sobota, 10 stycznia 2015

RECENZJA: Warren Ellis, Wzorzec Zbrodni [Gun Machine, 2012]

Nowy rok na AleKsiążce! rozpoczynam od recenzji kryminału. Zważywszy na fakt, iż 2014 rok niewątpliwie należał właśnie do tegoż gatunku, mogę stwierdzić, że kryminały wciąż cieszą się popularnością na naszym rodzimym rynku. Oczywiście są one reprezentowane przez różnorodnych autorów. Począwszy od mistrza polskiego kryminału Marka Krajewskiego, poprzez skandynawskie pozycje takich twórców jak Camilla Läckberg czy Jo Nesbo, aż na amerykańskim oraz brytyjskim kryminale skończywszy.

Przedstawicielem ostatniej grupy jest właśnie Warren Ellis, autor recenzowanego Wzorca Zbrodni. Ów Anglik znany jest przede wszystkim z tworzonych przez siebie komiksów. Jednakże zasłynął nie tylko w świecie komiksów, lecz również w świecie prozy, gdyż także w tym gatunku postanowił się sprawdzić. Dodam, iż Wzorzec Zbrodni nie jest debiutem tegoż autora. Ja zatem wypadł wybierając drugi raz prozę?

Muszę przyznać, że doskonale! Byłam szczerze zdumiona, jak dobrze skonstruowany został tenże kryminał. I jak dobre podbudowali merytoryczne posiada. Wszelkie kwestie antropologiczne były nader interesujące, a szczegółowa topografia Nowego Jorku sprawiała, że czułam, iż podróżuję po nim wraz z głównym bohaterem - Johnem Tallowem. Zacznę jednak od początku.

Akcja Wzorca Zbrodni rozgrywa się w Nowym Jorku, co już powyżej zasygnalizowałam. Dwa partnerzy - Jim Rosato i John Tallow - dostają dość zwyczajne, jak na nowojorski klimat, wezwanie. Udają się więc do jednej z kamienic, gdzie jakiś szaleniec biega nago po klatce schodowej i wymachuje bronią. Interwencja ta nie kończy się jednak zwyczajnie. Jim Rosato zostaje zastrzelony, a John Tallow przez przypadek odkrywa w jednym z mieszkań owej kamienicy pokaźny magazyn rożnorodnej broni. Co więcej, broń ta ułożona jest w niecodzienny sposób, przypominając bardziej przemyślany wzór, aniżeli zwykły układ. Od tej chwili Tallow prowadzi śledztwo w tejże sprawie. Porusza się zarówno w gąszczu nowojorskich ulic, jak i poszlak dotyczących śledztwa. Poznaje także Łowcę. Jednakże wówczas nie zdaje sobie jeszcze sprawy, że to właśnie on jest poszukiwanym przez niego mordercą.

Niewątpliwie sama fabuła, jak i kreacje bohaterów stanowią solidny - ale także interesujący - budulec Wzorca Zbrodni. Opowieść ta doskonale konsoliduje się spośród licznych wątków, żeby w rezultacie zagwarantować czytelnikowi nader absorbującą lekturę. Niemałe znaczenie ma w tym miejscu również miejsce akcji. Nowy Jork to miasto-klucz do rozwiązania wszystkich zbrodni, jakich dokonał Łowca. Wraz z nim i kroczącym po jego śladach Tallowem, zanurzamy się w świat wilków z Wall Street. Z kolei dzikość oraz spryt Łowcy doskonale koreluje z baczną obserwacją oraz instynktem Tallowa. Słowem, doskonała para zdrodniarz - deketwyw, doskonała oprawa i (nie)doskonała zbrodnia.

Reasumując, Wzorzec Zbrodni Warrena Ellisa to bardzo dobrze skonstruowany kryminał o brytyjskim rodowodzie. Absorbuje od pierwszej strony, trzyma w napięciu i otacza czytelnika nowojorskim klimatem. Łatwo dać się zwieść Łowcy, ale trudno pozostać wobec tejże pozycji obojętnym. Szczerze polecam!

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania tejże książki serdecznie dziękuję Wydawnictwu SQN
 

1 komentarz:

  1. Słyszałam sprzeczne opinie o tej książce. Już miałam ją puścić w niepamięć, ale ta recenzja pokrzyżowała mi szyki :)

    OdpowiedzUsuń