niedziela, 5 marca 2017

RECENZJA: Zoe Sugg, Girl Online Solo (Insignis, 2017)

Dwa lata temu  Zoe Sugg - popularna brytyjska vloggerka i youtuberka, znana w wirtualnym świecie jako Zoella - zadebiutowała powieścią "Girl Online". Książka w oka mgnieniu stała się światowym bestsellerem. Chwilę później światło dzienne ujrzała druga część tej opowieści - "Girl Online w trasie". Jak widać, Zoella na dobre zadomowiła się na w świecie wydawniczym. Co więcej, nabrała jeszcze większego rozpędu i w krótkim czasie wydała kolejną książkę o przygodach Penny Porter, czyli tytułowej Girl Online. I tak oto 1 marca na polskim rynku wydawniczym zagościła "Girl Online Solo". Coś czuję, że najnowsza część szybko stanie się bestsellerem.

Niewtajemniczonym przypomnę, że główną bohaterką serii "Girl Online" jest nastoletnia Penny Porter - blogerka i pasjonatka fotografii, która zmaga się z problemami wieku dojrzewania. Wraz z nią przeżywamy zatem pierwsze zakochanie, nieporozumienia z rówieśnikami, niezrozumienie ze strony dorosłych, a także zmagamy się z pechowymi sytuacjami, jakich nie brak w świecie nastolatków.

Tym razem Penny Porter przychodzi zmierzyć się z trudami rozstania z ukochanym Noah. Nastolatka postanawia więc skupić się na sobie i odnaleźć prawdziwą siebie. W tym celu dalej rozwija swoją pasję i szykuje fotografie na własną wystawę. Jednocześnie pielęgnuje przyjaźń z Elliotem, który zmaga się z problemami w domu i potrzebuje jej wsparcia jak nigdy wcześniej. Co więcej, Penny stara się pomóc nowo poznanej koleżance, która nie potrafi poradzić sobie z potężną tremą. Nowa znajomość przyczyni się poniekąd do zweryfikowania dawnych przyjaźni. Okaże się bowiem, że Megan - przyjaciółce Penny ze szkolnych lat - nie można ufać. A co z Noah? To również ważna kwestia do rozwiązania w życiu nastolatki. Na szczęście wszystko zdaje się zmierzać w dobrym kierunku. Zresztą... Przekonajcie się sami!  

Zoe Suug w "Girl Online Solo", tak jak w przypadku poprzednich części, ponownie nakreśliła interesującą historię z życia nastolatków. Uczyniła to jak zwykle lekkim piórem, a do tego ze swobodą i oczywiście z humorem. Nie zapomniała również zadbać o interesujące zwroty akcji. Dzięki czemu książka absorbuje od pierwszej strony i z niesłabnącym zaintrygowaniem wiedzie czytelnika do samego końca. Ciekawe kreacje bohaterów to również duża zaleta tejże powieści. Od pierwszej części bardzo polubiłam spontaniczną i empatyczną Penny Porter. Jednakże nie jest to jedyny portret wart uwagi. Wszystkie postaci są wielobarwne i autentyczne zarazem. Wręcz z łatwością odnaleźlibyśmy ich żywe odpowiedniki w otaczającej nas rzeczywistości. Dodatkowo, pierwszoosobowa narracja sprawia, że tracimy dystans i mamy wrażenie jakbyśmy faktycznie uczestniczyli w życiu głównej bohaterki. Chyba sami widzicie, że "Girl Online Solo" to przykład naprawdę dobrej pozycji z kręgu literatury młodzieżowej. Ale czy na pewno jest to powieść tylko dla młodzieży?

Otóż nie. Warto więc dodać, że "Girl Online Solo" (tak samo, jak poprzednie części tej serii) dedykowana jest nie tylko młodym odbiorcom. Wprost przeciwnie. To książka dla każdego, niezależnie od wieku, gdyż pod historią z życia nastolatków kryje się uniwersalna treść. Co więcej, już sam portret głównej bohaterki na to wskazuje. Penny Porter jest bowiem przykładem ciekawej bohaterki, która umysłem przypomina dorosłego człowieka, a ciałem nastolatkę. Podczas lektury "Girl Online" uznałam ten fakt za negatywną stronę powieści Zoelli. Jednakże, po trzech częściach przygód Penny Porter, dochodzę do wniosku, że to dobry i poprawny zabieg kreacyjny.

Moim zdaniem w "Girl Online Solo" znajdziecie jeszcze ciekawszą historię aniżeli w dwóch poprzednich częściach. Niemniej cała seria o przygodach nastoletniej Penny Porter przedstawia się nader dobrze i szczerze zachęcam Was (o ile jeszcze tego nie uczyniliście) do zapoznania się z literacką twórczością Zoe Sugg.


Za egzemplarz recenzencki "Girl Online Solo"
serdecznie dziękuję AiM Media

0 comments:

Prześlij komentarz