sobota, 5 września 2015

RECENZJA: Paul Brannigan i Ian Winwood, Metallica. Tom 1. 1981-1991 (InRock, 2014)

Metallica to jeden z największych zespołów wszech czasów. Kwartet z Kalifornii na całym świecie sprzedał ponad 100 milionów płyt, zdobył dziewięć nagród Grammy, a pięć jego kolejnych albumów trafiło na szczyt amerykańskiej listy przebojów „Billboard”.

Ale jego historia to coś więcej niż komercyjny sukces i pochwały krytyków – jego droga od obskurnych garażów w Los Angeles na najsłynniejsze stadiony świata naznaczona była bólem i dramatami.

Metallica. Tom 1. 1981-1991 to pełny obraz „Led Zeppelin swojego pokolenia”. To historia o rodzinie, przyjaźni, wierze w siebie i w spełnienie swoich marzeń, opowiedziana za pomocą wywiadów z zespołem i jego najbliższym otoczeniem. Paul Brannigan i Ian Winwood opisują, jak Metallice udało się wyprzedzić swoją konkurencję. Tom I (obejmujący pierwszą połowę tej epickiej historii) koncentruje się na drodze zespołu do międzynarodowej sławy, aż do wydania przełomowego, Czarnego Albumu.

Nie da się ukryć, że dla wielu fanów historia Metallicy zaczyna się właśnie od tzw. Czarnego Albumu. Nie jest to oczywiście prawdą, a ta książka znacznie poszerza wiedzę na temat jednego z najsłynniejszych zespołów trash metalowych na świecie. Jak zawsze na pochwałę z mojej strony zasługuje wkładka ze zdjęciami, które są doskonałym uzupełnieniem całości.

Pierwszy tom historii Metallici napisany piórem Paula Brannigana i Iana Winwooda to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów trash metalu, jak i samego zespołu Metallica. Polecam również muzykę grupy w tle, aby lektura była jeszcze przyjemniejsza.

Za możliwość przeczytania i zrecenzowania 
serdecznie dziękuję Wydawnictwu InRock
http://www.inrock.pl

2 komentarze:

  1. Nie jestem fanką biografii i nie mam ochoty na tę książkę, szczególnie, że nie jestem fanką zespołu.

    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Co prawda nie jestem wielkim fanem tego zespołu, raczej przepadam za ich przebojami, ale myślę, że w tej książce znajdę wiele ciekawych informacji. Obym się nie rozczarował:)

    OdpowiedzUsuń