sobota, 31 sierpnia 2013

RECENZJA: Katarzyna Grochola, Kryształowy Anioł (2009)

Kryształowy Anioł to druga pozycja, jaką przeczytałam, aby poznać twórczość Katarzyny Grocholi. Pierwszą była powieść Houston, mamy problem, która wywarła na mnie nader pozytywne wrażenie. Wtedy też poczułam chęć na więcej i w ten oto sposób sięgnęłam po bohaterkę dzisiejszej recenzji. Czy również mnie urzekła, jak wcześniej wspomniana Houston, mamy problem? Niestety nie do końca, lecz o tym kilka zdań niżej.

Kryształowy Anioł to opowieść o losach 30-letniej Sary, która wraz z mężem przeprowadza się do Warszawy. Powodem tejże zmiany jest nowa, intratna praca małżonka kobiety. Niestety Sary nie cieszy myśl o przeprowadzce, ani sama ona. Trudno jej także znaleźć pracę i przede wszystkim odnaleźć się w nowym otoczeniu. Powoli jednak zaczyna oswajać się z Warszawą, zaprzyjaźnia się ze swoją sąsiedka oraz dostaje pracę w radiu. Czy znajduje w końcu satysfakcję? Otóż nie, gdyż życie jeszcze bardziej jej się komplikuje. Sukces zawodowy przeplata się z trudnościami w życiu prywatnym. Romans i zdrada zaczynają stawać się Sarze nader dobrze znanymi słowami. Czy główna bohaterka odnajdzie właściwą drogę ku własnym pragnieniom i spełnieniu?

Po krótkim wprowadzeniu w treść niniejszej pozycji, czas na ocenę całokształtu. Jak już wspomniałam w pierwszym akapicie, powieść ta nie urzekła mnie na tyle, żeby mogła dorównać Houston, mamy problem. Owszem zaciekawiała, ale też momentami przytłaczała mnogością wątków, które trudno było usystematyzować. Poza tym doceniam warsztat literacki i kreacje bohaterów, a także doze humoru skontrastowaną z dramatem psychologicznym. Całość jest zatem interesująca, lecz nie tak lotna jak Houston, mamy problem

6 komentarzy:

  1. Polecam "Zielone drzwi" tej autorki. Jak dla mnie to najlepsza jej książka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowity też jest "Trzepot Skrzydeł" ale absolutnie nie jest to lekka i przyjemna lektura. Jednak uważam, że jest wart przeczytania...

    OdpowiedzUsuń
  3. Również polecam "Zielone drzwi", gdyż jest to książka o wątku biograficznym,

    OdpowiedzUsuń
  4. Książki tej autorki podczytywałam już jako nastolatka, zaczynając od ,,Nigdy w życiu'', te czekają na mnie w bibliotece :).

    OdpowiedzUsuń
  5. Jest to moja ulubiona książka autorki. Pochłonęłam ją w kilka godzin bez przerw, z "Houston..." miałam nieco więcej problemów.

    OdpowiedzUsuń
  6. Szczerze mówiąc, odnoszę wrażenie, że Grochola pisze ciągle tą samą historię, tylko bohaterowie i realia się zmieniają. Ja poprzestałam na opowieści o Judycie i chyba tak zostanie. ;)

    OdpowiedzUsuń