wtorek, 10 marca 2015

RECENZJA: Oliver Bowden, Assassin's Creed: Pojednanie (Insignis, 2014)

Tradycyjnie podczas premiery kolejnej gry z serii Assassin's Creed pojawi się również książka jej poświęcona. Assassin's Creed: Pojednanie to siódma część niezwykle popularnego cyklu powieści Olivera Bowdena z uniwersum tejże gry. Tym razem jednak autor poszedł inną drogą i zamiast kopiować linię fabularną gry, uzupełnia historię znaną graczom.

Rok 1789: nad wspaniałym Paryżem wschodzi świt Rewolucji Francuskiej. Bruk ulic spływa krwią, lud powstaje przeciwko uciskowi arystokracji. Ale rewolucyjna sprawiedliwość ma wysoką cenę...

W czasach największej przepaści między bogatymi i biednymi, kiedy kraj rozdzierają wewnętrzne napięcia, młody mężczyzna i młoda kobieta walczą, by pomścić wszystko, co stracili.

Arno i Élise zostają wkrótce wciągnięci w odwieczną wojnę Asasynów z Templariuszami – w świat pełen niebezpieczeństw straszniejszych, niż mogli sobie wyobrazić.

Każdy wielbiciel serii zgodzi się ze mną, że wykorzystanie powieści jako uzupełnienie fabuły gry to doskonały pomysł. Arno występuje na kartach książki okazjonalnie, a na pierwszym planie pojawia się młoda Templariuszka - rudowłosa Elise De LaSerre. Dowiadujemy się więcej o jej przeszłości, rodzicach i przeznaczeniu, jakim było kierowanie Zakonem. Jednakże pomysł doskonały, jakim było skupienie się autora na losach Elise ma też swoją słabszą stronę. Akcja czasami skacze o kilka miesięcy do przodu i można odnieść wrażenie, że jakieś fakty z jej życia zostały pominięte. Ponadto wraz z rozwijaniem się fabuły pojawi się coraz więcej postaci, które nie zostały wcześniej przedstawione. Można nie raz pogubić się trochę, a to jednak denerwuje wnikliwego czytelnika. Dlatego uważam, że inaczej niż w poprzednich przypadkach, warto sięgnąć po grę i poznać najpierw fabułę na ekranie telewizora. Jeśli natomiast idzie o samo pióro autora to widać, że rozwija warsztat i udaje mu się tworzyć coraz lepsze powieści, które niewątpliwie wciągają czytelnika. A przecież o to właśnie chodzi.

Zawsze bardzo entuzjastycznie podchodzę do kolejnych powieści Olivera Bowdena. W przypadku Assassin's Creed: Pojednanie byłem zaskoczony, jednaże w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Myślę, że książka, pomimo jej niedoskonałości, zasługuje na uznanie i sięgnięcie po nią. Dobra zabawa, tak samo jak w przypadku gry gwarantowana.

       Za możliwość przeczytania i zrecenzowania tejże książki 
dziękuję AiM Media

1 komentarz: