sobota, 1 marca 2014

RECENZJA: Frank Tallis, Śmiertelne zespolenie [Deadly Communion, 2010]

Śmiertelne zespolenie stanowiło dla mnie pierwszy kontakt z pisarstwem Franka Tallisa. Fakt ten sprawił, iż byłam silniej zainteresowana tymże dziełem. Zaintrygowała mnie również postać autora, który mimo bycia londyńczykiem, akcję nieniejszej pozycji osadził w Wiedniu, a co więcej - w cesarskim Wiedniu. Ponadto Frank Tallis jest autorem powieści, poradników oraz książek naukowych. Jest także psychologiem klinicznym i wykładowcą w Instytucie Psychiatrii londyńskiego Kinkg's College. W 1999 roku został uhonorowany Writers' Award, przyznawaną przez Arts Council of Great Britain, a w 2000 roku otrzymał New London Writers' Award.

Jak już wspomniałam na początku tejże recenzji, akcja Śmiertelnego zespolenia rozgrywa się w cesarskim Wiedniu, a więc przenosimy się do stolicy Austrii z XX wieku. Kryminał ten przybiera więc znamiona powieści historycznej, co niewątpliwie wzmaga zaintrygowanie u odbiorcy. Inne czasy, inne zwyczaje oraz obyczaje, a jako motyw przewodni mamy serię morderstw.

Rozwikłania sprawy tychże zabójstw podejmuje się Inspektor Rheinhardt. Towarzyszy mu asystent Haussmann oraz przyjaciel - doktor Liebermann. Rheinhardt i Liebermann to nader dobrana para. Postaci te można łatwo skojarzyć z Sherlockiem Holmesem i doktorem Watsonem. Jeden jest jakby mózgiem operacji, drugi zajmuje się analizowaniem zachowań podejrzanych. Liebermann jako psychiatra zgłębia tajniki ludzkiej psychiki, wykorzystując w tym celu psychoanalizę Freuda. Jak się okazuje metoda ta staje się szalenie przydatna podczas prowadzenia śledztwa. Sprawa jest o tyle trudna, iż zamiast jednego sprawcy główni bohaterowie muszą odnaleźć aż trzech. Jeden z nich nie jest obcy Liebermannowi...

Kryminalna opowieść zawarta na stronach Śmiertelnego zespolenia opiera się niewątpliwie na intrygujących wątkach i linearnie prowadzonej akcji, zmierzającej ku finalnemu rozwiązaniu wszystkich spraw. Nader ciekawy pomysł związany z serią morderstw młodych kobiet tkwi w przyczynie ich śmierci. To srebrna szpilka do kapelusza okaże się cichym i bezkrwawym zabójcą, morderca zaś - tanatofilem.

Treść niniejszej pozycji została usystematyzowana wedle następujących po sobie rozdziałów. Jedne z nich wyznaczają główny wątek, inne skupiają się na tych pobocznych. Interesujące są także rozdziały stanowiące zapiski seryjnego mordercy. Narracja, jak widzimy, została poprowadzona różnymi torami, żeby w konsekwencji doprowadzić czytelnika do miejsca wspólnego wszystkim wątkom. Bogata obrazowość i szczegółowość sprawiają, że opowieść stanowi doskonałe pole do popisu wyobraźni odbiorcy. W języku zaś odnajdziemy pewną dozę wyrafinowania i skłonności do dialogów. Całość jest bardzo przystępna i intrygująca. Może brak w niej jedynie pewnego dynamizmu, przede wszystkim dynamizmu akcji, a dokładniej związanych z nią nieoczekiwanych zwrotów. Niemniej kryminał ten należy do dobrych i interesujących lektur.

Podsumowując, Śmiertelne zespolenie - kryminał historyczny pióra Franka Tallisa - usatysfakcjonował mnie swoją treścią i formą, a więc tym, co w powieści prymarne. Zaciekawiła mnie również bogata symbolika związana z psychoanalitycznym podejściem do postaci ludzkiej w myśl koncepcji Freuda. Polecam zatem tenże kryminał wszystkim wielbicielom tegoż gatunku literackiego z mała uwagą co do wieku czytelników. Otóż fabuła skupia się wokół zespolenia, a co za tym idzie nieobce są weń wątki erotyczne i tanatofiliczne. Warto wziąć tę kwestię pod uwagę przed przystąpieniem do jej lektury.
     
Za możliwość przeczytania i zrecenzowania 
serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu
http://publicat.pl/wydawnictwo-dolnoslaskie.html

0 comments:

Prześlij komentarz