piątek, 4 marca 2016

RECENZJA: Sofia Caspari, W krainie wodospadów (Wydawnictwo Otwarte, 2016)

W krainie wodospadów to trzeci i ostatni tom żywiołowo napisanej trylogii autorstwa Sofii Caspari. Pisarka przenosi czytelnika w świat silnych kobiet, którym nie straszna była walka o własny los. W świecie tym odnajdziemy również ukryte pragnienia oraz zapierające dech w piersiach krajobrazy XIX-wiecznej Argentyny. Jednym z nich jest wodospad Iguazú położony na granicy argentyńsko-brazylijskiej.

To właśnie nad owym wodospadem mają miejsce nader dramatyczne wydarzenia rozpoczynające akcję trzeciego tomu trylogii. Clarissa, bohaterka powieści walczy o własne życie po tym jak chwilę wcześniej dwóch zbirów zastrzeliło jej męża, Javiera. Kobieta kurczowo trzyma się gałęzi nad porywistą rzeką. Niestety opuszczają ją siły i bezradnie daje się ponieść jej nurtowi. Na szczęście woda wyrzuca ją na brzeg, gdzie kobietę znajduje pewien mężczyzna. Zaniepokojony jej stanem, postanawia pomóc Clarissie.

Okazuje się, że jej wybawca ma na imię Robert i jest lekarzem. Młody mężczyzna postanawia zabrać nieznajomą do domu swoich rodziców, gdzie będzie mogła w spokoju dojść do siebie. Kobieta, mimo wdzięczności dla Roberta i jego rodziny, nie potrafi otworzyć się przed nimi i wyznać, co tak naprawdę wydarzyło się nad wodospadem. Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że bohaterowie stają się sobie coraz bliżsi. Clarissa wciąż boi się zaufać mężczyźnie. Co więcej, jej śladem podążają już dwaj bracia, którzy zastrzelili jej męża. Czy odnajdą kobietę? Czy rodzące się uczucie między Clarissą a Robertem rozkwitnie? Czy kobieta ucieknie przed zemstą rodu jej męża?

Jeśli poczuliście się zaintrygowani powyższymi pytania, gorąco zachęcam do odnalezienia odpowiedzi na nie na stronach niniejszej powieści. Gwarantuję, że wasze zainteresowanie nie zmaleje podczas jej lektury. Co więcej, czeka Was wiele zwrotów akcji oraz innych, nader ciekawych wątków, gdyż W krainie wodospadów to pozycja o losach kilku kobiet. Autorka zadbała o to, żeby wątki doskonale się dopełniały, przeplatały i - co najważniejsze - intrygowały. Również kreacje bohaterów zasługują na uznanie, gdyż nie są to postaci jednowymiarowe i oczywiste. Możemy nawet zajrzeć w głąb ich duszy poprzez zastosowanie narracji trzecioosobowej, a co za tym idzie wprowadzenie bacznego i wszechwiedzącego narratora.
Lekturę pozycji W krainie wodospadów umilają również malownicze krajobrazy XIX-wiecznej Argentyny. Plastyczny język powieści pozwala na rzetelne wyobrażenie ich sobie i stworzenie własnego obrazu uzupełniającego fabułę. Ale, ale... nie będę już więcej zachwalać. Po prostu przekonajcie się sami!
PS. Darmowy fragment W krainie wodospadów możecie znaleźć TUTAJ


Za możliwość zrecenzowania pozycji W krainie wodospadów
serdecznie dziękuję Wydawnictwu Otwartemu


4 komentarze:

  1. Właśnie czytam i bardzo mi się podoba :) Planuję skończyć jeszcze w ten weekend :)


    Pozdrawiam
    ksiazki-inna-rzeczywistosc.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nieustannie natykam się na niezwykle pozytywne opinie dotyczące tej serii i... mimo wszystko, zupełnie nie ciągnie mnie do niej. Widocznie to jeszcze nie nasz czas. ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przede mną pierwsza część. Coś czuję, że będę musiała w ekspresowym tempie załatwić sobie kolejne dwa tomy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Serię Caspari kojarzę głównie z przecudnymi okładkami, jednak w ogóle dorobiły się niezłego rozgłosu i pewnie słusznie, więc ja jak najbardziej chętna do lektury :)
    Pozdrawiam
    Paulinka z
    http://ksiegoteka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń