poniedziałek, 8 czerwca 2015

RECENZJA: Jørn Lier Horst, Jaskiniowiec [Hulemannen, 2013]

Długo zabierałem się do napisania tej recenzji, w odróżnieniu do przeczytania tej książki. Kiedy przeczytałem pierwsze strony wiedziałem, że lektura jej nie będzie czasem straconym. Faktycznie tak było, tym bardziej, że samo jej przeczytanie trwało niedługo. W Jaskiniowcu występuje to wszystko, czego nie powinno zabraknąć w żadnej powieści kryminalnej. Znajdziemy tutaj zbrodnię, zagadkę, śledztwo, przeciwności losu, trudności w śledztwie, wartką akcję, a to wszystko dodatkowo zostało owiane tajemnicą. W tym miejscu mógłbym zakończyć moją recenzję i polecić wszystkim jak najszybciej sięgnąć po powieść Horsta. Zatem, jeśli już Cię przekonałem, że warto przeczytać Jaskiniowca, odpuść sobie dalsze czytanie recenzji i jak najprędzej poznaj historię napisaną piórem Horsta.

Martwy norweski emeryt cztery miesiące przesiedział przed włączonym telewizorem. Ciało tajemniczego Amerykanina znaleziono pół roku po morderstwie. Czy w okolicach spokojnego Larviku działa seryjny morderca? A może spraw nic nie łączy? Jørn Lier Horst z precyzją konstruuje wielowątkową opowieść, dzięki której krytycy nazwali go „nowym Nesbø”. W Jaskiniowcu zło pozostaje zawsze krok przed sprawiedliwością. Ale to nie tylko kryminał, to także powieść o ludzkiej obojętności i współczesnym społeczeństwie.

Choć Horst porównywany jest do Nesbø, to jego powieści czyta się zupełnie inaczej. Brakuje w nich mrocznego nastroju, przemocy oraz realistycznego oddania przestępczej rzeczywistości, jaką zawsze przedstawia nam Nesbø. Mnie jednak tego zupełnie nie brakowało podczas czytania Jaskiniowca. Ośmielę się nawet stwierdzić, że Nesbø czasami wręcz przesadza z odzwierciedleniem owej rzeczywistości. Ten kryminiał czy się z ogromną przyjemnością i ciekawością jak potoczą się dalsze losy śledztwa. Rozdziały są stosunkowo krótkie, ale za każdym razem zakończone nieoczekiwanym zwrotem akcji lub zaskakującym faktem. Lektura Jaskiniowca jest jak oglądanie dobrego serialu, w którym każdy odcinek kończy się w momencie zachęcającym do obejrzenia dalszej części historii. Doskonały pomysł autora sprawdza się znakomicie podczas lektury. Nie brak w niej jednak również ciemniejszych stron - w przypadku tej powieści są to barwy ludzkich uczuć i najsłabsze moralnie motywy działania. Powieść ta wywołuje silne emocje, a sama fabuła, wbrew pozorom, jest wielowątkowa i doskonale skonstruowana.

Po przeczytaniu Jaskiniowca autorstwa Jørn Lier Horsta i odłożeniu książki na półkę poczułem nieodpartą ochotę na przeczytanie jego kolejnej powieści. Literatura tego norweskiego pisarza zaraża swoim dopracowanym i zaskakującym piórem. Na pewno jeszcze sięgnę po jego powieści, bo wiem, że nie będzie to czas stracony.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania tej książki 
serdecznie dziękuję Wydawnictwu Smak Słowa
http://www.smakslowa.pl

1 komentarz:

  1. ''Jaskiniowiec'' jest całkiem super! Co prawda nie trzyma w napięciu przez całą powieść, ale końcówka była naprawdę mega ciekawa i wciągająca. Chciałabym kiedyś przeczytać inne książki tego autora, bo pisze naprawdę świetnie :)

    OdpowiedzUsuń