poniedziałek, 15 lipca 2013

RECENZJA: Alfred Siatecki, Postrzelony (2013)

Ostatnimi czasy oddawałam się lekturze literatury obyczajowej i naprawdę nie pamiętam, kiedy miałam przyjemność przeczytania kryminału, w dodatku dobrego. Za sprawą nowości wydawniczych Oficynki, a dokładnie dzieła Alfreda Siateckiego, mogłam w końcu nadrobić tę zaległość. Czy Postrzelony tegoż autora zasłużył w moich oczach na uznanie? Odpowiedź poniżej.

Głównym bohaterem tejże powieści jest Daniel Sateck - obecnie dziennikarz zajmujący się sprawami kryminalnymi, dawniej zaś policjant. Niebywała dociekliwość i instynkt sprawiają, że Sateck rozpoczyna dziennikarskie śledztwo dotyczące samobójstwa posła i zielonogórskiego przedsiębiorcy - Krystyna Kunickiego. Główny bohater podejrzewa, iż ów poseł sam nie odebrał sobie życia i zapewne ktoś mu w tym "pomógł" lub zmusił. Dowody, które powoli układają się w zaskakującą całość, tylko potwierdzają jego przypuszczenia.

Sateck odwiedza i rozmawia z kolejnymi osobami, które mogą pomóc mu odkryć tajemnicę rzekomego samobójstwa Kunickiego. Dziennikarz wkracza więc w świat politycznych układów, pięknych i silnych kobiet, a także w świat dzieł sztuki. Niektórym bardzo przeszkadza zainteresowanie głównego bohatera tymże tematem. Toteż osoby takowe próbują "uciszyć" Satecka, co im się jednak nie udaje. Im bliżej odkrycia prawdziwych okoliczności śmierci posła Kunickiego jest dziennikarz, tym więcej trudności doświadcza w swoim śledztwie. Sprawę komplikują również zabójstwa innych osób, w tym kolejnego zamożnego zielonogórzanina. Czy Sateckowi uda się odkryć prawdę i czy jego dziennikarskie śledztwo przyniesie oczekiwane rezultaty? Nigdy nie można być czegokolwiek pewnym...

Wracając do pytania postawionego na początku tejże recenzji mogę stwierdzić, iż Postrzelony moim zdaniem jest dobrym kryminałem. Czy zasłużył na moje uznanie? Niewątpliwe, choć spodziewałam się bardziej wartkiej akcji. Niemniej powieść obfituje w intrygujące wydarzenia i zwroty akcji. Przede wszystkim jest jednak dziennikarskim śledztwem, które wraz z Danielem Sateckim śledzi czytelnik. Nie można jej oczywiście odmówić dynamizmu akcji i dobrej narracji. Zatem Postrzelonego Alfreda Siateckiego mogę swobodnie uznać za książkę wartą polecenia. Nota bene, czy nie uważacie, iż nazwisko autora posłużyło mu za inspirację w kreacji głównego bohatera, a dokładnie jego personaliów? 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania Postrzelonego 
serdecznie dziękuję
     

3 komentarze:

  1. Ja też mam braki w kryminałach, bo generalnie czytuję raczej inne książki, ale ten brzmi całkiem ciekawie. Podobieństwo nazwisk też rzuciło mi się w oczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie przepadam za kryminałami, ale ,,Postrzelony" ma tak interesującą okładkę (fabuła również jest niczego sobie), że zaryzykuję i sięgnę po tę książkę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka już czeka na półce. Po takiej recenzji nie mogę się doczekać aż ją przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń