piątek, 14 czerwca 2013

RECENZJA: S.J. Kincaid, Insygnia. Wojny światów [Insignia, 2012]

Podobno fantastyka nie radzi sobie ostatnio najlepiej na rynku. Nie wiem kto i na jakiej podstawie doszedł do takiego wniosku. Fantastyka wciąż zdobywa duże zainteresowanie wśród różnych grup społecznych, a najlepszym tego przykładem są nowo powstające filmy związane z tą tematyką. Książki także radzą sobie całkiem nieźle, a Insygnia. Wojny światów potwierdza, że powieści skupiające swą akcję w przyszłości są warte przeczytania.

Tom Raines chciałby być kimś wyjątkowym. Niestety jego życie jest wyjątkowo... nudne – to nieustająca wędrówka od kasyna do kasyna z ojcem, pechowym hazardzistą. Tom zarabia na nich obu, wyzywając innych na pojedynki w grach komputerowych. Pewnego dnia wszystko się zmienia. Ktoś dostrzega jego osiągnięcia w świecie wirtualnych potyczek. Tom dostaje propozycję – może zostać kadetem w Wieży Pentagonu, elitarnej akademii wojskowej. Jeśli przetrwa, stanie się członkiem Sił Układu Słonecznego i poprowadzi swój kraj do zwycięstwa w III wojnie pozaziemskiej. Wreszcie będzie kimś ważnym, nadludzką maszyną bojową obdarzoną możliwościami, o jakich marzy każdy wirtualny wojownik. Życie w Wieży daje Tomowi wszystko, czego zawsze pragnął – przyjaciół, zainteresowanie dziewczyn, szacunek rywali. Ale czy jest gotów zapłacić za to najwyższą cenę? Insygnia to wciągająca przygoda w futurystycznym świecie. Ale też opowieść o poszukiwaniu własnej tożsamości, zmuszająca do myślenia wizja rozwoju ludzkości i technologii.

Insygnia. Wojny światów to pierwsza powieść S.J. Kincaid, więc pewnie dlatego nigdy wcześniej nie słyszałem o tej autorce. Jest to jednak bez wątpienia bardzo udany debiut. W dodatku jest to oryginalna powieść nie oparta na utartych wzorcach. Od razu można dostrzec, że pisarka starała się stworzyć zupełnie coś nowego i zdecydowanie trzeba pochwalić jej pomysł. To również sprawia, że książka wciąga od pierwszych stron. Na początku nie wiedziałem czego się spodziewać po tej powieści, ale jej lekturę kończyłem z małym niedosytem i chęcią przeczytania kolejnej części. Wśród wielu nowoczesnych urządzeń i praktyk możemy zobaczyć i poznać ludzi generalnie takich samych jak my, ale mieszkających w zupełnie innych realiach. S.J. Kincaid stworzyła ciekawy i oryginalny świat, do którego chce się wracać, aby poznać dalsze losy bohaterów. Nie stosuje ona ubogich opisów czy bezsensownych dialogów. Same postacie także nie są "przezroczyste" na tle całej reszty. Każda z nich jest taka jak w normalnym życiu - czasami fascynuje, a innym razem irytuje. Autorka zadbała, aby bohaterowie byli wyraziści i oryginalni. To widać i dzięki temu każdy może znaleźć swojego ulubionego bohatera, z którym w pewnym stopniu może się identyfikować. Młoda pisarka postarała się także, aby były nieoczekiwane zwroty akcji, która również nie jest do końca przewidywalna.

S.J. Kincaid spróbowała przenieść nas do zupełnie innego świata, który sama wymyśliła. Bez wątpienia udało jej się tego dokonać. Insygnia. Wojny światów to jej udany debiut, który pozostawia dużo nadzieji na kolejną udaną powieść autorki. Wszystkie znaki na ziemi i niebie mówią, że wkrótce doczekamy się kontynuacji losów Toma Raines'a, a naprawdę warto czekać.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania tejże książki
serdecznie dziękuję Wydawnictwu Egmont

4 komentarze:

  1. Fantastyka pewnie radzi sobie dobrze na rynku, jednak inaczej jest z oryginalnością, które te książki sobą przedstawiają. Obecnie wydaje się to, co jest na tobie i tylko nieliczni autorzy i wydawcy podejmują inne działania. Podobnie zresztą jest z ekranizacjami. Te, które teraz powstają, są tak naprawdę tworzone na lepszych od siebie komiksach oraz książkach. Fantastyka przechodzi obecnie złoty okres, ale nie jest już tak fantastyczna jak dawniej.
    Co do książki, to widziałam już podobny film, który był czymś w rodzaju komedii. Zresztą takie dzieła to trochę nie moje klimaty, ale ciesze się, że twórca postanowił pokazać, że gry nie są stratą czasu. xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna książka ;) Przyjemna, odrywająca od rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Recenzja zachęcająca, ale tematyka zdecydowanie nie moja, więc odpuszczam ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Książka jest zdecydowanie godna uwagi. Musze przyznać ze nie mogłem się od niej oderwać wiec czytałem całą bez przerw. Gorąco polecam!!! Wie ktoś kiedy wyjdzie druga część z tej serii?

    OdpowiedzUsuń