sobota, 29 listopada 2014

RECENZJA: Joel McIver, Żyć znaczy umrzeć [To Live Is To Die. The life and death of Metallica's Cliff Burton, 2009]

Kiedy zapytamy o pierwsze skojarzenie z trash metalowym zespołem Metallica, większość osób udzieli odpowiedź z stylu Black Album, Nothing Else Matters czy Lars Ulrich lub James Hatfield. Nie można jednak zapominać przy tym o Cliffie Burtonie, legendarnym basiście grupy, przez wielu uważanego z geniusza. Swoje początki przeżywał z zespołem Trauma i już tam wybiegał ponad przeciętność. Dlaczego zatem tak mało się o nim mówi? Burton niestety od wielu lat nie żyje, ale zostawił po sobie kilka znakomitych płyt stworzonych wspólnie z Metallicą. Dzięki Joel’owi McIverowi możemy przybliżyć sobie sylwetkę oraz życie chłopaka z Castro Valley. Myślisz, że znasz Metallicę? Pomyśl jeszcze raz. Historia życia legendarnego basisty zespołu może trochę zmienić Twoją dotychczasową wiedzę muzyczną.

27 września 1986 roku basista Metalliki Cliff Burton zginął w wypadku samochodowym. Miał zaledwie 24 lata. Od tego tragicznego zdarzenia minęły już prawie trzy dekady, a nie powstała jeszcze żadna książka upamiętniająca talent i osiągnięcia Burtona. Aż do teraz! Żyć znaczy umrzeć to drobiazgowy i wymowny portret giganta heavy metalu. Pisząc niniejszą biografię, Joel McIver rozmawiał z bliskimi Burtona – jego rodziną, kolegami z zespołu i przyjaciółmi. Większość cytowanych przez niego wypowiedzi nie została opublikowana nigdy wcześniej. O Cliffie opowiadają między innymi: Lars Ulrich, James Hetfield i Kirk Hammett; dziewczyna Cliffa Corinne Lynn; reporter Brian Lew; headbanger Harald Oimoen; frontman zespołu Spastik Children Fred Cotton; założyciel Exodusu Gary Holt; fotograf Ross Halfin; pierwszy techniczny Cliffa Chuc Martin; założyciel wytwórni Megaforce Brian Slage; pierwszy menedżer fanclubu Metalliki K.J. Doughton; producent krążków Ride The Lightning i Master Of Puppets Flemming Rasmussen oraz Jorgen Holmstedt, ostatni dziennikarz, który przeprowadził wywiad z Burtonem. Biografia Cliffa Burtona rzuca nowe światło na najważniejszy etap kariery największego zespołu metalowego w historii muzyki. To opowieść o geniuszu i tragedii. Opowieść, która już na zawsze zapadnie ci w pamięć. Cliff Burton maczał palce w większości najistotniejszych dokonań Metalliki. Żyć znaczy umrzeć to po prostu magiczna książka.

Książkę rozpoczyna bogata wkładka ze zdjęciami zrobionych w różnych okresach krótkiego życia Burtona. Zawsze bardzo cenię sobie takie dodatki w różnego rodzajach biografiach i uważam to za wartościowy dodatek. Jeśli natomiast idzie o samą treść to czyta się ją bardzo szybko i przyjemnie. Osobiście, podczas czytania miałem wrażenie, że niejako oglądam dokument poświęcony muzykowi, ponieważ autor sprytnie wplata między tekstem biograficznym wypowiedzi znajomych i rodziny.

Żyć znaczy umrzeć to naprawdę dobra lektura i obowiązkowy tytuł dla fanów Metallici. Choć nie jest ona obszerna to można zachwalać ją przez długi czas. Ale najlepiej po prostu po nią sięgnąć. Muzyka grupy Metallica w tle wskazana.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania tejże książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu SQN

1 komentarz: