niedziela, 6 lipca 2014

Prawdziwa historia człowieka, który zbudował Republikę Piratów

Nieopowiedziana historia o heroicznych karaibskich piratach, których opór wobec imperialistycznych zasad był przyczynkiem do rewolty w kolonijnych placówkach na całym świecie.

Początek XVIII wieku. Czarnobrody, Czarny Sam Bellamy, Charles Vane i kilku innych wielkich pirackich kapitanów łączy siły, tworząc coś więcej niż przypadkową zbieraninę złodziei. Byli żeglarze, niezadowoleni służący, zbiegli niewolnicy – każdy z nich zwrócił się ku piractwu w wyrazie protestu przeciwko warunkom, które cierpiał na statkach i plantacjach. Wspólnymi siłami ustanawiają surową demokrację, wykrawając własną strefę swobody, w której służący stali się wolni, czarni zyskali status równych, a przywódców wybierano i obalano na drodze głosowania.

Przez krótką, chwalebną chwilę Republika Piratów cieszyła się pomyślnością. W szczytowym okresie drogi handlowe były zablokowane, załoga statków niewolniczych drżała na samą myśl o piratach, a Europa została odseparowana od Nowego Świata. Pozostawali nieuchwytni nawet dla Royal Navy. Ważne persony świata polityki i bogaci właściciele statków ogłosili piratów wrogami ludzkości. Niemniej ogromna liczba zwykłych ludzi upatrywała w nich prawdziwych herosów. W końcu naprzeciw piratom wyszedł były korsarz i potomek potężnej rodziny kupieckiej, Woodes Rogers – gotowy walczyć z legendą.

Posiłkując się szczegółowymi badaniami archiwów Wielkiej Brytanii oraz obydwu Ameryk, Colin Woodard opowiada dramatyczną historię Republiki Piratów, która śmiała zatrząść fundamentami brytyjskiego i hiszpańskiego imperium, a także rozprzestrzeniła demokratyczne idee, które pewnego dnia doprowadziły do rewolucji amerykańskiej.

Złoty wiek piractwa. Prawdziwa historia człowieka, który zbudował Republikę Piratów, a później pociągnął ją na dno.

Republika Piratów już wkrótce w sprzedaży dzięki Wydawnictwu SQN. Czekamy!

5 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tej publikacji, bardzo interesująca. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam takie prawdziwie historie... Przeczytam!
    PS. Choć słyszę pierwszy raz o tej książce, ale Twoja opinia wystarcza...

    OdpowiedzUsuń
  3. Czarnobrody, wszędzie ten Czarnobrody! A ja (pozostając w tematyce pirackiej, rzecz jasna) chętnie bym sobie poczytała o kimś innym, np. o Ching Shih. :) Mój nauczyciel historii wspomniał raz o niej na zajęciach i ogromnie mnie zaciekawił.

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej nie dla mnie - nie przepadam za piratami ;)

    OdpowiedzUsuń