sobota, 8 lutego 2014

RECENZJA: Maria Nurowska, Panny i wdowy. Tom 1 (2012)

Z pisarstwem Marii Nurowskiej zapoznałam się dwa lata temu przy okazji lektury Drzwi do piekła (2012) oraz Domu na krawędzi (2012). Po tychże pozycjach moje zdanie na jego temat zostało nader pozytywnie ukształtowane. Proza autorki przypadła mi do gustu i postanowiłam w wolnej chwili poszerzyć jej znajomość o inne tytuły. Zdecydowałam się na lekturę 3-tomowej sagi Panny i wdowy.

Tom pierwszy tejże pozycji obejmuje wydarzenia XIX i XX wieku. Akcja powieści rozgrywa się zarówno w Polsce - głównie w Lechicach, na Syberii, jak i w Paryżu. Głównymi bohaterkami niniejszego tomu są cztery bohaterki - Ewelina Lechicka (matka), Karolina Lechicka (córka), Susanne (nieślubna córka Eweliny i syberyjskiego chłopa) oraz Karolina (nieślubna córka Karoliny Lechickiej). W fabule wątki rodzinne przeplatają się z politycznymi, tworząc eklektyczną i nader interesującą całość.

Ewelina wyrusza za ukochanym na Syberię. Nie jest to jednak jej mąż - Cyprian, lecz Jan - kochanek, którego ukrywała w swoim domu, gdy ten był ranny. Kobieta porzuca spokojne życie i rodzinę, żeby spędzić resztę życia u boku ukochanego. Po przyjeździe do Jana czeka ją jednak rozczarowanie i bolesne zmaganie się z syberyjską codziennością. Karolina zaś, córka Eweliny, początkowo nie może pogodzić się z wyjazdem matki, a potem z jej rzekomą śmiercią. Los jest jednak przewrotny i zarazem sprawiedliwy, gdyż obie kobiety odnajdują się w Paryżu. Wtedy też młoda Lechicka poznaje swoją młodszą siostrę - Susanne. Początkowo sytuacja między nimi nie układa się pomyślnie, lecz w późniejszym czasie kobiety stają się sobie bardzo bliskie. Karolina, kobieta wolna i wyzwolona, poznaje smak miłości, która okazuje się dlań zgudna. Podobnie, jak matka wyrusza za ukochanym na Syberię, gdzie ten zostaje zesłany. Ona również zazna rozczarowania, jak jej matka, lecz spotka także drugą miłość. Kobieta jednakże nigdy nie wróci już do kraju...

Tak oto krzyżują się i komplikują losy głównych bohaterek pierwszego tomu Panien i wdów. W przeciwieństwie do skomplikowanej fabuły, język narracji jest klarowny. Treść - jak na Marię Nurowską przystało - nie została podzielona na rozdziały. Jej usystematyzowaniu służą jedynie ustępy. Czasami zabieg ten staje się lekko uciążliwy, gdyż łatwo można zagubić się w wirze wydarzeń i retrospekcji. Narrację wzbogaca ponadto obecność pamiętnika. Początkowo czytelnik doświadcza fragmentów wypowiedzi Cypriana - męża Eweliny, później Piotra Machalicy - doktora zesłanego z konkubentem Karoliny. Mamy więc do czynienia nie tylko z narracją 3-osobową, ale także z tą bardziej prywatną i subiektywną, czyli 1-osobową. Miejscami możemy zauważyć również elementy stylizacji oraz obecność francuskiej czy też rosyjskiej mowy. Przy tej kwestii mam jedno zastrzeżenie, a mianowicie dialogi takowe powinny zostać wytłumaczone poniżej w przypisać. Czytelnikowi na pewno ułatwiłoby to przedłożenie owych rozmów.

Podsumowując, po przeczytaniu kolejnej pozycji autorstwa Marii Nurowskiej, jestem jeszcze bardziej utwierdzona co do wysokiej rangi pisarstwa tejże autorki. Poprawny styl i ciekawa fabuła tworzą doskonałą całość. Nie banalną, i nie trywialną, ale wysoce interesującą. Tym, którzy jeszcze nie poznali pióra Nurowskiej, serdecznie polecam szybkie nadrobienie tejże zaległości.

Zobacz także:


 
   

6 komentarzy:

  1. Zapraszam na bloga :

    recenzjenadine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam tą serię, czytałam już kilka razy

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj nie wiem czy porwałabym się na takie "cegiełki" ale czego się nie robi bynie zajmować się magisterką...:)Sama wiesz jak jest :P
    Pozdrawiam,
    Em

    OdpowiedzUsuń
  5. Lubię takie sagi, a dodatkowo Twój opis fabuły mi się spodobał. Skuszę się na tą sagę na pewno, jak tylko będę mieć więcej czasu. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. to nie jest zwykła saga , to część naszej historii, w która wpleciona jest fabuła . W sumie poruszająca opowieść o życu dawniej, o ludziach ,o niewyobrażalnych dla nas problemach i tragediach ludzkich a jednoczesnie o ich umiejetnosci podnoszenia sie z nich

    OdpowiedzUsuń