piątek, 27 września 2013

RECENZJA: Laura Esquivel, Malinche. Malarka słów [Malinche, 2006]

Malinche. Malarka słów to druga powieść meksykańskiej pisarski - Laury Esquivel - wydana przez Znak. Tłumaczenia oryginału tejże pozycji, pochodzącego z 2006 roku, podjęła się Marzena Chrobak. 

Tym razem Laura Esquivel zabiera czytelnika w podróż pełną legend, przepowiedni, magii oraz wojennej taktyki. Główną bohaterką tejże pozycji jest tytułowa Malinalli - bohaterka meksykańskich legend oraz podań. Postać kontrowersyjna. Przez jednych uważana za zdrajczynię, przez drugich zaś za kobietę, dzięki której podbój Meksyku przez Hiszpan okazał się mniej krwawy.

Malinalli w wieku 5 lat została sprzedana i stała się niewolnicą. Po tym jak została podarowana Hiszpanom jej życie uległo diametralnej zmianie. Zaczęła służyć u boku walecznego przywódcy - Hernana Cortesa. Stała się jego tłumaczką z tubylcami, podczas gdy ten dokonywał podbojów. Malinalli była zatem "językiem" Cortesa, a także jego kochanką. Dzięki obu funkcjom była blisko przywódcy i mogła wpływać na bieg zdarzeń poprzez swoje tłumaczenia. Nastał jednak dzień, w którym Malinalli musiała stanąć przed wyborem - trwać u boku Cortesa czy ratować świat Azteków przed jego wpływami.

Malinche. Malarka słów to niewątpliwie ciekawa i barwna opowieść o legendarnej postaci. Pełna interesujących miejsc akcji oraz kreacji bohaterów. Odnajdziemy w niej historię, opis codzienności, a także wielką namiętność. Kontrast sprzecznych uczuć bądź też zamiarów zaowocuje na pewno pełnym oddaniem lekturze przez czytelnika. Język powieści również sprzyja jej pozytywnemu odbiorowi. Jest on klarowny i łatwoprzyswajalny. Warto także nadmienić, iż w treści utworu umiejscowione zostały czarno-białe ilustracje, przedstawiające opowiadane wydarzenia. Jedynie fabuła może w niewielkim stopniu utrudniać lekturę, gdyż jest ona bogata w retrospekcje oraz obrazy przywidzeń głównej bohaterki. Niemniej ów mankament nie ujmuje całości . Toteż ogólny wydźwięk niniejszej pozycji jest nader pozytywny. 

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania 
serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak

4 komentarze:

  1. Chyba nie dla mnie, ale widać, że jeśli ktoś lubi podobne klimaty, to musi się z nią zapoznać c;

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna książka. Czytałam i polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bedę miała na uwadze :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może za jakiś czas się skuszę, choć zacznę chyba od pierwszej powieści autorki. :)

    OdpowiedzUsuń