środa, 12 czerwca 2013

RECENZJA: M.C. Beaton, Hamish Macbeth i śmierć obżartucha [Death of a Glutton, 1993]

Każdy lubi jeść, to oczywiste. Tym razem przed Hamishem Macbetem zapowiada się dość "kulinarne" śledztwo. Nikt jednak nie ma wątpliwości, że on potrafi poradzić sobie nawet z najtrudniejszmy i najdziwniejszym zagadkowym morderstwem.

Cztery pary, dokładnie wybrane przez profesjonalną swatkę Marię Worth, gromadzą się w hotelu na zamku Tommel. Jednak zamiast miłosnej aury zamczysko wypełnia atmosfera aż gęsta od nienawiści. Czarę goryczy przelewa przyjazd ordynarnej i chciwej Pety. A kiedy miłość wychodzi oknem, morderca wchodzi drzwiami. Peta zostawia Hamishowi kłopotliwą zagadkę do rozwiązania: kto towarzyszył Pecie podczas jej ostatniego posiłku, który kobieta zakończyła martwa, z dużym czerwonym jabłkiem wetkniętym w usta?

Jeśli chwilę zastanowić się nad najdziwniejszą zbrodnią, właśnie ta chyba okazuje się najbardziej oryginalną do tej pory w całej serii. Dla czytelnika może najdziwniejsza, ale dla Hamisha to po prostu kolejna zagadkowa śmierć, którą trzeba wyjaśnić. Wszystkich zainteresowanych, którzy są ciekawi finału śledztwa odsyłam do lektury książki. Ja jednak coraz bardziej przekonuje się, że pomimo ciekawego wątku śledczego ta seria jest skierowana głównie do żeńskiej części czytelników kryminałów. I od razu nasuwa mi się pytanie: Pani Beaton, dlatego? Przecież sam przebieg śledztwa jest ciekawy i nawet wciągający, ale jest mi coraz trudniej trawić te wszystkie miłosne intrygi, wzloty i upadki. Chcę przeczytać dobry kryminał, a nie romans. Gdybym chciał przeczytać jakiś romans to sięgnąłbym po niego. Chyba autorka za bardzo przesadza z uczuciowym wątkiem. Jednym, oczywiście, może się to podobać, ale mnie coraz mniej niestety. Na początku jeszcze to tolerowałem, ale teraz coraz bardziej mnie to drażni. Nie zmienia to jednak faktu, że oryginalne to połączenie kryminału z romansem. Generalnie jednak polecam książkę paniom i myślę, że nie zawiodą się, jeśli mają ochotę na lekki kryminał, a zarazem na średniej jakości romans. Zaletą na pewno jest to, że szybko czyta się tę powieść, więc tym większa będzie przyjemność z lektury. Więcej już chyba nie muszę dodać, a jeśli o czymś zapomniałem to zapewne wspomniałem już o tym we wcześniejszych recenzjach książek z tej serii.

Zobacz również:
 

2 komentarze:

  1. kryminał z romansem to pozycja idealna na teraz :) muszę poszukać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oo, lubię takie połączenia :)

    OdpowiedzUsuń