wtorek, 14 maja 2013

RECENZJA: Robert Kirkman i Jay Bonansinga, The Walking Dead: Droga do Woodbury [The Walking Dead: The Road to Woodbury (Walking Dead Book 2), 2012]

Przeszło pół roku temu miałem okazję, a zarazem przyjemność czytać tę książkę w oryginalnym wydaniu. Mniej więcej dwa miesiące temu Wydawnictwo SQN oddało w ręce polskich czytelników Drogę do Woodbury w przekładzie Bartosza Czartoryskiego. Miałem więc pretekst do jej ponownego przeczytania i porównania oryginału z polskim tłumaczeniem.

Plaga zombie zalewa przedmieścia Atlanty. Lilly Caul wraz z przyjaciółmi walczy o przetrwanie, szukając ocalenia w ogrodzonym murem miasteczku Woodbury. Z początku miejsce wydaje się idealnym schronieniem: za jedzenie płaci się pracą, każdy ma dach nad głową, a otaczająca osiedle barykada skutecznie chroni przed atakami zombie. Nad wszystkim sprawuje pieczę tajemniczy Philip Blake, który każe nazywać się Gubernatorem, a mieszkańcy bez protestów poddają się jego słowom. Lilly zaczyna jednak podejrzewać, że w rzeczywistości miasto gnije od środka. Kiedy wraz z grupą rebeliantów zdecydują się wydrzeć władzę ze szponów Gubernatora, droga do Woodbury stanie się autostradą prowadzącą prosto do piekła.

Zastanawiam się co mógłbym dodać, czego nie powiedziałem w mojej wcześniejszej recenzji tej książki. Na pewno jest ona równie dobra jak jej oryginalne wydanie oraz poprzednia zatytułowana Narodziny Gubernatora. Temat zombie i walki z nimi w najlepszym wydaniu. Tym razem nie doświadczyłem znużenia podczas czytania, ale może to dlatego, że wiedziałem już co za chwilę się wydarzy. Narracja, opisy sytuacji oraz miejsca, a także dialogi bohaterów zasługują na dużą pochwałę. To zdecydowanie pozycja obowiązkowa dla wszystkich wielbicieli tematu zombie oraz twórczości Kirkmana i jego projektu The Walking Dead. Książka Droga do Woodbury jest doskonałym uzupełnieniem serii komiksów oraz serialu produkcji amerykańskiej telewizji AMC. Nie sposób się nudzić podczas lektury tej książki, a nieoczekiwane zwroty szybkiej i nieustającej akcji sprawiają, że trudno oderwać się od lektury. Droga do Woodbury to kolejny znakomity sukces duetu Kirkman-Bonansinga.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania tejże książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu SQN

4 komentarze:

  1. Oglądam serial, teraz czas na przeczytanie książki. Dobra zachęta, dzięki. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Twoją opinią. Moje spojrzenie na tą książkę jest podobne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na półce czeka książka "Narodziny gubernatora", więc i "Drogę..." muszę mieć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio coraz częściej ciągnie mnie do tego typu historii :P

    OdpowiedzUsuń