poniedziałek, 8 lipca 2013

RECENZJA: Izabela Jung, Chuliganka (2013)

Chuliganka, czyli debiutancka powieść Izabeli Jung urzekła mnie od pierwszej strony. Z każdą następną coraz bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, iż będzie ona nader udanym debiutem literackim. Do ostatniej kartki czytałam ją ze stale narastającym zainteresowaniem. 

Główną bohaterką tejże powieści jest Ewa. Z pozoru szczęśliwa mężatka i matka dwójki dzieci, która niespodziewanie poznaje smak prawdziwego zakochania. Od tego momentu jej życie ulega diametralnej zmianie. Ewa obdarza coraz silniejszym uczuciem Zeliema. Choć romans kwitnie, kochankowie zdają sobie sprawę, iż niedługo będą musieli go zakończyć. Problemem jest także narodowość i religia Zeliema. W końcu następuje dzień, w którym Ewa i jej ukochany rozstają się. Jednakże nic nie jest już jak dawniej. Główna bohaterka musi nie tylko pokonać własne słabości, ale także zmierzyć się z naprawą swojego życia, a co za tym idzie również małżeństwa. Powoli odkrywa w sobie siłę do zmian i staje twarzą w twarz z trudnościami. Czy Ewie uda się ułożyć na nowo swoje życie? I czy romans z  Zeliemem na pewno został definitywnie zakończony? Odpowiedzi szukajcie na stronach Chuliganki

Moim zdaniem debiutancka powieść Izabeli Jung jest naprawdę warta uwagi. To wartościowa pozycja, która nie jest zwykłym romansem, ale również opowieścią o zmaganiach człowieka z samym sobą i własnymi słabościami. Tytułowa chuliganka to kobieta, która odradza się niczym feniks z popiołów i na nowo buduje swój świat. Ponadto lekkość pióra, dobry styl (choć niepozbawiony wulgaryzmów, których obecność buduje obraz głównej bohaterki) i ciekawa fabuła składają się na sukces Chuliganki.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania tejże powieści 
serdecznie dziękuję

8 komentarzy:

  1. Czytałam trochę pozytywnych opinii, z każdą kolejną mam coraz większą ochotę na tę książkę.

    in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ogólnie książka podobała mi się. Ciekawa kreacja głównej bohaterki, nie można wobec niej pozostać obojętnym. Jeśli chodzi o styl nie wszystko mi odpowiadało, ale myślę, że będzie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę, że nie tylko ja zagustowałam w Chuligance :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Wydaje się lekką, wciągającą poweścią, ale nie wydaje mi się, żeby jakoś bardzo różniła się od innych tego typu.
    Pozdrawiam.
    www.ksiazki-moja-kofeina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Przez pewien czas myślałam, że "Chuliganka" to niczym niewyróżniająca się opowieść, jakich wiele. Jednak po tylu pozytywnych recenzjach zmieniłam zdanie. Mam nadzieję, że uda mi się przeczytać tę powieść.

    OdpowiedzUsuń
  6. Same pozytywne recenzje ta książka zbiera. A to już coś znaczy! Koniecznie przeczytam, skoro to naprawdę taka ciekawa historia i urzekła Cię już od pierwszych stron i trzymało to do ostatnich :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja również czytałam pozytywne recenzje i po Twojej jestem pewna, że sięgnę po "Chuligankę". Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Kurcze potrzebuje tlumaczenia z polskiego na polski jezeli chodzi o zakończenie ksiazki kompletnie nie rozumiem:(

    OdpowiedzUsuń