wtorek, 12 stycznia 2016

RECENZJA: Robert Galbraith, Żniwa zła (Wydawnictwo Dolnośląskie, 2016)

Po Wołaniu kukułki oraz Jedwabniku przyszedł czas na trzecią część kryminalnych przygód Cormorana Strike'a. Tym razem Robert Galbraith, czyli ukryta pod pseudonimem J.K. Rowling, zabiera czytelnika w jeszcze ciekawszy świat prywatnego detektywa. Żniwa zła, o których mowa, to kwintesencja kryminalnych poczynań powyższego autora.

Robin Ellacott - pracownica Cormorana Strike'a - otrzymuje tajemniczą przesyłkę. Wewnątrz paczki znajduje - ku swojemu przerażeniu - odciętą ludzką nogę. Kobieta zachowuje zimną krew i nie pozwala ponieść się emocjom. Zaintrygowana całą sprawą stara się pomóc detektywowi w jej rozwiązaniu. Jak się szybko okazuje, to Strike jest głównym powodem, dla którego przerażająca zawartość paczki dotarła do Robin.

Detektyw rozpoczyna śledztwo. Zwraca się również o pomoc do Wardle'a - policjanta, z którym miał już okazję współpracować. Strike przedstawia mu nazwiska trzech mężczyzn, którzy jego zdaniem mogą chcieć zemścić się na nim za dawne sprawy. Wardle, co prawda zapisuje je, lecz nie przykłada zbytnio wagi do sugestii detektywa. Strike postanawia na własną rękę sprawdzić poczynania każdego z trzech podejrzewanych mężczyzn - Brockbanka, Lainga oraz Whittakera. Wraz z Robin wyruszają więc w podróż w ich poszukiwaniu. Paradoksalnie okazuje się, że wszyscy trzej osiedli aktualnie w Londynie. Na domiar złego, Robin jest w coraz większym niebezpieczeństwie, gdyż nadawca przerażającej paczki stale ją obserwuje i ma wobec niej niecne zamiary. Czy Strike w porę odkryje kim jest morderca i nadawca paczki zarazem? Czy zdąży ocalić Robin, która staje się dlań coraz ważniejsza?

W małej przestrzeni w samochodzie Robin znowu wyraźnie poczuła, że Strike wpada w złość. Na wzmianki o trzech podejrzanych zawsze reagował tak samo: Brockbank budził w nim poczucie winy, Whittaker złość. Tylko o Laingu potrafił mówić stosunkowo obiektywnie.
(fragment powieści, s. 217)

Tak jak wspomniałam na początku niniejszej recenzji, Żniwa zła to kwintesencja kryminalnych poczynań Roberta Galbraitha. Moim zdaniem jest to jeszcze lepsza i bardziej udoskonalona powieść niż jej poprzedniczki. W Żniwach zła znajdziemy wszystko, co powinien mieć dobry kryminał - intrygującą fabułę, zwroty akcji, charakterystycznych bohaterów, napięcie, dynamikę oraz nieoczekiwane zakończenie. Od pierwszej strony powieść trzyma w napięciu i absorbuje czytelnika do tego stopnia, że chcemy więcej i więcej. Ciekawość bierze górę, aż tracimy poczucie czasu.

Robert Galbraith po mistrzowsku kreśli diabelsko inteligentną oraz intrygującą zagadkę kryminalną. Co więcej, urozmaica ją równie ciekawymi wątkami pobocznymi. Jeden z nich dotyczy Strike'a i Robin. W poprzednich częściach byliśmy świadkami rodzącej się nici porozumienia między owymi bohaterami. Ich przyjaźń na polu zawodowym nie obejmowała jednak życia prywatnego. W Żniwach zła następuje zmiana i rozwinięcie owego wątku. Bohaterowie otwierają się przed sobą i stają się sobie coraz bliżsi. Na ile zbliżą się do siebie, tego oczywiście nie zdradzę, żeby nie zepsuć Wam lektury. Dodam tylko jedno, autor doskonale wyważył treść, dzięki czemu wątek kryminalnej zagadki stale dominuje, a wątki poboczne stanowią jego nader interesujące dopełnienie. Wyczuwalne napięcie między głównymi bohaterami tylko potęguje ciekawość związaną zarówno ze śledztwem, jak i z prywatnymi sprawami tej pary. Ponadto w tej części mamy również do czynienia z rozdziałami, w których poznajemy myśli i działania poszukiwanego przez Strike'a mordercy. Jest naprawdę interesująco i niebezpiecznie zarazem!

Po raz trzeci jestem szczerze zachwycona pozycją Roberta Galbraitha i jego nader inteligentnie poprowadzoną zagadką kryminalną. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko rzec, iż jest to literacki majstersztyk. Przekonajcie się sami!

Za egzemplarz recenzencki Żniw zła
serdecznie dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu 


1 komentarz:

  1. Świetna okładka to po pierwsze ;)
    Za mną jak na razie jedynie "Wołanie kukułki", ale mam nadzieję jeszcze kiedyś do tej serii wrócić. :)

    OdpowiedzUsuń