sobota, 30 sierpnia 2014

RECENZJA: Anna Jansson, Kruchy lód [Drömmar ur snö, 2006]

Kruchy lód to kolejny kryminał z serii Ślady Zbrodni, wydany przez Wydawnictwo Dolnośląskie. W moim przypadku zaś to druga pozycja autorstwa Anny Jansson z jaką miałam okazję się zapoznać. Po przeczytaniu Ofiar z Martebo, czułam pewien kryminalny niedosyt. Jakie zatem były moje odczucia po lekturze Kruchego lodu? Odpowiedź kilka akapitów poniżej.

Akcja Kruchego lodu rozgrywa się w szwedzkim miasteczku - Kronviken. Już na wstępie powieści poznajemy bohaterów, których w niedługim czasie dotknie tragedia. Czternastoletnia Cecilia, córka pastora, nie wraca do domu po zaorganizowanym w szkole wieczorze filmowym. Wcześniej piła alkohol w szkolnej toalecie wraz ze swoją przyjaciółką. Ostatnia osoba, która widziała ją żywą był jej wychowawca. Następnego dnia ciało dziewczyny zostaje znalezione na torach w lesie. Sprawę zaczyna prowadzić Maria Wern. Śledztwo jest coraz trudniejsze, gdyż przyjaciółka Cecilii również znika z domu. Czy jej zaginięcie ma związek ze śmiercią córki pastora? A może winny jest uchodźca, którego ukrywał w swoim domu jej ojciec? Sprawdźcie sami.  

Akcja powieści niewątpliwie absorbuje, choć nie mamy doczynienia na samym początku z zabójstwem, jak to miało miejsce w Ofiarach z Martebo. Niemniej jednak historia, jaka jest przekazywana czytelnikowi, od pierwszych stron intryguje i sukcesywnie zmierza ku rozwinięciu akcji. Następuje ono dość szybko, lecz wątek kryminalny stale utrzymuje czytelnika w napięciu i zainteresowaniu. Opiera się on na nieznajomej postaci mordercy i jego ofierze. Wydawać mogłoby się, iż takowa prosta konstrukcja zbyt szybko zagwarantuje odbiorcy rozwikłanie sprawy. Nic bardziej mylnego! Rozwiązanie akcji w Kruchym lodzie zaskakuje i zmienia całkowicie pogląd na dotychczasowy bieg zdarzeń.

Na uznanie zasługują również kreacje bohaterów. U niektórych z nich, jak choćby w przypadku córki czy też drugiej żony pastora, uwidacznia się psychologizacja postaci. Z kolei postać Rune'a - bohatera o nader rozwiniętym węchu - nawiązuje do kreacji głównego bohatera Pachnidła. Również postać mordercy została doskonale skonstruowana. W pewnym sensie zwodzi czytelnika, by później nagle go zaskoczyć i może nawet zszokować. W tejże kreacji widoczny jest dualizm. Tak jakby ów bohater składał się z dwóch części, które następują po sobie w toku akcji. Nader ciekawy zabieg!

Konkludując, Kruchy lód to ciekawa i dobrze skonstruowana powieść kryminalna. Historia weń przedstawiona jest klarownie, wydarzenia zaś intrygujące i emocjonujące. Krótko mówiąc - polecam i zachęcam jednocześnie do lektury tegoż kryminału.


Za możliwość przeczytania i zrecenzowania serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu

2 komentarze:

  1. Już wiem, co mogę kupić przyjaciółce na urodziny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja koleżanka również by się ucieszyła :)

    OdpowiedzUsuń