sobota, 11 lipca 2015

RECENZJA: Zadie Smith, Białe zęby (Znak, 2015)

W czerwcu br. ukazała się kolejna książka czołowej brytyjskiej pisarki Zadie Smith - Lost and Found. Opowiadania. Premierze tejże pozycji towarzyszyło wznowienie debiutanckiej powieści Smith zatytułowanej Białe Zęby. Tak jak powyższe opowiadania, również wznowienie debiutu autorki zostało wydane nakładem Wydawnictwa Znak. Ujednolicona szata graficzna trzech wydanych jak dotąd powieści Smith zachęca do lektury. Niemniej to nie szata zdobi człowieka, lecz jego dusza. W przypadku książki najważniejsza jest jej treść.

W tej dziedzinie Zadie Smith niewątpliwie góruje nad innymi pisarzami z kręgu literatury obyczajowej. Przede wszystkim już od pierwszych stron widoczny staje się jej talent i łatwość szkicowania świata przedstawionego. Ponadto jej powieść posiada głębię i jest nader życiowa. Smith kreśli portret trzech rodzin emigrantów mieszkających w Londynie jak rasowa antropolog z zacięciem literackim. Nie dziwi więc fakt, że Białe zęby zdobyły wiele nagród (m. in. Whitbread First Novel Award, Guardian First Book Award, James Tait Black Mamorial Prize for Fiction) oraz trafiły w poczet 100 najlepszych angielskich powieści magazynu TIME. 

Jak już nadmieniłam powyżej, Białe zęby to opowieść o trzech rodzinach emigrantów mieszkających w Londynie. Początek lat 70. ubiegłego wieku. Poznajemy Anglika - Archibalda, który chce popełnić samobójstwo. Na szczęście jego zamiar nie dochodzi do skutku, a Archie - jak nazywają go bliscy - dostaje od losu drugą szansę i układa sobie życie na nowo. Co więcej, mężczyzna całkowicie zdaje się na przypadek i w ten oto sposób trafia do pewnej komuny, gdzie poznaje młodziutką Clarę. Niedługo potem kobieta zostaje jego żoną. Ich małżeństwo wzbudza kontrowersje i to nie ze względu na dzielącą małżonków różnicę wieku, lecz kolor skóry. Clara jest ciemnoskórą Jamajką, która przybyła na Wyspy Brytyjskie wraz z matką Hortense do przebywającego tutaj ojca. Ze związku Clary i Archiego rodzi się Irie - przedstawicielka nowego pokolenia.

Równolegle do losów Archiego, śledzimy życiowe poczynania jego przyjaciela od czasów II wojny światowej, muzułmanina z Bangladeszu - Samada. On także poślubia dużo młodszą od siebie kobietę o imieniu Alsana. Z ich związku rodzą się bliźniacy - Magid i Millat. Wraz z rozwojem akcji poznajemy nie tylko przeszłość Archiego i Samada, ale także ich przyszłe losy, która nie zawsze przedstawiają się w różowych barwach. Połączeni pewnym wojennym wydarzeniem przyjaciele usilnie starają się utrzymać w ryzach swoje rodziny i stawić czoła trudnościom ponowoczesnego świata.

Białe zęby to przede wszystkim interesujący obraz wielokulturowości, jaka niewątpliwie towarzyszy Londynowi od wielu pokoleń. To opowieść o różnych rodzinach, które mimo wielu różnic - przede wszystkim kulturowych - utrzymują przyjacielskie stosunki i starają odnaleźć się w coraz szybciej zmieniającej się kulturze Zachodu. Smith doskonale szkicuje problemy oraz dylematy społeczne, jakich doświadczają bohaterowie jej powieści. Poruszone zostają takie kwestie jak poczucie tożsamości, aklimatyzacji czy ważność religii we współczesnym świecie. Ponadto uwypuklony zostaje również konflikt między nauką a religią oraz tradycją a kulturą Zachodu. Rodzina Samada doskonale obrazuje nadmienione problemy. Co ciekawsze, na jej przykładzie możemy zobaczyć, że nawet drugie pokolenie emigrantów (synowie Samada - Magid i Millat) zmagają się z trudnościami życia w kraju, w którym się urodzili i dorastali. Podobna sytuacja dotyczy także Irie - córki Archiego i Clary, która z kolei zmaga się nie tylko z kwestią tożsamości, lecz również z genetyką. Młode pokolenie wciąż szuka swojego miejsca na ziemi.

Treść Białych zębów bez wątpienia jest nader interesująca i pouczająca. Niemniej lektura tejże pozycji nie należy do łatwych. Smith co prawda zadbała o spójną narrację, lecz urozmaiciła ją licznymi retrospekcjami oraz wywodami (o kosmosie, genetyce etc.). W konsekwencji w niektórych momentach możemy mieć wrażenie, iż książka jest nieco "przegadana". Jednakże, żeby nie pogubić w gąszczu pobocznych opowieści, jej treść została usystematyzowana w czterech rozdziałach. Pierwszy, poświęcony Archiemu, rozpoczyna historię w 1974 roku. Następnie płynnie przechodzimy do opowieści o Samadzie i jego rodzinie. Z kolei dwa kolejne rozdziały to przede wszystkim losy nowego pokolenia - Irie, Magida i Millata. Tym oto zabiegiem sukcesywnie nadbudowywane są główne wątki powieści Smith. W rezultacie Białe zęby stanowią nader ciekawy i  wielowątkowy obraz kulturowego zróżnicowania.

Reasumując, debiutancka powieść Zadie Smith to przykład bardzo dobrej prozy. Mieszanka talentu literackiego i ciekawej opowieści, która zagwarantowała sukces. Co prawda Białe zęby nie należą do łatwych w odbiorze oraz w lekturze pozycji. Wielowątkowa fabuła, liczne poboczne opowieści oraz wywody. Wszystko to powoduje, że z trudem przychodzi nam usystematyzowanie losów bohaterów. Warto jednak poświęcić czas na lekturę tejże powieści. Tym bardziej, że Białe zęby doczekały się wznowienia.

Za możliwość zrecenzowania niniejszej pozycji 
serdecznie dziękuję Wydawnictwu Znak


Kilka słów o autorce
Zadie Smith (ur. 27 października 1975 w Londynie) jest brytyjską pisarką, autorką opowiadań i trzech powieści. Ukończyła King's College w Cambridge. Jej debiutancka powieść Białe zęby zdobyła nagrodę Whitbread First Novel Award dla najlepszego debiutu w 2000 roku, a następnie została zaadaptowana na mini-serial telewizyjny. 

4 komentarze:

  1. Słyszałam co nieco o tej autorce, ale nie miałam okazji przeczytać jeszcze nic jej autorstwa. Chyba muszę wreszcie nadrobić... :)

    Pozdrawiam
    Paulina

    OdpowiedzUsuń
  2. Czołowa pisarka, a za mną ani jedna jej książka... :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem do końca pewna, czy jej podołam, ale znam kogoś, kto uwielbia podobne książki. Mam już pomysł na prezent :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapowiada się ciekawie uwielbiam tego typu książki!

    OdpowiedzUsuń