poniedziałek, 11 lipca 2016

RECENZJA: Dan Slott, Richard Elson, Humberto Ramos; Superior Spider-Man: Ostatnie życzenie (Egmont, 2015)

Ulubiony komiksowy superbohater milionów przeżywa najdziwniejszą przygodę swego życia. Niedawno Spider-Man pokonał po raz kolejny Doktora Octopusa i wszystko wskazuje na to, że była to ich ostatnia walka. Leżącemu w więziennym szpitalu superłotrowi pozostały może godziny życia. I wtedy okazuje się, że ten geniusz zbrodni ma w zanadrzu jeszcze jedną sztuczkę. Jej efekty zmienią życie Spider-Mana, jak jeszcze nic nigdy go nie zmieniło podczas wielu dekad jego komiksowych przygód. Oto nowy, lepszy Spider-Man. Taki sam, ale nie ten sam. Album Ostatnie życzenie napisał wieloletni twórca komiksów o Spider-Manie Dan Slott, a zilustrowali go Richard Elson (Sonic the Comic, Thor) i Humberto Ramos (Crimson, Runaways, Amazing Spider-Man).

Przyznaję, że bardzo zaciekawił mnie powyższy opis, dlatego nie zastanawiałem się długo czy sięgnąć po owy komiks. Przeczytałem tę powieść graficzną naprawdę bardzo szybko i mogę tylko żałować, że drugi tom przygód Spider-mana nie znajduje się jeszcze na mojej półce. Ponadto żałuję, że nie zapoznałem się wcześniej z historią poprzedzającą Ostatnie życzenie, ale na pewno w niedalekiej przyszłości nadrobię tę zaległość. Niemniej, jeśli ktoś chce zacząć swoją komiksową przygodę ze Spider-manem - bez obaw, spokojnie można sięgnąć po ten komiks, nawet jeśli nie zna się przeszłości Petera Parkera.


Ostatnie życzenie czytało mi się lekko i z ogromną przyjemnością. Przeczytanie całej opowieści zajęło mi nieco ponad godzinę. Dla porównania dodam, że gorsze powieści graficzne czytam kilka dni. Myślę, że sam ten fakt wiele już mówi o jakości i zawartości tytułu. Dodatkowo całość wydania uzupełniają dwie małe historie zatytułowane Pajęcze sny oraz Wieczorne wyjście, które również czyta się z przyjemnością. Dostajemy zatem bardzo ciekawe wydanie, a co najważniejsze - jakościowo wypada to wszystko doskonale.


Twórcy stworzyli całkiem udaną opowieść, a ilustracje nie zawodzą ani trochę. Dostajemy charakterystyczny humor Petera Parkera, który z łatwością ratuje wszystkich z opałów. Dodatkowo odkrywamy mroczną tajemnicę i walczymy razem z naszym ulubionym Pajączkiem. Sceny akcji są narysowane bardzo poprawnie. Widać w nich dynamikę oraz mrok, w jakim przyszło walczyć głównemu bohaterowi. Może nie są to rysunki wybitne, ale oddają klimat panujący w komiksie oraz oddają sytuację danej chwili. Scenariusz także wypada na tle całego tytułu bardzo dobrze, choć na początku drażniły mnie nawiązania do poprzednich wydarzeń, których nie miałem jeszcze okazji poznać. Niemniej przeczytanie poprzednich komiksów nie jest wskazane i głównie radzę po nie sięgnąć dociekliwym.


Przed sięgnięciem po Superior Spider-man: Ostatnie życzenie nie wiedziałem do końca czego się spodziewać. Historia zapowiadała się ciekawie i taka była. Byłem zadowolony z otrzymanej historii i poczułem głód na więcej. Na pewnie niedługo w moich rękach znajdzie się drugi tom o Spider-manie. Wszystkim wielbicielom Pajączka oraz tym, którzy lubią lekką i przyjemną lekturę szczerze polecam ten tytuł.

0 comments:

Prześlij komentarz