sobota, 22 lutego 2014

RECENZJA: Maria Nurowska, Panny i wdowy. Tom 3 (2012)

Po jakże frapującej lekturze dwóch poprzednich tomów Panien i wdów, przyszedł czas na recenzję ostatniego. Nie ukrywam, że z żalem i niedosytem zakończyłam doskonałą sagę pióra Marii Nurowskiej, opowiadającą o losach silnych Polek. Tak dobrze opisane losy można poznawać w nieskończoność. 

W trzecim tomie Panien i wdów przenosimy się w czasy II wojny światowej, a następnie okres PRL. Jest to najbardziej przygnębiająca i emocjonalna część ze wszystkich. Fakt ten wynika oczywiście z tematyki weń poruszonej. Niemniej im bliżej ku końcowi, tym więcej optymizmu wplata się między wiersze. Tak jak zmienia się sytuacja Polski, tak i bohaterowie podnoszą się ze zgliszcz wojennych. 

W tomie tym główni bohaterowie to rodzeństwo Lechickich - Ewelina i Jaś, a także zabójca ich matki - Jan Kozłowski (właśc. Tadeusz Rozwadowski). Pojawiają się oczywiście postaci poboczne, nota bene równie ciekawe, lecz to właśnie owa trójka stanowi filar fabuły trzeciego tomu. Rodzeństwo czekają trudne chwile. Ewelina zostaje osadzona w obozie na Syberii, a Jaś, któremu początkowo sprzyja los i dostaje posadę za granicą, później musi stawić czoła wyzwaniu, jakim będzie dlań ojcostwo. Niestety młody Lechicki powrót do ojczyzny przypieczętuje własną śmiercią, a jego córka - Zuzanna - zostanie sierotą. Ewelina zaś, mimo prób odnalezienia bratanicy, będzie musiała w końcu pogodzić się z jej zaginięciem. Kobieta odnajdzie miłość i spełnienie zawodowe. Ale czy aby na pewno wszystko ułoży się pozytywnie w nowej Polsce? 

Mogę zapewnić, iż czytelnik nie raz będzie zaskoczony przebiegiem zdarzeń i stale towarzyszyć mu będzie stan zaciekawienia. Panny i wdowy to doskonale skonstruowana saga, którą czyta się - jak wszystkie inne powieści Marii Nurowskiej - jednym tchem. Narracja niczym dynamiczny strumień porywa czytelnika ku nowym i coraz śmielszym poczynaniom akcji. Kreacje bohaterów jak zwykle zwracają uwagę swoją szczegółowością, podobnie jak obrazy miast, wsi czy wnętrz.

Na zakończenie powtórzę to, co już na pewno przy okazji którejś recenzji napisałam - Maria Nurowska doskonałą pisarską jest! 

Zobacz także:

http://aleksiazka.blogspot.com/2014/02/recenzja-maria-nurowska-panny-i-wdowy.html http://aleksiazka.blogspot.com/2014/02/recenzja-maria-nurowska-panny-i-wdowy_15.html

1 komentarz: