niedziela, 12 czerwca 2016

RECENZJA: Magdalena Witkiewicz; Cześć, co słychać? (Filia, 2016)

Cześć, co słychać? Niby niewinny początek wiadomości, a jednak doprowadził do ogromnych zmian w poukładanym życiu prawie 40-letniej Zuzanny - głównej bohaterki najnowszej powieści Magdaleny Witkiewicz. Cześć, co słychać?, bo o niej mowa, to interesujący obraz prawdziwego życia, w którym z pozoru niczego nie brakuje. Jedna mała iskierka podsyca jednak pewne głęboko ukryte pragnienia i powoduje, że pojawia się prawdziwy ogień. Niestety, potrafi on strawić nawet bardzo silne fundamenty. Szybko przekonuje się o tym właśnie Zuzanna...

Zuzanna wiedzie szczęśliwe życie u boku męża Wojtka oraz dwóch córek. Pewnego dnia spotyka się z dawnymi przyjaciółkami ze szkolnych lat. Owe spotkanie odradza dawną zażyłość czterech kobiet u progu 40-stki. Niestety odnowiona znajomość sprawia, że Zuzannie zaczyna brakować czegoś w jej doskonale przewidywalnym życiu z Wojtkiem. Powodem owych rozterek jest jej licealna miłość - Paweł "Pablo" Szadziński. Jedna przypadkowa rozmowa na jego temat sprawia, że kobieta zaczyna coraz usilniej myśleć o swojej dawnej miłości. W końcu decyduje się napisać do byłego ukochanego. Jak wiele zmienią zwykle słowa "Cześć, co słychać"? Przekonajcie się sami, czytając najnowszą powieść Magdaleny Witkiewicz o tym samym tytule.

Dziś zastanawiam się nad przeszłością. Co czeka mnie w drugiej połowie mojego życia? Czy kolejne urodziny również będę spędzać samotnie z kieliszkiem w ręku? Ten rok był dla nas wszystkich przełomowy. (...) Rok zmian. Kryzys połowy życia? Nie wiem. Na pewno przełom. 
(fragment powieści, s. 22)

Literatura kobieca często charakteryzuje się infantylnością. Również wizerunek kobiety w takowych pozycjach nie emanuje mądrością. Wprost przeciwnie. Główna bohaterka bardzo często przedstawiana jest jako znużona życiem żona i/lub matka, której ot tak, wręcz z nudów lub dostatku, zachciewa się czegoś więcej. Tym czymś więcej najczęściej jest inny mężczyzna. A potem scenariusz jest nam bardzo dobrze znany i euforyczny romans szybko odchodzi w niepamięć, tak samo jak małżeństwo głównej bohaterki.

Do czego zmierzam? Otóż w powieści Magdaleny Witkiewicz Cześć, co słychać? odnajdujemy, co prawda, podobny zarys fabularny, lecz portret głównej bohaterki został nakreślony z psychologiczną wnikliwością. A taka kreacja zdecydowanie zasługuje na uznanie. Zuzanna nie jest znudzoną życiem 40-latką, lecz kobietą z bolesną przeszłością, z którą przychodzi jej się zmierzyć dopiero u progu 40-tych urodzin. Autorka w toku akcji przedstawia nam motywacje i wynikające z nich poczynania głównej bohaterki. W rezultacie łatwiej możemy zrozumieć jej wybory etc.

Język narracji cechuje się lekkością i płynnością, toteż lektura Cześć, co słychać? należy do łatwych i przyjemnych. Co więcej, opowiedziana weń historia zaciekawia i prowadzi nas w takowym nastroju do samego końca. Portrety bohaterów nie są zbytnio rozbudowane, lecz fakt ten nie stanowi absolutnie braku kompozycyjnego. Treść i forma doskonale się równoważą. Jeśli zatem macie ochotę na lekką, życiową opowieść, to najnowsza powieść Magdaleny Witkiewicz jest ku temu idealna. Cześć, co słychać? - zdecydowanie polecam!    


3 komentarze:

  1. Mam w planach, mam nadzieję, że dorwę ją szybko. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo dużo osób ją poleca, więc mam ją już na liście do przeczytania, teraz musi tylko czekać na swoją kolej... :)

    Pozdrawiam, Jabłuszkooo ♡
    Szelest stron - kilk!

    OdpowiedzUsuń