środa, 3 lipca 2013

RECENZJA: Caroline Lawrence, Sprawa trzech desperado. Tajemnice Dzikiego Zachodu [The Case of the Deadly Desperados, 2011]

Sentyment do westernów z Clintem Eastwoodem sprawił, iż ochoczo sięgnęłam po książkę Caroline Lawrence Sprawa trzech desperado. Tajemnice Dzikiego Zachodu. Co prawda nie nastawiałam się na rodowity western w formie drukowanej, lecz na dobrą powieść przygodową, którą niewątpliwie ta pozycją jest. Niemniej ma ona wiele wspólnego z westernem, jak chociażby szybką akcję, a także obecność pościgów, pojedynków i nieustraszonych rewolwerowców często pojawiających się w zadymionych saloonach.

Głównym bohaterem książki C. Lawrence jest 12-letni P.K."Pinky" Pinkerton, który pewnego dnia po powrocie ze szkoły zastaje w domu przerażający widok. Otóż jego przybrani rodzice zostali okaleczeni i zabici. Matka ostatkiem sił nakazuje chłopcu, żeby uciekał, gdyż ze względu na zawartość pewnego woreczka nie jest bezpieczny. Toteż Pinky wyrusza w drogę i udaje się Virginia City. Jego marzeniem jest podróż do Chicago i praca w roli detektywa u swojego wuja - Allana Pinkertona. W ślad za chłopcem wyruszają także tytułowi trzej desperado, zabójcy jego przybranych rodziców.

Virginia City staje się więc głównym miejscem akcji tejże powieści. To w tymże mieście Pinky poznaje różne osobistości Dzikiego Zachodu, a także doświadcza wielu ciekawych przygód. Ponadto autorka zadbała o rozmaite szczegóły zarówno topograficzne, jak i wyglądu mieszkańców miasta. Tak więc czytelnik z łatwością może wyobrazić sobie tereny, na których rozgrywa się akcja powieści oraz zobrazować wygląd bohaterów.

Niebywałego waloru książce C. Lawrence nadają autentyczne zapiski z XIX wieku stworzone przez 12-letniego chłopca w czasach wojny secesyjnej, na podstawie których powstała. Autorka, jak sama twierdzi, starała się nie ingerować w ich treść. Toteż niektóre sformułowania są często nie do końca zrozumiałe, lecz pomoc w ich rozszyfrowaniu odnajdziemy na końcu powieści w dołączonym słowniczku. Nota bene słowniczek rozprasza uwagę czytelnika i odrywa go od akcji, więc lepszym rozwiązaniem byłyby według mnie klasyczne przypisy.

Innym walorem, tym razem stricte edukacyjnym, jest obecność spersonifikowanych konkretnych typów charakterów czy też ludzkich słabości. Dany bohater zatem odzwierciedla cechę lub słabość, co skutkuje tym, że czytelnik - w szczególności ten młodszy - wie, jak ma postępować, aby czynić dobro i nie mieć kłopotów.    

Podsumowując, Sprawa trzech desperado. Tajemnice Dzikiego Zachodu to książka warta uwagi. Wartka akcja, dobra narracja i ciekawe wydarzenia oraz postaci sprawiają, że jej lektura staje się samą przyjemnością. Ponadto poucza i wychowuje. Idealna dla czytelników w każdym wieku.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania tejże książki 
serdecznie dziękuję

2 komentarze:

  1. Westerny nigdy nie stały na czele moich gatunkowych priorytetów. Ta książka wydaje się dość ciekawa, ale być może niekoniecznie dla mnie. ;)

    Pozdrawiam,
    Klaudyna

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja chyba odpuszczę, bo nie jestem fanką westearnów... ;) Choć ciekawie brzmi ta wzmianka o tym, że książka jest oparta na autentycznych notatkach. :)

    OdpowiedzUsuń