piątek, 30 grudnia 2016

RECENZJA: Katarzyna Bonda, Florystka (Muza, 2015)

Ostatnio zaczytuję się w kryminałach Katarzyny Bondy, nadrabiając tym samym zaległości z listy "must read". Był już Pochłaniacz oraz Tylko martwi nie kłamią, a teraz przyszedł czas na Florystkę.

Florystka to kolejna powieść, której głównym bohaterem jest Hubert Meyer - psycholog śledczy i profiler. To właśnie on prowadzi nas przez meandry śledztwa i odkrywa przed czytelnikiem wszystkie tajemnice. Policjanci oraz prokurator są jedynie tłem, które wyznacza oś sprawie. Dopiero postać profilera policyjnego sprawia, że misternie utkana intryga zostaje rozwiązana. Warto dodać, że Katarzyna Bonda jako pierwsza wprowadziła do rodzimej literatury takowy typ bohatera.

Akcja powieści rozgrywa się we współczesnym Białymstoku. Policja odbiera zgłoszenie zaginięcia dziewięcioletniej Zosi, która nie wróciła do domu. W pierwszej chwili podejrzenia padają na jej matkę. Kobieta wdała się w romans ze swoim pracodawcą i nie miała w ostatnich dniach czasu dla córki. Była również jedną z ostatnich osób, które widziały Zosię żywą. Niestety po kilku dniach poszukiwań ciała dziewczynki zostaje odnalezione na cmentarzu. Sprawa morderstwa dziewięciolatki okazuje się zbieżna ze śledztwem sprzed lat. Policjanci zaczynają łączyć ją z bestialskim zabójstwem jedenastoletniego Amadeusza, którego matka jest szanowaną w mieście florystką. Trop ten doprowadza śledczych do zaskakujących odkryć. Nie dość, że tytułowa florystka znała zamordowaną Zosię, to dodatkowo może być zamieszana w inne zbrodnie. O dziwo kobieta jest chętna do współpracy zarówno z policjantami, jak i z psychologiem. Niestety w niedługim czasie ona także żegna się z życiem.

Skomplikowana fabuła to niewątpliwie domena kryminałów Katarzyny Bondy. Jak widzimy, tym razem autorka również zrobiła wszystko, żeby utrudnić czytelnikowi poznanie prawdziwego mordercy. Wręcz dała nam pstryczka w nos, kiedy wszystkie dowody wskazywały na postać tytułowej florystki, a chwilę później ona także została zamordowana. Takich zwrotów akcji i licznych niedopowiedzeń we Florystce jest naprawdę wiele. Będziecie zaskoczeni, jak barwne i intrygujące śledztwo nakreśliła Bonda.

Reasumując, Florystka Katarzyny Bondy to kolejny nader udany kryminał w dorobku tejże autorki. Intryguje, frapuje i wodzi za nos. Nie bądźcie wobec niego obojętni! Zanurzcie się w tej zawiłej historii i sprawdźcie, czy dobrze wytupujecie mordercę.

0 comments:

Prześlij komentarz