sobota, 16 lipca 2016

RECENZJA: Ilona Łepkowska, Pani mnie z kimś pomyliła (Muza, 2016)

Jeśli za żadne skarby nie chcecie skończyć danej książki, powód może być tylko jeden - jest ona naprawdę super, a zawarta weń historia wciąga i intryguje. Zgadza się? Też tak macie? Na pewno.

Ja też tak mam, ale niestety zdarza mi się to coraz rzadziej, jeśli idzie o nowości z kręgu literatury kobiecej (czy też obyczajowej). Na szczęście tym razem całą sobą opierałam się przed zakończeniem lektury Pani mnie z kimś pomyliła Ilony Łepkowskiej. Popadłam niczym Antygona w konflikt tragiczny (oczywiście o zupełnie błahym wymiarze), chcąc poznać całą historię zawartą w powieści pani Łepkowskiej, a z drugiej strony odkładając zakończenie, żeby móc jak najdłużej cieszyć się lekturą. Ostatecznie poległam. Ale za to z ogromną satysfakcją.

Pani mnie z kimś pomyliła to słodko-gorzka, tak jak prawdziwe życie, opowieść o losach Joanny Malickiej - zawodowo zajmującej się tłumaczeniami, prywatnie ledwo wiążącej koniec z końcem matki-rozwódki. Pewnego dnia telefon od przyjaciela z ofertą dobrze płatnej pracy sprawia, że życie kobiety ulega diametralnej zmianie. Joanna z tłumaczki staje się prowadzącą nowy program telewizyjny. Swoją naturalnością i empatią szybko zjednuje sobie publiczność, co przekłada się na doskonałą oglądalność. Kobieta staje się gwiazdą stacji TVT.

Wkracza więc w zupełnie nową rzeczywistość, w której nieco się zatraca i gubi po drodze własne "ja". Otaczający ją pęd życia w pewnym momencie zaczyna mocno jej doskwierać. Kobieta pragnie chwili oddechu od medialnego zgiełku oraz ułożenia sobie życia u boku kochającego mężczyzny. Niestety wyjście z dotychczasowej roli i powrót do dawnej rzeczywistości nie są już takie proste. Joannę powoli zaczyna wszystko przerastać. Prawdziwe emocje ukrywa pod  maską. Jednakże maska sukcesywnie pęka i obnaża problemy. Kobieta musi w końcu zmierzyć się z własnym życiem i pokonać lęki. Czy uda jej się odzyskać spokój i odnaleźć szczęście? Czy nie podda się wyniszczającej sile show-biznesu? Przekonajcie się sami, czytając powieść Ilony Łepkowskiej. Serdecznie zachęcam i polecam jednocześnie!

Główna bohaterka książki Pani mnie z kimś pomyliła to doskonale nakreślony przykład współczesnej interpretacji brzydkiego kaczątka. Joanna Malicka zrządzeniem z nikomu nieznanej kobiety staje się gwiazdą programu telewizyjnego. Ale, ale... jej życie nie jest od tego momentu usłane różami. Wprost przeciwnie. Autorka powieści rysuje nam wyboistą drogę, jaką musi pokonywać główna bohaterka. Zaznacza przy tym nie tylko problemy dnia codziennego, ale przede wszystkim zmartwienia duszy. Tak jak wspomniałam wcześniej, Joanna ukrywa prawdziwą twarz pod maską. Jesteśmy więc świadkami walki bohaterki z samą sobą. Szybkie i niespodziewane zanurzenie się w show-biznesie odciska piętno na kobiecie. Jak się okazuje, zbyt duże, żeby mogła sama sobie z nim poradzić. Podejmuje jednak walkę. Jest to walka o własne życie.

Pani mnie z kimś pomyliła to powieść, jakich mało. Bardzo dobra pozycja. Obnaża prawdę o współczesnym świecie, moralizuje i przestrzega, a przy tym bawi lub skłania do namysłu. Lekka narracja oraz obecność fragmentów z notatek głównej bohaterki sprawia, że lektura tejże pozycji to czysta przyjemność. Dodatkowo ciekawa fabuła, o której wspominałam na początku, nie pozwala odejść od książki przed dłuższy czas (a nawet długie godziny). W końcu pojawiła się powieść, która łączy lekką formę z mądrą treścią. Naprawdę warto po nią sięgnąć!  


Za możliwość zrecenzowania książki pt. Pani mnie z kimś pomyliła
serdecznie dziękuję Business & Culture
 


2 komentarze:

  1. zainteresowałaś mnie tą recenzją ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tę książkę w swoich zbiorach. Już nie mogę się doczekać aż zacznę ją czytać. Bardzo mnie ciekawi co napisała Pani Ilona.

    OdpowiedzUsuń