sobota, 27 lipca 2013

Wakacje w wersji pocket


Tytuł dzisiejszego wpisu to oczywiście gra słowna. Niemniej oddająca jego sedno, a mianowicie kwestię książek w wersji pocket. Naszym zdaniem idealnych na wakacje, w szczególności podczas letnich podróży :)


Osobiście na tegoroczne wakacje wyposażyłam się w 3 tomy Cukierni pod Amorem właśnie w wersji pocket, którą uważam za praktyczniejszą podczas wakacyjnych wojaży. Kieszonkowa wersja Cukierni... mieści mi się swobodnie do większej, jak i mniejszej torebki. Mam ją więc przy sobie w samochodzie, autobusie, pociągu czy podczas spaceru. 


Wśród licznych zalet wydań kieszonkowych figuruje jedna, znacząca wada. Otóż wydania takowe są bardzo nieliczne, a co za tym idzie możemy nabyć jedynie niektóre powieści w tymże formacie.

A czy Wy, lubicie książki w wersji pocket?
Chętnie poznamy Wasze opinie :)

16 komentarzy:

  1. Lubię, mam kilka takich w domu;)
    Właśnie fajne jest to, że mogę je zabrać wszędzie i wygodniej się czyta taką w pociągu czy tramwaju ni z jakąś większą;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie przepadam za takim wydaniem. Powód? Za drobna czcionka. Niektóre książki mają owszem większą, ale to wyjątki. Przeważnie jest drobniutka, a taka męczy mnie podczas lektury :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szczerze,uwielbiam książki w wersji pocket. Za to że zabierają mało miejsca,są lekkie i co tu ukrywać cena jest dużo niższa niż wydania normalnego. Pozdrawiam i miłego weekendu.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ukrywam, że najbardziej lubię książki w normalnej, większej wersji, jednak mam spory stosik powieści w wersji pocket - świetnie nadają się w podróży, gdy mamy ograniczone miejsce w torbie. Najgorsza jest dla mnie dość mała czcionka, co utrudnia czytanie. Jednak - coś za coś... :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wersje pocket są super o ile czcionka nadaje się do czytania. Wszędzie się mieszczą, są w atrakcyjnej cenie i bardzo często można trafić najnowsze powieści ( tylko, że z niewielkim opóźnieniem :)

    Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii o "Cukierni...", bo sama się zastanawiam nad zakupem.

    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie książka w każdym formacie jest idealna.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie zwracam uwagi na format książki :-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Każda książka jest boska < 3

    Pozdrawiam, obserwuję i zapraszam do siebie.
    http://naszksiazkowir.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię książki w wydaniu kieszonkowym, chociaż sama czytam rzadko, ze względu na niewielką czcionkę, przy której oczy szybko się męczą. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. często sięgam po książki w wersji pocket, bo idealnie mieszczą się do torebki, dzięki czemu mogę umilić sobie czas, np. jadąc tramwajem nie tylko podczas wakacji:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Czy lubię? Średnio, ponieważ jak dla mnie jest przeważnie zbyt mała czcionka. A to duże utrudnienie, jak dla osoby z wadą wzroku :) Poza tym, na półce lubię mieć "normalne" wydania. Jednak nie wybrzydzam, czytam, trochę pomarudzę, ale tekst to tekst.

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja jednak wolę książki "normalnego" rozmiaru :) Wersje pocket mają zazwyczaj strasznie małą czcionkę ;/

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam książki w takim rozmiarze, bo prawdę mówiąc zazwyczaj czytam w tramwajach, więc jest mi wygodniej :)
    Zapraszam do mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie przepadam za książkami w takiej wersji i powód jest jeden: zbyt mała czcionka i widzę, że nie tylko mnie to przeszkadza :)
    a tak na marginesie- przepiękna torebka :) marzę o takiej, ale zawsze załadowuje swoje torebki do granic możliwości i boję się, że te dosyć słabo wyglądające "rączki" mogłyby tego nie wytrzymać :D

    OdpowiedzUsuń
  16. @Magda
    Dziękuję! :) Wbrew pozorom "rączki" tejże torebki są nader wytrzymałe. Również noszę w niej pokaźną oraz ciężką zawartość i nie zauważyłam jakichkolwiek zmian w jej kształcie.

    OdpowiedzUsuń