czwartek, 25 czerwca 2015

RECENZJA: Dmitry Glukhovsky, FUTU.RE (Insignis, 2014)

Dmitry Glukhovsky po raz kolejny przedstawia nam swoją wizję przyszłości. Tym razem jednak nie jest to wizja apokaliptyczna, jak w przypadku Metro 2033. Nie oznacza to, że przedstawiony świat pokazany jest w różowych barwach. Nic podobnego. FUTU.RE to obraz świata, w którym chyba nikt nie marzy żyć. Zmusza on czytelnika do zadania sobie pytania Czy naprawdę chciałbym być nieśmiertelny? Po lekturze tej powieści wielu może zmienić zdanie.

Śmierć została pokonana. Każdy człowiek ma prawo żyć wiecznie i być nieśmiertelnym. Niestety niesie to za sobą oczywiste konsekwencje w postaci wzrostu liczby ludności. Nawet najwyższe wieżowce nie są w stanie pomieścić wszystkich ludzi. Woda, żywność oraz energia są reglamentowane. Tylko bogaci mogą sobie pozwolić na zajmowanie większych powierzchni w górnych partiach budowli, ponad chmurami. Aby kontrolować przyrost populacji powołano odpowiednią jednostkę - Nieśmiertelnych. Gdy rodzi się kolejne dziecko, któryś z jego rodziców zostaje "skazany" na śmierć...

Trzeba przyznać, że przyszłość widziana oczami Glukhovskyego nie niesie ze sobą żadnych perspektyw i nadziei, natomiast sama powieść i pomysł zachęcają do sięgniecia po książkę. Przede wszystkim nie należy oczekiwać czy dopatrywać się w tej powieści drugiego Metra 2033. Ponownie przenosimy się do przyszłości, ale na tym kończą się podobieństwa pomiędzy dwoma tytułami autora. Sama fabuła jest ciekawa i oryginalna, ale lekko niepotrzebnie wydłużona, przez co akcja rozwija się powoli. Nie twierdzę, że zabieg przyspieszenia akcji jest tutaj konieczny, ale na pewno wpłynąłby na atrakcyjność lektury. Świat przedstawiony przez autora wydaje się być bardzo rzeczywisty, choć trudno to całkowicie stwierdzić, skoro nie wiemy jak będzie wyglądać przyszłość. Niemniej nie natknąłem się na sprzeczności w treści, dlatego można tu mówić o przemyślanej pracy. Otwierając FUTU.RE decydujemy się wejść do mrocznego świata przyszłości. Niewątpliwie powieść zmusza do refleksji nad ciemną stroną ludzkiej natury oraz przyszłością. Rosyjskiemu pisarzowi udało się stworzyć historię science-fiction, która dostarcza rozrywki, jak również nasuwa przy tym pytania o istnienie moralności i człowieczeństwa.

Zakończenie FUTU.RE wskazuje na to, że mogłaby pojawić się kontynuacja tejże powieści. Nie wiem jakie są plany autora i sam również zastanawiam się, czy potrzebna jest kontynuacja. Czasami lepiej przerwać coś i zostawić dawkę niewiedzy, zastanowienia i ciekawości. Nasza wyobraźnia może sama dopisać tysiąc różnych kontynuacji. Niemniej, jeśli Glukhovsky zdecyduje się napisać dalszy ciąg wydarzeń, chętnie je przeczytam.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania tejże książki
dziękuję AiM Media

1 komentarz:

  1. Kompletnie nie kojarzę autora, a może czas zacząć ;)

    OdpowiedzUsuń