sobota, 14 września 2013

RECENZJA: C.W. Gortner, Ostatnia królowa [The Last Queen, 2006]

Ostatnia Królowa autorstwa C.W. Gortnera towarzyszyła mi podczas sierpniowych wojaży po Anglii. Kupiłam ją w wersji pocket, więc idealnie sprawdziła się w podróży. Niestety jej treść mnie rozczarowała.

Główną bohaterką powieści Gortnera jest Joanna Kastylijska, córka hiszpańskiej pary królewskiej - Izabeli i Ferdynanda. W wieku szesnastu lat zostaje ona poślubiona przez arcyksięcia Filipa - spadkobiercę cesarstwa Habsburgów. Początkowo Joanna traktowała tenże mariaż za sprawę honoru rodu i służbę Hiszpanii. Poznawszy Filipa zmieniła doń swój stosunek i obdarzyła go szczerym oraz namiętnym uczuciem. Sądziła, że wraz z nim stworzy udany związek zarówno pod względem uczuciowym, jak i politycznym. Polityka jednak okazała się przysłowiową kością niezgody w małżeństwie Joanny i Filipa. Sprawy komplikuje się jeszcze bardziej, gdy okazuje się, że główna bohaterka - w toku nieszczęśliwych zdarzeń - zostaje jedyną spadkobierczynią hiszpańskiego tronu. Jak w tej sytuacji potoczą się losy europejskich monarchii? Czy Joanna obejmie tron i stworzy własne imperium? Odpowiedź oczywiście na stronach powieści Gortnera.

Abstrahując od fabuły Ostatniej królowej, skupmy się na jej warstwie leksykalnej. Powieść ta jest niewątpliwie literaturą historyczną, a co za tym idzie narracja bogata jest w archaizmy. Doświadczamy także licznych opisów, obrazujących klimat XV- oraz XVI-wiecznej Europy. Być może ich nagromadzenie spowodowało, iż lektura tejże pozycji była w moim przypadku dość żmudna i nużąca. Niemniej fabuła, akcja oraz bohaterowie stanowią jej pozytywny aspekt.

Powieść Gortnera Ostatnia Królowa poleca przede wszystkim osobom lubiącym literaturę  historyczną, gdzie losy narodów oraz polityczne konszachty stanowią dominantę.

4 komentarze:

  1. Chyba jednak sobie ją odpuszczę... To raczej nie książka dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałam ją gdzieś niedawno, nawet zastanawiałam się nad zakupem, bo lubię powieści historyczne, ale rzeczywiście język naszpikowany archaizmami może być niezbyt łatwy do czytania... Może się jeszcze skuszę za jakiś czas. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka wygląda jak pisana dla mnie :) Może jak gdzieś zobaczę to się skuszę :) - świetny blog, obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń