądała sytuacja odnośnie akcji zawartej na pierwszych stronach Spóźnionej kochanki. Czułam lekkie znużenie spowodowane licznymi retrospekcjami i dość powolnie rozwijającymi się wydarzeniami dnia codziennego. Na szczęście z każdą następną stroną zagłębiałam się coraz bardziej w fabułę tejże książki i poczułam wzrastające zainteresowanie.

Główną bohaterkę - 66-letnią Jane - poznajemy w chwili, gdy postanawia zmienić swoje życie i zaznać zeń trochę przyjemności. Jak chce tego dokonać? Otóż przychodzi jej do głowy pewien, może na pozór dość infantylny acz - jak się później okaże-  nader skuteczny sposób. Bohaterka zamieszcza zatem ogłoszenie w "New York Times" o następującej treści: Zanim skończę 67 lat - co stanie się w marcu - chciałabym przeżyć niezapomniane chwile uniesień z fajnym mężczyzną. Jeśli wolisz przedtem porozmawiać, możemy zacząć od Trollope'a. Ku jej zaskoczeniu, otrzymuje pokaźną ilość odpowiedzi. Segreguje je więc i na osobny stosik odkłada te, które ją zainteresowały. Następnie przychodzi czas na spotkania ze szczęśliwcami, lecz nie każde okazuje się tak udane, jak można by sądzić po treści listu kandydata. Czy Jane w końcu spotka odpowiedniego partnera, z którym szczęśliwie spędzi życie po 67 urodzinach?

Narracja w tejże powieści wymaga skupienia, gdyż - o czym wspomniałam na początku - zawiera wiele nawiązań do obrazów z przeszłości. Tak też między kolejnymi spotkaniami Jane z mężczyznami z ogłoszenia, doświadczamy nie tylko bieżącej akcji, ale poznajemy również dawne wydarzenia z życia głównej bohaterki. Są to rozmaite opowieści, spostrzeżenia i momentami elementy samokrytyki, które konstruują obraz 66-letniej Jane. Z kolei styl tejże narracji jest lekki i utrzymany na dobrym poziomie. Ponadto emanuje humorem oraz epatuje szczerością.

Podsumowując, Spóźniona kochanka to ciekawa opowieść o życiu dojrzałej kobiety i jej - bądź co bądź - łóżkowych perypetiach. Nie jest to jednak niska proza okraszona erotycznymi obrazami. Wprost przeciwnie. Jest to niewątpliwie mądra, refleksyjna i zarazem bezpretensjonalna powieść. Warta uwagi i polecenia.  

Za możliwość przeczytania z zrecenzowania serdecznie dziękuję

5 komentarzy:

  1. Byłam przekonana, że pozytywnie ją odbierzesz. Również mi się podobała, choć nie ukrywam, że wiele razy czułam znużenie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ciekawi mnie książka o takiej fabule...

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo dobrze wspominam "Spóźnioną kochankę". To lektura godna uwagi oraz polecenia innym.

    OdpowiedzUsuń
  4. czytałam książkę - szokująca. ucząca i ciekaw lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Hmm, nie wiem, czy to książka dla mnie, jakoś nie ciekawią mnie podboje starszej pani... ;)

    OdpowiedzUsuń