czwartek, 12 grudnia 2013

RECENZJA: Jo Nesbø, Policja [Politi, 2013]

Są takie książki, na które czeka się z niecierpliwością, a kiedy już trafi w nasze ręce wszystkie inne odkładamy na bok. Ostatnią taką książką była dla mnie najnowsza powieść Jo Nesbo zatytułowana Policja. Autora można spokojnie nazwać majstersztykiem w tym co robi, bo cała seria o policjancie Harrym Hole to doskonała i porywająca lektura.

Czy to zwykły zbieg okoliczności, że oficer policji zostaje znaleziony martwy w miejscu dawno popełnionej zbrodni, którą badał, ale jej nie wyjaśnił? Gdy w następnych miesiącach taki sam los spotyka kolejnych dwóch funkcjonariuszy, schemat postępowania mordercy staje się równie oczywisty, co potworny: brutalnym zabójstwom policjantów odpowiadają nierozwiązane zbrodnie z przeszłości. W miejscu przestępstw brakuje jakichkolwiek śladów, a wydział zabójstw właśnie stracił najlepszego śledczego. W tym samym czasie w szpitalu leży w śpiączce ciężko ranny mężczyzna. Pilnuje go sztab policjantów, a jego tożsamość jest objęta ścisłą tajemnicą.

Jo Nesbø po raz kolejny dostarcza diabelnie przebiegłej historii o bezmiarze ludzkiego zła. Gra w kotka i myszkę dotyczy nie tylko ofiar i policji, ale także samego czytelnika. I o to właśnie chodzi, bo czytelnik wręcz pragnie być częścią historii i brać w niej udział u boku głównego bohatera. Lekko mroczny klimat zbrodni oraz okolicy zawsze towarzyszy powieściom Nesbø. Jest to poniekąd jego znak rozpoznawczy. W Policji nie mamy raczej spodziewać się czegoś nowego, czego jeszcze w żadnym innym kryminale nie było, ale dzięki doskonałemu stylowi autora książkę czyta się z ogromną przyjemnością, a możnaby nawet powiedzieć, że pasją. Jo Nesbo udowadnia nią jak wielkim jest pisarzem i jak doskonale tworzy kryminały. Zastanawiam się czy to nie jest jego najlepsza powieść, aczkolwiek jeszcze nigdy Jo Nesbø mnie nie zawiódł jako autor kryminałów. Główny bohater, Harry Hole, jest błyskotliwym i inteligentnym policjantem, ale ma również swoje życiowe problemy. Najgorszym, co Nesbø mógłby uczynić, to stworzyć istnego Supermana norweskiej policji. Nie zrobił tego i chwała mu za to.

Policja Jo Nesbø to pozycja obowiązkowa dla wszystkich wielbicieli tego norweskiego autora kryminałów. Czyta się tę książkę z fascynacją, czasami z dreszczem na plecach, a w ogólnym rozrachunku niczego jej nie brakuje. To doskonała powieść kryminalna, którą polecam wszystkim bez wyjątków.

4 komentarze:

  1. Genialna książka. Bardzo dobrze mi się ją czytała, dostarczyła mi wielu emocji. szkoda, że nie czytałam poprzednich części, co prawda znam tylko "Karaluchy", ale co to jest wobec tak wielu tomów :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie skończyłam ją czytać;)
    Również mi się podobała

    OdpowiedzUsuń
  3. Problem w tym, że autora NIE MOŻNA nazwac majstersztykiem!!!To w końcu blog literacki, więc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Autora nie nazywa się "majstersztykiem", można tak nazwać jego dzieło. Nie wyjaśniłaś właściwie, co miałaś na myśli, "więc...", więc...

      Usuń