Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2014

RECENZJA: Eric-Emmanuel Schmitt, Małżeństwo we troje [Les deux messieurs de Bruxelles, 2012]

Obraz
Zapewne trudno w to uwierzyć, ale jak dotąd nie przeczytałam żadnej książki autorstwa Erica-Emmanuela Schmitta. Pisarz ten kojarzył mi się jedynie z opowieścią Oskar i pani Róża , której nota bene także nigdy nie przeczytałam. Toteż przy okazji premiery Małżeństwa we troje uznałam, że przyszedł w końcu czas na zapoznanie się z twórczością tegoż autora.  Eric-Emmanuel Schmitt - francuski dramaturg, eseista i powieściopisarz - to postać nader znana i ceniona nie tylko w kręgach pisarskich. Jego dorobek artystyczny to zarówno utwory pisane prozą, jak również sztuki teatralne. Schmitt to także filozof z wykształcenia oraz laureat nagrody Grand Prix du Théâtre de l'Académie Française (2001) oraz Nagrody Goncourtów w kategorii opowiadania za zbiór opowiadań Trucicielka (2010). Małżeństwo we troje to zbiór pięciu opowiadań, których esencję stanowią głęboko skrywane uczucia oraz relacje z najbliższymi, a w narracji każdego z nich odnajdziemy nutę refleksji oraz filozoficzne s

Niewinne uczucie przeradza się w obsesję

Obraz
Nowa, porywająca powieść świetnie przyjętej w Polsce Katherine Webb, autorki bestsellera Dziedzictwo . Anglia, rok 1937. Czternastoletnia Mitzy Hatcher dorasta we wsi Blacknowle na wybrzeżu Dorset. Dla nieokrzesanej, odrzuconej przez lokalną społeczność dziewczyny przyjazd słynnego artysty Charlesa Aubreya, jego egzotycznej kochanki i ich córek na letnie wakacje jest niczym powiew świeżego powietrza. Mitzy staje się muzą Charlesa i zaprzyjaźnia się z rodziną Aubreyów. Dziewczyna stopniowo zaczyna widzieć przed sobą przyszłość, o jakiej nawet nie śniła. Rodzi się w niej miłość. Z czasem niewinne uczucie przeradza się w obsesję; dziecinne zauroczenie ustępuje znacznie bardziej skomplikowanym emocjom. Upłynie blisko siedemdziesiąt pięć lat, nim konsekwencje tej wielkiej namiętności odkryje młody właściciel galerii sztuki, zapatrzony w pośpiesznie naszkicowany portret i zdumiony jego intensywnością. Próby rozwikłania tajemnicy obrazu zawiodą go do Blacknowle, gdzie po

Alegoryczny portret swojej ojczyzny

Obraz
Prowokacja. Skandal. Nowa literatura. Długo oczekiwana i zaskakująca książka Dmitrija Glukhovsky’ego, autora międzynarodowego bestsellera Metro 2033 . W kilkunastu błyskotliwych opowiadaniach Glukhovsky wprawną ręką kreśli alegoryczny portret swojej ojczyzny: państwa, w którym korupcja sięga szczytów władz, kraju współrządzonego przez oligarchów i podporządkowanego ich interesom. Witajcie w Rosji to iście wybuchowa mieszanka: fikcja miesza się tu z rzeczywistością, satyra i ironia sprawiają, że nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać, a wszystko to w ulubionej przez Glukhovsky’ego konwencji science fiction. To wyjątkowa książka, dotykająca ważnych problemów współczesnej Rosji w sposób niezwykle oryginalny, dosadny i nad wyraz trafny. Być może pierwsza od wielu lat próba uczciwego opowiedzenia o Rosji widzianej oczami nowego pokolenia. Nowa książka Dmitrija Glukhovskiego zatytułowana Witajcie w Rosji już 21 maja w Polsce!  

RECENZJA: Cezary Żbikowski, Wykształciuchy z wioski Warszawa (2013)

Obraz
Co trzydziestoparoletni mężczyźni robią w Warszawie, aby nie zwariować? Jakie są ich plany i aspiracje? Co ich nęka i frustruje? Co myślą o kobietach? W jaki sposób „białe kołnierzyki” dają sobie radę z komercją, korporacjami, wyścigiem szczurów i społecznymi powinnościami? Bohaterowie bronią się poczuciem humoru, czasem absurdalnym. Obsypują się nawzajem zabawnymi powiedzeniami, dowcipami oraz tworzą zbiór Zasad Daniel’sa, którym się kierują tak pół żartem, pół serio. Przyjaźnią się i popijają sobie whisky, imprezują, uciekają w sportowe hobby. Jednocześnie jakby przy okazji szukają wartości, na których można opierać się w życiu. Przekonaj się sam!    Nastaw się na umiarkowaną dawkę refleksji i na dużą dawkę śmiechu!!!   Przeczytawszy tenże opis, widoczny z tyłu książki, poczułam się nią zafrapowana i ochoczo przystąpiłam do lektury. Jednakże treść nieco mnie rozczarowała. Jak zatem oceniam drugą w dorobku Cezarego Żbikowskiego - pasjonata sportu, dobrej książki i fot