wtorek, 26 maja 2015

RECENZJA: Rafał Lewandowski, Niemy (Niema Trylogia cz.1, 2015)

Z pisarstwem Rafała Lewandowskiego - młodego i zdolnego autora z Bełchatowa - zapoznałam się dwa lata temu przy okazji lektury Bonusu. Ów thriller zyskał moją przychylność i nader pozytywną ocenę. Toteż, otrzymawszy do recenzji kolejną książkę tegoż autora, byłam ogromnie ciekawa, co sobą reprezentuje. I oczywiście, jak pozycjonuje się względem Bonusu, a w szczególności warsztatu literackiego weń obecnego.

Niemy, czyli pierwsza część Niemej Trylogii, to opowieść o przygodach dziewiętnastoletniego Rafaela Wellsa, który pewnego dnia postanawia odnaleźć pradziadków. W poszukiwaniu korzeni młodemu mężczyźnie pomaga jego przyjaciel - Wojtek Siciński. Jest on pomostem między Rafaelem a otoczeniem. Mówiąc ściślej, Wojtek przekazuje to, co jego przyjaciel Wells chciałby powiedzieć, a nie może, gdyż od urodzenia jest niemową.   

Rafael postanawia przeszukać zasoby internetowe w celu odnalezienie chociaż lapidarnej informacji o Wellsach mieszkających za granicą. Pierwszy trop prowadzi do Monachium, lecz okazuje się błędny. Przyjaciele, co prawda odnajdują starszego mężczyznę o nazwisku Wells, jednakże Rafaela nie łączą zeń więzy pokrewieństwa. Chłopak nie poddaje się i w krótkim odstępie czasu planuje następną wyprawę. Tym razem jego celem jest Salzburg i kolejny Wells do poznania. Gdy wydaje się, że wszystko zmierza w dobrym kierunku, Wojtek oznajmia, że nie może towarzyszyć przyjacielowi w podróży. Ku zaskoczeniu obojga w podróż z Rafaelem wyrusza dziewczyna Wojtka - Weronika Daszkiewicz. Jak się okaże, młoda kobieta nie do końca ma dobre intencje i sporo namiesza w życiu młodego Wellsa, jak i jego przyjaciela Wojtka. 

Poszukiwanie korzeni - stanowiące niewątpliwie meritum i dominantę - to jednak nie jedyny wątek obecny w tejże powieści. Otóż w Niemym odnaleźć możemy również wątek miłosny oraz kryminalno-sensacyjny, który nolens volens przypomniał mi dobrą akcję obecną w Bonusie. Obie historie bez wątpienia służą zainteresowaniu czytelnika, co oczywiście zostaje osiągnięte. Ponadto otwarte zakończenie - jak na serię przystało - nie pozwala opaść temuż zainteresowaniu. Niemy zatem zaciekawia i chwilami naprawdę emocjonuje. Z kolei autor potwierdza, że dobrze odnajduje się zarówno w thrillerze (patrz Bonus),  jak i w krótkiej powieści przygodowej.

Recenzując tenże utwór warto nadmienić także o ciekawej pierwszoosobowej narracji, bogatej w trafne spostrzeżenia czy też ironiczne podsumowania otoczenia. Z kolei prosty i klarowny język, dobrze wpisujący się w kreację głównego bohatera, pozwala na lekką i dość sprawną lekturę Niemego.

Reasumując, Niemy to kolejna książka Rafała Lewandowskiego, która nie tylko przypadła mi do gustu, ale również - co ważniejsze - prezentuje dobry warsztat literacki. Toteż jeśli dotąd nie czytaliście żadnej z książek tegoż autora - a jest ich kilka, więc macie z czego wybierać ;) - serdecznie Was do tego zachęcam. Niemego i Bonus osobiście gorąco polecam.

Za możliwość zrecenzowania Niemego serdecznie dziękuję autorowi, Rafałowi Lewandowskiemu.

1 komentarz: