niedziela, 12 stycznia 2014

RECENZJA: Regina Brett, Jesteś cudem. 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym [Be the Miracle: 50 Lessons for Making the Impossible Possible, 2012]

Równo rok po polskiej premierze Bóg nigdy nie mruga - pierwszej książki Reginy Brett przetłumaczonej na język polski - na rynku wydawniczym pojawiła się kolejna pozycja tejże autorki. Tym razem Brett przedstawia czytelnikowi 50 lekcji jak uczynić niemożliwe możliwym. Lekcje-felietony zostały zebrane w całość i opatrzone wspólnym tytułem Jesteś cudem.

Czekamy, aż ktoś inny zareaguje. Ale cudem nie jest to, co robią inni. Cudem jest to, co robi każdy z nas. Cudem jest, kiedy zwykli ludzie dokonują czegoś niezwykłego. Nie musisz rozwiązać problemów całego świata, żeby stać się cudem. Wystarczy, że zrobisz coś we własnym domu, biurze, dzielnicy, społeczności - w ten sposób autorka motywuje i zachęca czytelników do działania, neguje bierność i podnosi na duchu oraz dowartościowuje.

Wszystkie felietony utrzymane są właśnie w takim motywacyjno-dowartościowującym tonie. Każda lekcja weń zawarta przyczynia się do refleksji nad naszym życiem. Czasem wystarczy faktycznie mała rzecz, zmiana, bodziec, żeby wszystko naprawić, zmienić, uratować. W pisarstwie Brett odnajdujemy także pokaźną dozę optymizmu i miejscami dowcipu. Jej felietony utrzymane są w konwencji pogodzonej ze sobą i zadowolonej z życia kobiety-autorki.

Brett piszę także, że jeśli nie możesz osiągnąć tego, co niemożliwe, zajmij się tym, co możliwe. Jej felietony bogate są w podobne rady. Książka ta więc nosi znamiona poradnika, lecz z naciskiem na psychologię i motywację. Dzięki niej możemy szukać w naszym życiu małych cudów i starać się ich dokonywać, przezwyciężając przy tym własne słabości czy lęki.

Moim zdaniem, kolejna książka Reginy Brett, to niewątpliwie cenna pozycja na polskim rynku wydawniczym. Idealna do refleksji nad własnym życiem, wyborami, dokonaniami etc. Idealna także jako motywacja ku dostrzeganiu małych cudów. Lekki styl i mądrość zawarta w treści to dwa komponenty jednoczące sobie wielu czytelników. Ja do nich bez wątpienia należę!

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję
http://aimmedia.pl
    
Zobacz także:
http://aleksiazka.blogspot.com/2012/11/recenzja-regina-brett-bog-nigdy-nie.htm


3 komentarze:

  1. Nie przepadam za felietonami, ale korci mnie ta książka. Wydaje mi się, że to bedzie pozytywna lektura. Może za jakiś czas się skuszę. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tez nie czytałam, ale jest na mojej liście...

    OdpowiedzUsuń