środa, 20 sierpnia 2014

Przez cztery miesiące siedział martwy przed migającym ekranem telewizora

Jest dziś najpopularniejszym obok Jo Nesbø twórcą kryminałów w Norwegii. Jørn Lier Horst - pisarz i były szef wydziału kryminalnego - ma na koncie 9 powieści, przekłady na blisko 20 języków oraz prestiżowe laury - Nagrodę  Rivertona dla najlepszego kryminału norweskiego oraz Glasnyckeln dla najlepszego kryminału skandynawskiego. W Polsce jako pierwsza ukaże się jego powieść Jaskiniowiec. Już 10 września.

Nieopodal domu komisarza Williama Wistinga, w niewielkim, spokojnym Larviku, zostają odnalezione zwłoki mężczyzny. Przez cztery miesiące siedział martwy przed migającym ekranem telewizora. Pozornie nic nie wskazuje na to, aby jego zgon był wynikiem przestępstwa. Viggo Hansen był człowiekiem, na którego za życia nikt nie zwracał uwagi. Jego śmierć również nie wzbudza sensacji i nie trafia na czołówki gazet. Jedynie córka Wistinga, Line postanawia zająć się sprawą - chce stworzyć portret nieznanego, zupełnie przeciętnego, niezauważanego nieboszczyka. Kiedy Line rozpoczyna pracę nad tekstem, policja otrzymuje zgłoszenie o odnalezieniu kolejnych zwłok.

Ekscytująca mieszanka dziennikarstwa i policyjnego śledztwa – pisał o Jaskiniowcu dziennik "Verdens Gang". To świetnie napisany thriller, wywołujący dreszcz emocji od pierwszej do ostatniej strony. Nie sposób się od niego oderwać - dodawał  "Tvedestrandsposten”. Jaskiniowiec to powieść, która otrzymuje świetne recenzje nie tylko w rubrykach poświęconych książkom kryminalnym, ale także literaturze. Media chętnie stawiają Horsta w jednym rzędzie z Nesbø. Pisarz broni się jednak przed takimi porównaniami. Nasze style pisarskie bardzo się różnią. Jo słynie z brutalnego, ostrego stylu. Ja natomiast wolę w taki sposób budować nastrój grozy, żeby czytelnicy podskórnie wyczuwali, że gdzieś w pobliżu czai się zło” - mówił w jednym z wywiadów.

W Jaskiniowcu Horst opisuje kolejne etapy policyjno-dziennikarskiego dochodzenia, wtajemniczając czytelnika nie tylko w drobne szczegóły z codziennego życia swoich bohaterów, ale odsłaniając też ich przeszłość i motywacje. Autor odkrywa skomplikowane mechanizmy jakie poznał prowadząc przez lata własne policyjne śledztwa. Fabuła odsłania psychologiczne i społeczne uwarunkowania zbrodni a zebrane tropy prowadzą do zaskakującego finału.

Jørn Lier Horst (ur. 1970) to norweski pisarz i dramaturg. Na swoim koncie ma m.in. Nagrodę Rivertona przyznawaną w Norwegii corocznie dla najlepszego tekstu o charakterze kryminalnym oraz Nagrodę Księgarzy Norweskich. Kiedy nie pisze kryminałów pracuje dla Teater Ibsen. Wcześniej pracował jako szef wydziału śledczego Okręgu Policji Vestfold. Studiował kryminologię, filozofię i psychologię. Zadebiutował w 2004 powieścią Nøkkelvitnet (Świadek koronny). Stworzył cykl powieści kryminalnych, w których głównym bohaterem jest William Wisting, policjant pracujący w Larviku. Aktualnie pracuje nad dziesiątą powieścią kryminalną z serii o Wistingu, która ma się ukazać w przyszłym roku. Pod koniec września autor przyjedzie do Polski.

„Łącznie Jo Nesbø i Jørn Lier Horst zajmują 14 z 15 pierwszych miejsc listy norweskich bestsellerów (w kategorii kieszonkowej) od stycznia do października 2013!” bok365.no, portal książkowy

„To nowy Nesbø (…) W przypadku autora powieści kryminalnych porównanie z Jo Nesbø może wydawać się czystą prowokacją, bez względu na wynik takiego porównania. W przypadku Jørna Liera Horsta to porównanie nie jest bezpodstawne. I to z wielu powodów (…) Jørn Lier Horst udowadnia, że jest jednym z najlepszych autorów powieści kryminalnych w kraju” Dagbladet, norweski dziennik

6 komentarzy:

  1. Ciekawa recenzja! Myślę, że sięgnę po Horsta :) W związku z kryminałami norweskimi polecam artykuł http://www.mojanorwegia.pl/kultura/zbrodnia_na_polnocy_czyli_rzecz_o_norweskich_kryminalach-8387.html :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawe ile zapłacił za prąd :D
    A tak serio to nie czuje się zainteresowany :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Po takim tytule wpisu musiałam tu zajrzeć. ;) "Jego śmierć również nie wzbudza sensacji" - Cóż to znowu, jakim cudem taka śmierć nie wzbudza sensacji? Nikt nie mówi w mediach o zgubnych skutkach nałogu, o upadku cywilizacji? Niemożliwe! ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. O ciekawe. Jeżeli porównują go do Nesbø to muszę to przeczytać ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zdecydowanie moje klimaty, ale za książkę zabiorę się w okolicach jesieni lub zimy, bo wtedy takie historie czyta mi się najlepiej, chociaż sama nie wiem dlaczego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem ciekaw tego autora. Jeśli porównania z Nesbo są trafne, to zapowiada się niezła lektura !
    tommy z Samotni

    OdpowiedzUsuń